Eurowizja, i co dalej? #1 Blanche

W 2017 r. na kijowskiej scenie Eurowizyjnej stanęła, wtedy jeszcze niepełnoletnia, dziewczyna z głębokim nisko osadzonym głosem. Niezwykle majestatyczna i zestresowana śpiewała, że: „Jest całkowicie samotna w strefie niebezpieczeństwa” pytając swojego ukochanego: „Czy jesteś gotów chwycić mnie za dłoń?„. Od występu Blanche z City Lights minęły trzy lata. Artystka nie może narzekać na nudę, ponieważ lada dzień do sprzedaży trafi jej debiutancka płyta.

Wbrew pozorom występ na Eurowizji nie był telewizyjnym debiutem Blanche, która tak naprawdę nazywa się Ellie Delvaux – pseudonim artystyczny, to po prostu jej trzecie imię. Pierwsze kroki w muzyce zaczęła stawiać na YouTube, gdzie nagrywała własne interpretacje znanych ówcześnie kompozycji.

Za sprawą kanału na YouTube, Blanche zebrała skromną rzeszę fanów, która przekonała ją do wzięcia udziału w belgijskiej edycji The Voice. Podczas przesłuchań w ciemno, wokalistka zaśpiewała utwór Daydreamer z repertuaru Adele. Występ przekonał dwóch z czterech jurorów, a sama Ellie Delvaux dołączyła do drużyny Cats On Trees. Przez etap bitew przeszła bez problemów, jednak już podczas pierwszego odcinka na żywo, artystka przekonała się, że publiczność zbytnio za Nią nie przepada i gdyby nie interwencja mentorów – pożegnałaby się z programem. W drugim odcinku Blanche ponownie trafiła do puli uczestników zagrożonych i pożegnała się z programem.

Los uśmiechnął się do Niej kilka miesięcy później, kiedy to RTBF (Radio-Télévision Belge de la Communauté Française) poinformowao, że to właśnie Ellie Delvaux będzie reprezentowała Belgię w przyszłorocznym Eurovision Song Contest. Premiera City Lights odbyła się 8 maja 2017 roku i nie obyło się bez podejrzeń o plagiat. Wielu słuchaczy uważało, że melodia autorstwa Pierre Dumoulin, przypomina tę z piosenki kanadyjskiej artystki: Alexe GaudreaultEclats.

Bukmacherzy zaczęli prześcigiwać się w stwierdzeniach, że Blanche będzie czarnym koniem Eurovision Song Contest 2017. Tak też się stało. Artystka nie wygrała, ale dzięki publiczności, która pokochała jej skromność oraz mocne dolne partie wokalne i delikatne góry, zajęła czwarte miejsce. Belgia, która nie doceniła jej na etapie The Voice, zafascynowała się jej twórczością na tyle, że City Lights w jej rodzinnym mieście sprzedało się w ponad 40. tysięcznym nakładzie. Docenili ją także krytycy, którzy w 2018 roku przyznali jej kilka lokalnych nagród muzycznych.

Podobni jak jej ubiegłoroczny poprzednik – Loic Nottet i kilku innych artystów, Blanche mogła wykorzystać swoje pięć minut, publikując w niedługim czasie kolejne single i finalnie – album. Tak się jednak nie stało, ponieważ Ellie Delvaux wyznała, że ważniejsza jest dla Niej nauka i ukończenie szkoły. Podkreśliła, że z muzyki nie rezygnuje, ciągle tworzy, ale na nowy materiał będziemy musieli poczekać.

Możliwe, że to był błąd, ponieważ zainteresowanie twórczością Blanche spadło, ale patrząc racjonalnie – artystka postąpiła rozsądnie. W 2018 roku ukazał się pierwszy singiel – Wrong Turn, później kolejno eteryczne Soon i najbardziej personalne Moment, które Ellie Delvaux dedykowała wszystkim tym, którzy próbują połaczyć się z chwilą teraźniejszą, cieszyć się chwilą i popatrzeć na swoje życie z zewnątrz.

Pierwsze informacje o albumie przyszły w momencie publikacji czwartego singla: Empire. Blanche ogłosiła, że płyta trafi do sprzedaży 29 maja 2020 roku i będzie nosiła taki sam tytuł, co najnowszy utwór. Piosenka narobiła lekkiego szumu, a sam teledysk (opublikowany na łamach magazynu Complex) ukazał wizję artystyczną belgijskiej artystki. Klip, kręcony kilka dni, odnosi się do surrealistycznego malarstwa Gertrude Abercrombie, która jak uważa sama wokalistka: „malarstwo jest niezwykle charakterne i silnie powiązane z moją twórczością”. Dodała także, że: „za pomocą doboru odważnych stylizacji, intrygujących kolorów i świateł oraz wprowadzenie odpowiednich ujęć w odpowiednim czasie, stworzyliśmy teledysk. W ten sposób oddaliśmy emocje takie jak: strach, moc, porzucenie, ból, introwersja, odsłanianie siebie, zaufanie i autentyczność.”

Pomimo że dzisiejsza twórczość Blanche nie przebija się do mainstreamu ze względu na swoją specyfikę, to jej wyjątkowość, oryginalność i uwodzicielski głos sprawia, że z dnia na dzień interesują się jej twórczością osoby, które mają dość nieplastycznej masy radiowej. Dziś artystka stawia grubą kreskę pomiędzy tym co było na Eurovision Song Contenst a tym, co jest teraz.

Czytaj również