Niepokojące wieści z Turyny. Tuż przed pierwszymi próbami popsuła się część sceny. Czy zostanie naprawiona przed startem show?
Tegoroczna Eurowizja obywa się we włoskim Turynie. Na scenie wybudowano łuki, które miały się obracać. Podczas testów sceny doszło do awarii i łuki się zacięły. Pech chciał, że były obrócone tyłem, przez co LED-y są teraz po nieodpowiedniej stronie. Ponoć do awarii doszło, ponieważ mechanizm został zalany przez wodę (która również jest używana na scenie).
Na dzień dzisiejszy Włosi informują, że awarii nie da się naprawić.
Najdobitniej widać to podczas występów Mołdawii (ucięty napis) i Łotwy (ucięte wizualizacje).




Pierwszy półfinał Eurowizji odbędzie się 10 maja, drugi, w którym udział weźmie Krystian Ochman, 12 maja, a wielki finał będzie miał miejsce 14 maja.


