Eurowizja 2019. Nie będzie otwartych polskich preselekcji

Po tym jak Natalia Szroeder zdementowała plotki o swoim udziale w Eurowizji, poinformowano o tym jak zostanie wybrany polski reprezentant.

Centrum Informacji TVP podało, że w tym roku polskiego reprezentanta wybierze wewnętrznie nadawca. Zgłoszenia można nadsyłać do 5 lutego, a spośród propozycji Komisja Konkursowa wybierze piosenkę, która zaprezentuje się w Tel Avivie. Nazwisko polskiego reprezentanta ma być znane do 8 lutego. Regulamin nadsyłania zgłoszeń został opublikowany na stronie eurowizja.tvp.pl.

Wybór wykonawcy i utworu reprezentującego Telewizję Polską S.A. na 64 Konkursie Piosenki Eurowizji Tel Aviv 2019 pozostawia się do uznania i decyzji wybranej przez TVP S.A. Komisji Konkursowej.” 

W praktyce oznacza to, że artyści mają 2 tygodnie na zgłoszenie swojej piosenki, a piosenka, która nas będzie reprezentować, zostanie wybrana w 3 dni. Nie będzie także koncertu zgłoszonych czyli tak zwanych preselekcji. Ostatni raz taki wybór artysty mieliśmy w 2005 roku, gdy wybrano zespół Ivan & Delfin z piosenką Czarna dziewczyna.

Z regulaminu wynika, że zgłosić się moga wszyscy, czyli równiez wykonawcy z zagranicy. Nie ma również zasady dotyczącej języka polskiego. Ale zapewne nie poznamy listy osób, które się zgłosiły.

TVP S.A. nie ma obowiązku podać do wiadomości publicznej listy identyfikującej wykonawców, którzy zgłosili się lub zostali zgłoszeni do Krajowych Eliminacji, jak również nie ma obowiązku podać do wiadomości publicznej tytułów zgłoszonych utworów oraz nazwisk/imion/pseudonimów ich autorów i kompozytorów

Przypomnijmy, że rok temu Polskę reprezentował duet Gromee i Lukas Meijer z piosenką Light Me Up. Panowie ostatecznie zajęli 14 miejsce w drugim półfinale i tym samym nie awansowali do finału.

Czytaj również