Eurowizja 2015. Norwegia i „A Monster Like Me”

Przyszedł czas na Norwegię. I szczerze mówiąc, po raz pierwszy tak naprawdę nie wiem, co napisać słowem wstępu. Że to czasami przypomina No Promises Bryana Rice’a? A może to, że jest to średnia propozycja, gdyż najmocniejsze widać gołym okiem?

Półfinał: 02 // Pozycja startowa: 06 // Norwegia

POZNAJ ARTYSTÓW I UTWÓR


W tym roku do Wiednia przyjedzie dwójka debiutantów.

Debrah Scarlett mieszkała w Szwajcarii, lecz niedawno wróciła do swojego rodzimego Nittedal w Norwegii. Dwa lata temu wzięła udział w programie The Voice Norway, gdzie zachwyciła swoim niepowtarzalnym głosem.

Kjetil Mørland również dużo czasu spędził poza ojczyzną. Przez większość swojego życia mieszkał w Wielkiej Brytanii, gdzie razem z zespołem Absent Elk próbował rozkręcić karierę. Z tą brytyjską formacją Kjetil nagrał album Caught In The Headlights, którego producentem był Toby Smith z Jamiroquai. Teraz jako Mørland pracuje nad swoim solowym projektem, który ma ukazać się jeszcze w tym roku.

Pewnego razu, gdy artysta stworzył A Monster Like Me, zaczął poszukiwania wokalistki. Kompozycja mówi o nierozwiązanych sprawach miłosno-sercowych, że czasem trzeba odejść. Cóż, SMS do Debry pomógł więc zgłosili swoją wspólną propozycję do Konkursu, a głosy widzów sprawiły że zobaczymy tą dwójkę w Wiedniu.

POZNAJ KRAJ

Norwegia to kolejna, eurowizyjna potęga, choć czasami można by z tym faktem polemizować. Wygrali trzykrotnie: w 1985 roku, w 1995 roku i w 2009 roku (Alexander Rybak dzierżący rekord uzbierania największej ilości punktów w całym konkursie, w swoim czasie miał również rekord największej ilości „dwunastek”, jednak trzy lata później pobiła go Loreen, która miała więcej „dwunastek”, jednak w sumie punktów mniej).

Patrząc na te zwycięstwa można by powiedzieć, że to dobry kraj – jednak ma on na koncie również inny „rekord”. Najczęściej znajdowali się na ostatnim miejscu – aż 11 razy. Czterokrotnie również nie uzyskali żadnego punktu – tzw. null points. To również rekord.

W zeszłym roku na ESC pojechał Carl Espen. W finale poradził sobie dość dobrze, zajmując 8. miejsce.

norwegia

Czytaj również