Elżbieta Zapendowska o Blance na Eurowizji: ziuta z ulicy, beznadzieja

Polska reprezentantka na tegorocznym konkursie Eurowizji Blanka zaprezentuje swój utwór Solo już 11 maja w drugim półfinale. Będzie to dziewiąty występ spośród szesnastu tego dnia. Czy na tyle dobry, aby awansować do finału? Niektórzy nie mają wątpliwości, że nie.

Dziennikarka muzyczna Elżbieta Zapendowska w rozmowie z Faktem wyraziła bardzo jasno swoje rozczarowanie tegoroczną propozycją naszego kraju.

Wydaje mi się, że ta piosenka i ta dziewczyna nie mają żadnych szans na Eurowizji, ale może się mylę. Dla mnie to jest kompletna beznadzieja. Tam jest niestety szereg uchybień, nie tylko technicznych, ale i artystycznych. To tak, jakby przyszła Ziuta z ulicy, a ja miałabym analizować jej wykonanie i warunki wokalne. Są, jakie są, ale ja nie wiem jaka była przyczyna, że właśnie ją wybrano.

to przebój letni z krajów demoludów sprzed 10, a może nawet 20 lat. Niektórym ta Blanka skojarzyła się z Britney Spears sprzed lat, ale gdzie jej tam do Britney! Bardziej podobał mi się Jann, był ciekawszą propozycją i jakieś kontrowersje wokół tej piosenki się zadziały.

Sama wokalistka jest już w Liverpoolu i intensywnie przygotowuje się do występu. Na szczęście pokonała niedawną infekcję gardła i za 10 dni będzie mogła reprezentować kraj.

Czytaj również