Za nami drugi festiwalowy dzień Orange Warsaw Festival 2015. Byliśmy na Palomie Faith, Big Seanie czy Marku Ronsonie. Zobaczcie, kto dziś wystąpi i na co wybieramy się my.
Dziś kończy się tegoroczny Orange Warsaw Festival. Trzeci dzień z zapowiedzi wydaje się bardziej ciekawy niż pierwszy, ale mniej niż drugi. Mamy kilka swoich faworytów, ale najpierw zobaczcie całą rozpiskę koncertową:

A my wybieramy się na:
- Birth of Joy – Z braku laku zapewne wybierzemy się na Birth of Joy albo dłużej pośpimy
- Benjamin Clementine – Pierwsza ważniejsza gwiazda tego dnia, przynajmniej dla mnie. Benjamin nie jest jakoś specjalnie znany, ale jego płyta jest boska. Warto się z nią zapoznać, choćby dla jego wokalu. Mam nadzieję, ze czymś zaskoczy nas tego popołudnia.
- Bokka/Metronomy – Metronomy opuściłem rok temu na Open’erze, w tym jednak na pewno się spotkamy pod sceną. Zanim to jednak nastąpi odwiedzę kawałek koncertu tajemniczego projektu Bokka, na którym udało mi się być rok temu, również na Open’erze.
- Maria Peszek / Bastille – Podobnie jak w przypadku powyżej, nie udało mi się być na koncercie Bastille. Spowodowane było to pilnym egzaminem, który miałem następnego dnia rano. W tym roku jednak na pewno nie odpuszczę sobie ich. Na osłodę kawałek kochanej Marii Peszek!
- Asking Alexandria / Incubus – Dwa nieszczególnie interesujące mnie zespoły, z ciekawości odwiedzimy dwa, choćby na chwilę…
- Parkway Drive / Muse – Gwiazda wieczoru, zespół Muse to dobre zakończenie tego festiwalu. Nowa płyta mi się w miarę podoba, czekam na efekty na żywo. Pewnie na chwilę przed zahaczymy o Parkway Drive


