Martin Osterdahl, producent wykonawczy Konkursu Piosenki Eurowizji, skomentował wykluczenie Rosji z konkursowej stawki jak i struktur Europejskiej Unii Nadawców. Jest to jego pierwsze publiczne stanowisko w tej sprawie.
W wywiadzie dla szwedzkiego portalu internetowego NVP powiedział:
Nie było to łatwe, bo to nie Rosja jako państwo konkuruje, tylko rosyjska organizacja członkowska. I tak naprawdę nie zrobili nic złego. Przesłali dobry materiał i nie złamali żadnych zasad. Ale stało się to nie do zaakceptowania, ponieważ mamy zasadę, która mówi, że nie wolno przynosić hańby konkurencji.
Martin Österdahl
Ponadto Österdahl dodaje, że nie jest to pierwszy raz, gdy dyskutowano o potencjalnym usunięciu Rosji lub Białorusi z konkursu.
Szczerze mówiąc, była to dyskusja, która trwa od bardzo dawna, ale teraz z powodu inwazji stała się bardzo aktualna. Współpraca w zakresie usług publicznych opiera się na szeregu fundamentalnych wartości, których nie przestrzega ani Białoruś, ani Rosja. Chodzi przede wszystkim o wolność wypowiedzi
Martin Österdahl
W kwestii tego, czy i w jaki sposób tegoroczny konkurs odda aktualne nastroje w Europie po rosyjskiej inwazji na Ukrainę, dyrektor wykonawczy konkursu odniósł się w następujący sposób.
Nie chcemy robić manifestacji politycznych na scenie, ale nie możemy zrobić największego na świecie rozrywkowego show bez dotykania tego, o czym myślą teraz wszyscy ludzie w Europie.
Martin Österdahl
Rosja jest już drugim państwem, które w ciągu dwóch lat utraciło członkostwo w Europejskiej Unii Nadawców. W 2021 decyzję o usunięciu ze struktur EBU podjęto w sprawie Białorusi. Propozycja zespołu Galasy ZMesta miała bowiem tekst o zabarwieniu politycznym i propagandowym.

