Ballady i punki, oto anatomia Dziewczyny Pop. Daria Zawiałow – Dziewczyna Pop, 2023 (recenzja)

Inne recenzje

Daria na przestrzeni ostatnich lat zyskała miano jednego z najbardziej rozpoznawalnych głosów w Polsce, nie przyszło jej to jednak bez ciężkiej pracy, bo cześć z jej słuchaczy pamięta przygodę Darii w programie Mam Talent czy X Factor. Między tymi programami a debiutem w postaci albumu A Kysz! było wiele innych etapów, jak solowy projekt muzyczny z niewydanym albumem czy udział w konkursach muzycznych. Dlaczego o tym wspominam? Bynajmniej nie mam zamiaru tworzyć biografii Darii Zawiałow, jednak przedstawienie początków Darii, nieznanych szerszej publiczności, jest adekwatnym wstępem do recenzji Dziewczyny Pop.

Tak, jak pierwsze trzy albumy Daria tworzyła w znanym sobie gronie, tak przy czwartym wydawnictwie postanowiła obrać nową drogę i połączyła siły z Bartkiem Dziedzicem, który odpowiedzialny jest między innymi za Grandę Brodki, Migracje Meli Koteluk oraz Małomiasteczkowego Dawida Podsiadły. Już przy ogłoszeniu prac nad nowym wydawnictwem, podczas trasy zamykającej album Wojny i Noce, byłem ciekaw, jaki charakter przybiorą brzmienia czwartego albumu Darii Zawiałow. Szczerze mówiąc, oczekiwałem wręcz bliźniaka do fenomenalnego Małomiasteczkowego. Nie wszystkie moje oczekiwania zostały spełnione, co jednak jest akurat pozytywnym aspektem towarzyszącym Dziewczynie Pop.

Silną stroną albumu jest jego koncept, od niego zaczynam, bo to on był właśnie dosadnie promowany przez Darię, podzielony na trzy rozdziały, każdy silnie umieszczony w czasie, a czasem i przestrzeni. Każdy muzyczny etap Dziewczyny Pop ma trzy główne brzmienia, nostalgiczno-refleksyjny, popowy i punkowy. Całość rozpoczynamy od przeszłości, czyli Rozdziału ’92.

Album otwiera tytułowy utwór z pogranicza popu i alternatywy, na tle pozostałych kawałków z tego rozdziału wypada nijako, mimo iż jest przyjemny, to brakuje mu bardziej charakterystycznego elementu, który przerwie powtarzalność w rytmach. Rozdział ’92 zawiera także dwa single promujące album, jednak o nich później, bo chcę się pochylić nad drugim popowym kawałkiem, Ballada o Niej, mimo iż lirycznie pasowałaby do delikatnych dźwięków gitary, to w swoim brzmieniu jest radosna i popowa. Jest też bardzo dobra, to jeden z moich ulubionych kawałków na albumie.

Dalej mamy teraźniejszość, Rozdział Pete Stop, na którym znajdziemy parę ciekawych pozycji, takich jak Dziwna, w których lirycznie Daria wciela się w postać mężczyzny, a dźwiękowo całość dopieszcza Rubens swoim gitarowym solo. Kolejnym przyjemnym wątkiem w tym rozdziale jest Intro On, które jest brzmieniowo nieskomplikowane, dzięki czemu głos Darii dopełnia całą melodię, tworząc miły, refleksyjny kawałek. Jednak poza mocnym pozycjami jest też utwór Ballada Punk (Jak Świry), który nie jest balladą, a na pewno też nie ma w sobie punkowych brzmień. Tutaj z kolei Daria i Bartek Dziedzic mocno przekombinowali w brzmieniu, osobiście nie wiem, na których dźwiękach mam się skupić, przez co ten kawałek jest jednym z najsłabszych utworów Dziewczyny Pop.

Trzeci i ostatni rozdział, to Rozdział Backdoor, przyszłość, która według Darii zapowiada się mrocznie, poza singlem SUPRO możemy tutaj usłyszeć fenomenalną Bambi Sarenkę. Utwór ten Daria zaprezentowała już podczas swoich letnich koncertów, jednak nie zrobiła z niego singla, przez co podsyciła jeszcze mocniej ciekawość finalnych brzmień kawałka. Bambi Sarenka jest mocno punkowa, lecz podczas refrenu tempo zwalnia, przybierając ton ballady. Finalnie jest to świetne uzupełnienie i chętnie będę wracał do tego utworu. Wspominałem też o najsłabszym elemencie Dziewczyny Pop, czas na kolejny i jest to piosenka zamykająca album, czyli Tom Yum. Podobnie jak przy Balladzie Punk utwór jest mieszanką różnych dźwięków, które zestawione ze sobą, nie tworzą zbyt dobrej kompozycji. Szkoda, że akurat Tom Yum zamyka Dziewczynę Pop i pozostawia po sobie pewien niesmak.

Trochę już wspominałem o singlach zapowiadających album i teraz na chwilę zatrzymam się przy nich. Te były zwyczajnie dobrze dobrane i zdradzały, czego możemy się spodziewać po Dziewczynie Pop. Prawie każdy z nich jest bardzo dobrym utworem, lecz do moich faworytów należy utwór Złamane serce jest OK, który jest jednym z najlepszych utworów Darii. Mamy tutaj mocne punkowo-rockowe brzmienia, które świetnie współgrają z głosem Zawiałow, aż żałuję, że nie dostaliśmy więcej takich pozycji na albumie. Z kolei najsłabszą zapowiedzią Dziewczyny Pop był singiel SUPRO, który jako solowy utwór brzmiałby o wiele lepiej. Taco Hemingway będący tutaj na feacie co najmniej się nie popisał, sam kawałek ma delikatny i sielski charakter, którego śpiewający raper nie potrafi oddać. Spodziewałem się czegoś na wzór Mix Sałat, utworu pochodzącego z najnowszego albumu Taco, gdzie gościnnie zaśpiewała Daria.

Dziewczyna Pop jest przyjemnym albumem, gdzie można spotkać ciekawe eksperymenty, jak Bambi Sarenka oraz podrasowane, znane brzmienia jak Ballada o Niej. Słychać tutaj też inspiracje zagranicznego indie rocka, jak chociażby Arctic Monkeys czy The Strokes. Jednak Dziewczyna Pop jest też niekompletna, brakuje jej mocniejszych elementów, które tak dobrze pasują Darii Zawiałow. Liczę, że tradycyjnie już za półtora roku dostaniemy rozszerzona wersję albumu, uzupełnioną o czysto rockowe kawałki. A tymczasem lecę słuchać Złamanego Serca i Bambi Sarenki na zapętleniu.

Daria Zawiałow - Dziewczyna Pop
  • Data premiery: 20 10 2023
  • Single: FIFI HOLLYWOOD, Złamane serce jest OK, Z Tobą na chacie, SUPRO
Najlepsze utwory: Złamane serce jest OK, Ballada o Niej, Intro On, Ballada znad rzeki, Bambi Sarenka
Najsłabsze utwory: Ballada Punk (Jak świry), Tom Yum


Recenzja wyraża poglądy autora i nie jest tożsama ze stanowiskiem i opinią całej redakcji.

Czytaj również

Daria na przestrzeni ostatnich lat zyskała miano jednego z najbardziej rozpoznawalnych głosów w Polsce, nie przyszło jej to jednak bez ciężkiej pracy, bo cześć z jej słuchaczy pamięta przygodę Darii w programie Mam Talent czy X Factor. Między tymi programami a debiutem w postaci...Ballady i punki, oto anatomia Dziewczyny Pop. Daria Zawiałow – Dziewczyna Pop, 2023 (recenzja)