Co trzeba zrobić, aby zmienić świat? Ringo Starr – Change The World, 2021 (recenzja)

Inne recenzje

Perkusista, który nadawał rytm największym przebojom jednego z najbardziej legendarnych zespołów w dziejach muzyki… Tak, to Ringo Starr, muzyk brytyjskiej formacji The Beatles. Wypowiadając się na temat nowej muzyki, Starr zadeklarował, że obecnie chciałby się skupić na wydawaniu krótkich EP-ek, wydawnictw złożonych z zaledwie kilku utworów, stworzonych we współpracy z przyjaciółmi i utalentowanymi muzykami. Sześć miesięcy po premierze EP-ki Zoom In, przyszedł czas na jej drugą część – minialbum Change The World. Do nagrywanych w swoim domowym studio utworów, muzyk zaprosił wielu muzycznych gości – dawnych przyjaciół oraz młodych, utalentowanych twórców.

Podczas swojej długiej kariery, Ringo Starr zawsze był adwokatem pokoju i miłości. Muzyczna podróż rozpoczyna się wraz z tytułowym kawałkiem Let’s Change The World. Utwór, skomponowanym we współpracy z Stevem Lukatherem oraz Josephem Williamsem z formacji Toto, to lekki, radosny hymn, łagodnie przypominający, że wzajemna miłość i pokój wśród ludzi są uniwersalną miłością. Opowiadając o piosence, Starr wspomniał, że chciałby przekazać słuchaczom aby byli dla siebie mili, wyrozumiali, kochający i żyli w pokoju. ,,Po prostu bądź miły dla swoich sąsiadów, przyjaciół, osoby z przeciwka. Spróbuj zrozumieć, przez co przechodzą”.

Następnie przychodzi czas na utrzymaną w klimacie reggae nutę Just The Way, napisaną przez Starra oraz jego wieloletniego współpracownika Bruce’a Sugara. To kolejna przyjemna piosenka, z mocnym wokalem i dynamiczną perkusją muzyka. Z kolei Come Undone zostało napisane wspólnie z Lindą Perry, wokalistką i tekściarką 4 Non Blondes. Owocem współpracy okazała się piosenka inspirowana country, opowiadająca o trudnościach radzenia sobie z zawiłościami życia, a to wszystko w rytmie chwytliwej melodii. Do wspaniałej współpracy zaproszono również Troy’a Andrewsa, znanego również jako Trombone Shorty, który domknął kompozycję dźwiękami puzonu, rodem z Nowego Orleanu. EP-kę zamyka porywający cover utworu Round Around The Clock, przeboju lat 50. autorstwa formacji Bill Haley and His Comets. Świetna gra na gitarze Joe’go Walsha oraz rytmiczny, bluesowy bas Nathana Easta tworzą rewelacyjny efekt końcowy.

Ringo Starr to nie tylko muzyk z misją zmiany świata. Być może rockman chce zmienić świat muzyką, ale równocześnie wyraźnie pokazać, że chce dobrze bawić się ją tworząc. I bawi się nią w najlepszym stylu, w towarzystwie pełnych pasji do tworzenia muzyki artystów. Nie mogę doczekać się kolejnych EP-ek spod skrzydeł muzycznego weterana.

-
  • Data premiery:
  • Single:
Najlepsze utwory:
Najsłabsze utwory:


Recenzja wyraża poglądy autora i nie jest tożsama ze stanowiskiem i opinią całej redakcji.

Czytaj również