Po przerwie powracamy z rubryką Co następnym singlem. Dzisiaj zajmiemy się nowym albumem Demi Lovato. Która piosenka powinna zostać kolejnym utworem promującym album Tell Me You Love Me? Zobaczcie typy naszych redaktorów!
Tell Me You Love Me to szósty album w dyskografii amerykańskiej piosenkarki i aktorki – Demi Lovato. Krążek ten światło dzienne ujrzał 29 października 2017 roku nakładem wytwórni Island Records. Do tej pory jedynym singlem promującym to wydawnictwo był utwór Sorry Not Sorry.
Sprawdźcie jakie utwory, zdaniem naszych redaktorów, idealnie sprawdzą się w roli drugiego singla!
Dariusz Kozera | wybieram: Sexy Dirty Love
Patrząc na nowy album Demi Lovato wybór kolejnego singla w cale nie jest prostym zadaniem. Płyta Tell Me You Love Me jest bardzo odmienna od tego, co wcześniej tworzyła artystka i nie zawiera zbyt wielu typowo singlowych utworów. Gdyby wybór należał do mnie to postawiłbym na Sexy Dirty Love. To chyba najbardziej radiowy kawałek ze wszystkich, które znajdziemy na albumie. Dodatkowo z pewnością bardziej oddaje charakter całego wydawnictwa niż Sorry Not Sorry.

Paweł Markiewicz | wybieram: Daddy Issues
Wybierając kolejny singiel promujący nową płytę Demi Lovato miałem mały problem. Wahałem się pomiędzy bardziej radiowym Daddy Issues, z krótkim, ale wyrazistym refrenem, a przyjemnym Cry Baby, które może nie wspięłoby się na szczyty list przebojów, ale pokazałoby najlepsze aspekty albumu – wokal i warstwę liryczną. Ostatecznie stawiam na pierwszą propozycję. Niech idzie w świat i godnie reprezentuje TMYLM.
Piotr Krajewski | wybieram: Cry Baby
Tell Me You Love Me to bez wątpienia najlepszy i najbardziej dojrzały album w dotychczasowej karierze Amerykanki. Wątpliwe jest, że jakikolwiek inny utwór osiągnie taki komercyjny sukces jak Sorry Not Sorry. Nie samymi listami przebojów żyje jednak człowiek, a płyta Demi ma mnóstwo ciekawych kompozycji wartych zaprezentowania szerszej publiczności. Takim kawałkiem jest fenomenalne Cry Baby. Mocna dawka soulu z kapitalnym wokalem, wyrazistym refrenem, surowymi emocjami i gitarową solówką, która zachwyca. Proszę o teledysk!

Kamil Kopka | wybieram: Sexy Dirty Love
Muszę przyznać, że mimo bardzo dużej sympatii do Demi, ten album mnie nie zachwycił. Po – moim zdaniem – dosyć kiepskim pierwszym singlu, przyszedł czas na kolejny. Wydaje mi się, że jedną z mocniejszych stron tego albumu jest piosenka Sexy Dirty Love i sprawdziłaby się dobrze w roli singla.
Jagoda Haloszka | wybieram: Lonely
Wybór nie jest do końca prosty, bo to najlepsza płyta Demi Lovato w jej karierze. Lekki i ostry bit w świetny sposób się ze sobą mieszają. Z jednej strony moją ulubioną piosenką jest utwór Games, ale sądzę, że Demi powinna wybrać po Sorry not Sorry coś lżejszego. Dlatego wybieram Lonely. Lekki, przyjemny utwór, który nadaje się na jesienne wieczory przy winie. Głos Demi w wysokich i niskich tonach brzmi jak głos zranionej kobiety, co świetnie ukazuje charakter tej piosenki. Ewidentnie widać tu wojnę kobiety i mężczyzny. Zwłaszcza po zwrotce Lily Wayne, gdy Demi śpiewa refren końcowy. Ta kompozycja na pewno wpadnie wszystkim w ucho.


Karolina Młynarska | wybieram: Cry Baby
Cry Baby to zdecydowanie jeden z najmocniejszych momentów najnowszej płyty Demi. Spokojne zwrotki kontrastują z wyraźnym, emocjonalnym refrenem, w którym wokalistka pokazuje, jak silny ma głos. Całość brzmi niezwykle stylowo i wdzięcznie. Ta utrzymana w soulowym klimacie kompozycja, zawierająca nutkę r’n’b i dobrego popu, jest świetnym materiałem na singiel. Osobiście nie potrafię się od niej uwolnić.
Patrycja Mucha | wybieram: Cry Baby
Początkowo nie byłam przekonana do najnowszego albumu od Demi. Jednak z kolejnymi przesłuchaniami, każda z piosenek zyskuje u mnie coraz więcej. Do gustu szczególnie przypadła mi piosenka Cry Baby, która ma szansę spisać się dobrze w roli kolejnego singla.





