Euro dance’owe przeboje Everytime We Touch i Evacuate the Dancefloor zespołu Cascada do dzisiaj podbijają parkiety światowych dyskotek. Po latach okazjonalnych występów ze swoimi przebojami w wersji unplugged, Cascada postanowiła zebrać wszystkie w jeden album – Acoustic Sessions. Zabieg okazał się strzałem w dziesiątkę.
Niemieckie trio Cascada (Natalia Horler, Yann „Yanou” Peifer i Manuel „DJ Manian” Reuter) rozpoczęło współpracę w 2004 roku, kiedy wydał swoje debiutanckie single – Miracle i Bad Boy. Przełomem w karierze grupy okazało się jednak nagranie utworu Everytime We Touch, który szybko stał się hitem dyskotek i trafił na listy przebojów na całym świecie. Debiutancki album o tym samym tytule, a także dwa kolejne – Perfect Day i Evacuate the Dancefloor – zapewniły Cascadzie rozpoznawalność i popularność. W 2013 roku postanowili wystartować w 58. Konkursie Piosenki Eurowizji, zdobywając dopiero 21. miejsce z piosenką Glorious. Już podczas konkursów promocyjnych głośno było o przygotowywaniu przez zespół pierwszego akustycznego krążka. Wreszcie, 5 listopada br. w sieci opublikowana została płyta Acoustic Sessions.
Na akustycznym albumie Cascady nie mogło zabraknąć największych przebojów grupy. Trzeba przyznać, że Evacuate the Dancefloor w wersji gitarowej oraz What Hurts the Most zagrane na pianinie zabrzmiały znacznie lepiej, niż euro dance’owe, dyskotekowe oryginały. Warto również zauważyć, że dobre warunki wokalne Natalie Horler wreszcie zostały zaprezentowane w całości, a nie ukryte pod niszczącym piosenki auto-tune. Warstwa tekstowa również wiele zyskała, kiedy nie okraszona została klubowymi beatami, a delikatną grą gitary czy klawiszy. Największą niespodzianką okazała się liryczna wersja Everytime We Touch, która jest idealnym przykładem na to, że nawet najbardziej klubowy przebój można zagrać „na spokojnie” i sprawić, że słuchaczowi pocieknie łza z oka. Jeżeli o prawdziwym wzruszeniu mowa, nie można nie zwrócić uwagi na mocne Ready for Love oraz Draw the Line, podczas słuchania których 99% ludzi na pewno poczuje dreszcz na skórze i zużyje całą paczkę chusteczek.
Oprócz największych przebojów Cascady, na płycie znalazło się kilka innych, mniej znanych piosenek zespołu. Największe wrażenie zrobiły na mnie wzruszające aranżacje Golden Train i Why You Had My Love, które urzekły mnie pięknymi frazowaniami i bogatym instrumentarium. Równie pozytywne wrażenie wywarła na mnie nowa wersja Enemy, która (podobnie jak oryginał) rozkołysała moje biodra. Brzmienia gitary oraz większe emocje w głosie Natalie sprawiły, że polubiłem nawet utwór San Francisco, której oryginał od zawsze mnie irytował.
Na płycie usłyszeć można trzy nagrania z udziałem gości. Album otwiera akustyczna wersja przeboju ’74-’75 z repertuaru zespołu The Connells, radosny duet z krajanem – Nickiem Howardem w piosence Breathless oraz nowa, wzruszająca wersja You Robina Stjernberga. Dużym plusem każdej z nich było nadanie im drugiego życia, mocny głos Natalie oraz niezwykle nastrajające brzmienia gitary. Gratką dla fanów Konkursu Piosenki Eurowizji, oprócz duetu ze Stjernbergiem, będzie również akustyczna wersja tegorocznej niemieckiej propozycji Cascady – Glorious, która przez wielu została mocno skrzywdzona zaledwie 21. miejscem w finale.
http://www.youtube.com/watch?v=0dbC4DrWqAk
Na płycie znaleźć można również szybko wpadającą w ucho wersję Everytime I Hear Your Name oraz zupełnie odstającą muzycznie od reszty, dynamiczną Evacuate the Dancefloor w wersji kubańskiej. Słabym elementem Acoustic Sessions okazała się jedynie nowa, nudna wersja Hungover, która skojarzyła mi się z banalnymi, Disney’owskimi filmami dla nastolatek.
Takiego albumu, jak Acoustic Sessions, potrzeba było Cascadzie. Po latach kojarzenia z kiczowatymi brzmieniami euro dance, zespół wreszcie udowodnił wszystkim niedowiarkom, że ma w swoim składzie bardzo dobrą wokalistkę. Pokazał też, że można nagrać coś spokojniejszego, a i tak urzec swoich fanów. Jestem pewien, że po przesłuchaniu tego albumu wielu słuchaczy zakocha się w Natalie i przestanie myśleć o Cascadzie tylko jako o zespole grającym muzykę klubową, której jedynym przebojem jest Everytime We Touch i Evacuate the Dancefloor.

