Bruce Springsteen – Western Stars (2019), recenzja Wojtka Chabera

Inne recenzje

Bruce Springsteen nagrał spokojną płytę, która brzmi jak sentymentalna podróż po Ameryce, której już nie ma.

Nie ma bardziej amerykańskiego wokalisty z USA niż The Boss. 20 Nagród Grammy, Oscar, Złote Globy i 135 milionów sprzedanych płyt. W tym przypadku statystyki nie kłamią – mamy do czynienia z człowiekiem instytucją, jednym z najważniejszych muzyków amerykańskich, którego wkład w kulturę popularną Stanów Zjednoczonych jest niezaprzeczalny.

Bruce Sprinsteen – Western Stars

Wydanie płyty przez Springsteena to zawsze nie lada wydarzenie. Dzieje się to po raz dziewiętnasty, a Western Stars zostałaby rozjechana przez krytykę, gdyby nagrał ją ktokolwiek inny niż The Boss. Dostajemy trzynaście utworów, spośród których trudno znaleźć najsłabszy punkt, ale (i to stanowi problem tej płyty) niełatwo wskazać też najmocniejsze akcenty.

Od pierwszego do ostatniego utworu mamy do czynienia z nostalgicznymi, zupełnie niedzisiejszymi balladami. Nie uświadczymy tu żadnego stadionowego hitu, za to posłuchamy wysmakowanej i sentymentalnej podróży po Kalifornii sprzed kilkudziesięciu lat. Wokal Bossa jest delikatny i elegancki, wygładzony jak nigdy, a całość zaaranżowana w iście filmowy sposób.

Bruce Springsteen – Tucson Train

Western Stars nie można po prostu słuchać – ją trzeba smakować, delektować się jej klimatem, a wtedy 50 minut spędzonych razem z Brucem nie uznamy za stracony czas. To nie jest płyta dla każdego, a podejście do niej, jak do każdej innej, wyrządzi jej tylko krzywdę. Słuchana pobieżnie i w pośpiechu sprawi wrażenie smutnej, a jest w niej dużo nadziei, którą Springsteen chciał przekazać tak bardzo podzielonym rodakom. Kojarzony z amerykańską lewicą w trudnej dla Demokratów epoce Trumpa, Springsteen nie nagrał protest songów, ale swoim czarem i wrażliwością uczynił Amerykę znowu wielką.

Bruce Springsteen - Western Stars
  • Data premiery: 14 06 2019
  • Single: Hello Sunshine, There Goes My Miracle, Tucson Train, Western Stars
Najlepsze utwory: Western Stars, Tucson Train, Sundown
Najsłabsze utwory: -


Recenzja wyraża poglądy autora i nie jest tożsama ze stanowiskiem i opinią całej redakcji.

Wojtek Chaber
Wojtek Chaberhttps://open.spotify.com/user/wojtek.chaber?si=qfm4waT0Sj2TqsPrFJfU2w
Złośliwi mówią, że mam gust muzyczny siedemdziesięciolatka. Lubię klasyków rocka - Rolling Stonesów, Led Zeppelin czy Pink Floyd. W długie jesienne wieczory zasłuchuję się w muzyce Massive Attack i Nine Inch Nails. Lubię Linkin Park, ale ze starych płyt, a złego nastroju pozbywam się przy dźwiękach Nirvany.

Czytaj również