Robbie Williams zaskoczył fanów publikując swój nowy album BRITPOP aż trzy tygodnie przed planowaną premierą. Płyta niespodziewanie trafiła do sieci w piątek 16 stycznia w godzinach porannych, a premierze towarzyszyła efektowna akcja promocyjna. Okładka albumu została wyświetlona na najbardziej rozpoznawalnych budynkach Londynu.
Początkowo Robbie Williams planował wydać album 10 października 2025 roku, jednak termin ten zbiegł się z premierą nowego krążka Taylor Swift The Life of a Showgirl. Obawiając się silnej konkurencji na listach sprzedaży, artysta przesunął debiut na 6 lutego 2026 roku. Ostatecznie jednak zdecydował się na całkowicie niespodziewany ruch i udostępnił płytę znacznie wcześniej.
BRITPOP to 13 studyjny album Robbiego Williamsa i wyraźny zwrot w stronę gitarowego brzmienia, inspirowanego epoką, która ukształtowała jego wczesną karierę solową. Artysta nie ukrywa, że to projekt, który nosił w sobie od momentu odejścia z Take That w 1995 roku.
Na płycie znalazły się utwory takie jak Rocket, Spies, Human, Pretty Face czy All My Life. Album wyróżnia się także imponującą listą gości. W nagraniach udział wzięli m.in. Chris Martin z Coldplay, Gaz Coombes, gitarzysta Black Sabbath Tony Iommi, meksykański duet Jesse & Joy, a także były kolega Williamsa z Take That, Gary Barlow.
Artysta opisuje BRITPOP jako płytę surową, bardziej gitarową, a jednocześnie wyjątkowo podniosłą i hymnującą. Jak sam mówi, zawiera ona zarówno „brytyjskość”, jak i czystą popową energię.
Premiera BRITPOP zbiega się także z zapowiedzią nowego dokumentu Netflixa poświęconego zespołowi Take That, w którym pojawią się archiwalne materiały z udziałem Robbiego Williamsa. Wszystko wskazuje na to, że artysta wchodzi w kolejny intensywny i symboliczny etap swojej kariery.

