W zeszłym roku przygotowaliśmy dla Was krótkie podsumowanie kariery Britney Spears. W tym natomiast z jej bogatej dyskografii wybraliśmy hity, które znają i kochają wszyscy. A było tego sporo.
Pierwszy album Britney – …Baby One More Time – był wręcz kopalnią przebojów. Z tytułowym utworem na czele – popowy kawałek rządził wszędzie tam, gdzie był notowany. Popularność zdobyły także takie single jak spokojne, ładne Born to Make You Happy czy taneczne, wpadające w ucho (You Drive Me) Crazy.
Drugi album Britney debiut miał jeszcze lepszy. Ponad milion sprzedanych kopii w pierwszym tygodniu w samych Stanach! Ogólnie Oops!… I Did It Again osiągnęło jednak nieco mniejszy sukces. Nam jednak do gustu przypadły dwa popularne single – Oops!… I Did It Again oraz urocze Lucky.
Album Britney nie powtórzył sukcesu dwóch poprzednich. Z jego pomocą Spears zerwała jednak z wizerunkiem słodkiej dziewczynki. Stała się bardziej seksowna, co udowodniła już w klipie do fantastycznego I’m a Slave 4 U. Oprócz niego polecamy posłuchać ballady I’m Not a Girl, Not Yet a Woman oraz tanecznego Overprotected.
Czwarty krążek Britney, zatytułowany In the Zone, był dość zaskakujący. Po raz pierwszy piosenkarka napisała większość piosenek na swoją płytę. Połączyła pop oraz dance z elementami takich gatunków jak r&b, rap, house czy nawet reggae. No i wydała trzy znakomite single: Me Against the Music (feat. Madonna!), Toxic (Grammy w kategorii Best Dance Recording), a na dokładkę przepiękne Everytime.
W 2004 ukazała się pierwsza składanka hitów Britney. Na Greatest Hits: My Prerogative znalazły się trzy nowe utwory – w tym ciekawy tytułowy cover My Prerogative. Rok później w telewizji pojawił się program Britney & Kevin: Chaotic. Wzięli w nim udział Spears oraz jej ówczesny mąż. Na potrzeby serialu powstała także przepiękna ballada Someday (I Will Understand).
Wydany w 2007 Blackout nie był tak głośnym powrotem jakiego oczekiwano. Mimo tego przypadł do gustu fanom i krytykom. Britney zaczęła dość odważnie (jak na tamten rok) eksperymentować z electropopem. Efektem tego były m.in. dwa udane single – Gimme More oraz Break the Ice (oba z fatalnymi teledyskami).
Dużo lepiej poradził sobie kolejny krążek wokalistki. Circus to kolejne udane dzieło księżniczki popu. Britney zaprezentowała na nim nieco dojrzalszy i bardziej osobisty materiał. Na płycie znajdziemy m.in. dopiero drugi hit numer 1 na Billboard Hot 100 (Womanizer) oraz ciekawy utwór tytułowy.
Rok 2009 to kolejna składanka hitów – The Singles Collection – oraz przebój 3, który od razu zadebiutował na szczycie Billboard Hot 100.
Siódmy studyjny album Femme Fatale sprzedał się gorzej od poprzednich. Britney głębiej weszła na nim w to, co zapoczątkowała na Blackout. Sporo tu więc elektroniki, nieco inspiracji trancem czy dubstepem. Płyta przyniosła także dwa spore przeboje: Hold It Against Me (debiut na szczycie Billboard Hot 100) oraz Till the World Ends.
Dziś w sklepach premierę ma ósma płyta wokalistki. W przeciwieństwie jednak do poprzednich wydawnictw Britney Jean nie jest tak mocno promowane. Do tej pory wydano dwa single: klubowe Work Bitch oraz spokojne, choć elektroniczne Perfume. Nam zdecydowanie bardziej podoba się druga pozycja.

