Bree Runway – 2000AND4EVA (2020), recenzja Christiana Cieślaka

Inne recenzje

Była Azealia Banks i była Iggy Azalea, dziś mamy Megan Thee Stalion, Rico Nasty oraz bohaterkę dzisiejszej recenzji – Bree Runway! Choć kariera tej utalentowanej Brytyjki dopiero się rozpoczyna, już teraz jej muzyka przyprawia mnie o niemałą ekscytację. Tym samym na wieść, że rok 2020 zostanie zwieńczony jej debiutanckim mixtapem pod tytułem 2000AND4EVA nie mogłem nie napisać o nim kilku słów.Oto kolejne oblicze współczesnej brytyjskiej inwazji, co zowie się Bree Runway!

Bree Runway - '2000AND4EVA' review: a bold, belligerent yet vulnerable  debut from a versatile pop star-in-waiting

Nie ma co kryć, ale 2000AND4EVA to najbardziej konsekwentne muzycznie dzieło o hip‑hopowym rodowodzie tego roku – oczywiście spośród tych, które udało mi się poznać. Chyba nigdy nie miałem styczności z krążkiem charakteryzującym się takim ogromem energii płynącej wprost z rapowania samego artysty, zmiksowanej z równie potężną dawką popowej frajdy. 2000AND4EVA znalazł idealną równowagę między bezkompromisową popową zabawą dźwiękiem, a najbardziej klasycznym hip‑hopem, tym bardziej tym kobiecym, gdzie czasem naprawdę trudno o coś, co nie jest wyłącznie relację z seksualnych uciech. Zatem o czym mówi Bree Runway?

2000AND4EVA jest dziełem o zwykłej artystycznej codzienności opakowanej w zupełnie niecodzienne dźwięki, metafory oraz pomysły. Co piosenka, to w istocie inna historia. Jedna opowiada o sile współpracy, druga o miłości, trzecia o niezgodzie na zlewanie się ze społecznym otoczeniem, a czwarta nawet jeśli jest o seksie, to oferuje coś więcej, niż opis seksu samego w sobie. Literackie umiejętności Bree Runway są bezapelacyjne i myślę, że nie przesadzę mówiąc, że znalazła swój unikatowy styl, co jest na starcie ogromną zaletą.

By tego jeszcze było mało, 2000AND4EVA wyróżnia się swoją nienaganną produkcją. Mixtape aż ocieka tłustym bitem, którego nie można pomylić z żadnymi innymi albumami tego rodzaju. Tak jak wspomniałem, piosenki stanowią pomost między popem, a hip-hopem, praktycznie wybiegając poza granice tych w gruncie rzeczy zupełnie odmiennych gatunków. To jest muzyka Bree Runway, której talent i charakter silnie wpływa na to jakie są to kompozycje. Zupełnie nie wyobrażam sobie, by ktokolwiek inny mógł je wykonać, tak bardzo współgrają ze swoją autorką, co jest w istocie jest ostatecznym elementem, aby stworzyć dzieło wyjątkowe.

Tak naprawdę każda z kompozycji tworzących mixtape 2000AND4EVA jest niewiarygodna na swój sposób i ja nie potrafiłem słuchać ich zupełnie obojętnie, zatem w skrócie… Apeshit fantastycznie sprawdza się w dzikim tańcu. Little Nokia to hymn na cześć bycia jedynym w swoim rodzaju – zarówno w wersji solowej, jak i w tej z Rico Nasty. Współpraca z Missy Elliott na ATM jest bardzo dobra, choć jego szczera pochwała nie przychodzi od razu. Sama królowa Missy również nie zawodzi, nie będąc wyłącznie chwytem marketingowym, aby podbić czyjś status, a pełnoprawną częścią tej piosenki. Damn Daniel zupełnie zaskakuje swoim pseudo nostalgicznym dźwiękiem, które również świetnie sprawdzi się w dzikich wygibasach. Rolls Royce natomiast odkrywa nieco spokojniejsze oblicze Bree, spokrewnione chociażby z Solange Knowles. Melodia Gucci jest tak zgrabna i gładka, że niewiele jej brakuje, aby określić ją muzycznym doświadczeniem. Tropem Rolls Royce podąża 4 Nicole Thea & Baby Reign – szkoda tylko, że na tak krótkiej, bo zaledwie minutowej trasie. No Sir jest freestylem, więc mogę wybaczyć mu pierwszy wers, łudząco podobny do Apeshit.

2000AND4EVA jest idealnym przykładem na to, że hip-hop nie musi być grą pozorów, gdzie rozliczne erotyczne uciechy oraz kasa służą do budowania scenicznej persony. Bree Runway nie musi budować swoje charakteru na popularności, bo to jej charakter ma przynieść tą sławę, czego życzę jej stukrotnie. Jeśli szukasz czegoś ekstrawaganckiego, a jednocześnie czegoś bardzo znajomego, to muzyczna bomba jaką jest 2000AND4EVA jest właśnie dla ciebie.

Bree Runway - 2000AND4EVA
  • Data premiery: 06 11 2020
  • Single: Apeshit, Damn Daniel, Gucci, Little Nokia, ATM
Najlepsze utwory: wszystkie
Najsłabsze utwory: brak


Recenzja wyraża poglądy autora i nie jest tożsama ze stanowiskiem i opinią całej redakcji.

Christian Cieślak
Christian Cieślak
Skromnie nieskromny dziennikarz muzyczny oraz kulturalny, który już od 5 lat sieje swoje opinie w redakcji All About Music. To mój sposób na dzielenie się ogromną miłością do muzyki całego świata, a w szczególności tej wymykającej się gatunkowym podziałom i prowokującej do myślenia.

Czytaj również

Była Azealia Banks i była Iggy Azalea, dziś mamy Megan Thee Stalion, Rico Nasty oraz bohaterkę dzisiejszej recenzji - Bree Runway! Choć kariera tej utalentowanej Brytyjki dopiero się rozpoczyna, już teraz jej muzyka przyprawia mnie o niemałą ekscytację. Tym samym na wieść, że rok 2020...Bree Runway – 2000AND4EVA (2020), recenzja Christiana Cieślaka