W oczekiwaniu na nowości muzyczne Björk postanowiła udzielić fanom enigmatycznych wskazówek. Czego możemy spodziewać się po przyszłym albumie?
W trakcie ostatniej rozmowy podczas audycji radiowej Björk poruszyła temat nowej płyty, nad którą pracuje. Islandka określiła ją jako idealną dla wszystkich, którzy imprezują w domowym zaciszu, zwłaszcza w pandemicznej rzeczywistości. W sam raz na niewielkie przyjęcia przy zachowaniu sanitarnych restrykcji.
To muzyka dla tych, którzy tworzą kluby w swoich salonach […]. Mężczyzna wstał i uderzył się w głowę, potem usiadł i wypił kolejny kieliszek czerwonego wina. Tańce kończą się, wszyscy są w domu przed dziesiątą.
opisała album Björk.
Artystka podzieliła się również tajemniczą specyfiką piosenek przyrównując je do wirusa, ponieważ jednocześnie poruszają się i trwają w miejscu.
Większość piosenek, które stworzyłam, ma 80-90 bitów na minutę, czego powód jest dość nudny: poruszam się z taką prędkością. Jednak na nowym albumie jest dużo chłodu w pierwszej połowie piosenki i dużo spokoju w drugiej, ale kiedy zostaje minuta, utwór zamienia się w klub. Tylko na minutę.
Björk nie podała żadnych szczegółów na temat nowego wydawnictwa. Wiadomo natomiast, że w maju 2022 roku ma zorganizować wystawę, która będzie związana z płytą. Będzie to dziesiąty album w dyskografii Islandki, po wydanym w 2017 roku krążku Utopia.


