W najnowszej rozmowie z magazynem GQ, Beyoncé odniosła się do braku teledysków towarzyszących jej ostatnim albumom Renaissance i Cowboy Carter. Artystka, która zasłynęła z innowacyjnych wizualnych albumów, wyjaśniła, że jej decyzja o odejściu od formy wizualnej była świadoma.
W odpowiedzi na pytanie dotyczące rezygnacji z teledysków, Beyoncé podkreśliła, że w obecnych czasach, kiedy dominuje obraz, chciała, aby świat skupił się na samym głosie i muzyce.
Uważam, że w czasach, gdy wszystko, co widzimy, to obrazy, ważne było, aby świat skupił się na głosie. Muzyka jest tak bogata w historię i instrumentację. Potrzeba miesięcy, aby ją przyswoić, zbadać i zrozumieć. Muzyka potrzebowała przestrzeni, by oddychać sama. Czasem obraz może odwrócić uwagę od jakości głosu i muzyki. Lata ciężkiej pracy i dbałości o szczegóły, które wkładam w album, zajmujący ponad cztery lata! Muzyka jest wystarczająca. Fani z całego świata stali się wizualizacją. Wszyscy zobaczyliśmy wizualizację podczas trasy koncertowej. Potem dostaliśmy więcej wizualizacji z mojego filmu.
zdradziła Beyonce
Dodała również, że lata ciężkiej pracy i dbałości o szczegóły, które poświęciła na stworzenie albumu, sprawiają, że „muzyka jest wystarczająca”.
Beyoncé zauważyła także, że fani z całego świata stali się wizualnym dopełnieniem jej muzyki, zwłaszcza podczas jej tras koncertowych oraz filmu, który stworzyła.