Wrześniowy Vogue to najważniejsze wydanie tej gazety w branży modowej. Nic dziwnego, że na okładkach są największe gwiazdy – w Wielkiej Brytanii Rihanna, we Włoszech Madonna, a w USA Beyoncé. Zobaczcie, co zdradziła w wywiadzie, którego udzieliła samej sobie. Przetłumaczyliśmy dla Was najważniejsze informacje.
W wywiadzie Beyoncé w końcu wypowiedziała się na kilka tematów.
Pełny tekst przeczytacie pod tym linkiem.
Wywiad
O ciąży
Ważyłam prawie 100 kg, kiedy urodziłam Rumi i Sir. Byłam opuchnięta z powodu zatrucia krwi, przeleżałam miesiąc w łóżku. Moje życie i życia dzieci były zagrożone, miałam awaryjne cesarskie cięcie. Mój mąż był dla mnie żołnierzem i silnym wsparciem.
O otwieraniu drzwi
Dla mnie to bardzo ważne, aby pomagać w otwieraniu drzwi dla młodszych artystów. Jest tyle kulturowych i społecznych barier, że lubie pokazywać, że można w inny sposób dotrzeć do celu, tak aby Twój głos był usłyszany.
O swoim pochodzeniu
Wyszukałam ostatnio, że pochodzę od osoby, która była właścicielem niewolników („slave owner”), która zakochała się i poślubiła niewolnicę. Musiałam przetrawić przez moment te rewelacje, zastanowiłam się co to znaczy i próbowałam znaleźć w tym perspektywy dla siebie. Teraz myślę, że dlatego Bóg pobłogosławił mnie bliźniakami. Męska i żeńska energia mogła wspólnie koegzystować i rosnąć we mnie po raz pierwszy.
O swojej podróży
Jest wiele cieni każdej podróży. Nic nie jest białe i czarne. Przeszłam przez tyle piekieł, tam i z powrotem, że jestem wdzięczna za każdą bliznę. Przeżyłam zdrady i załamania w każdej formie. Przeżyłam rozczarowania za równo w sferze biznesowej, jak i prywatnej. Czułam się porzucona, zagubiona i bezbronna. Przez to wszystko nauczyłam się płakać i rozwijać. (…) Teraz czuję się dużo piękniejsza, seksowniejsza, bardziej interesująca. No i dużo potężniejsza.
O wolności
Nie lubie struktur, barier. Lubię być wolna. Nie jestem „żywa” jeśli czegoś nie tworzę, jeśli nie jestem zadowolona, jeśli nie tworzę, nie marzę, nie tworzę marzeń i zmieniam ich w coś realnego. Nie jestem szczęśliwa gdy się nie rozwijam, ewoluuje, ruszam w przód, inspuruję, uczę innych i sama się uczę.
O Coachelli
Miałam wyraźną wizję. Byłam bardzo jasna, ku temu, co chcę zrobić, bo to zobaczyłam, usłyszałam i to było wpisane we mnie. (…)
To była celebracja wszystkich ludzi, którzy poświęcili więcej niż możemy sobie wyobrazić, którzy poruszyki świat, dzięki czemu „kobieta koloru” mogła być headlinerem takiego festiwalu.
O hymnie „czarnych”, który nuciła Rumi, a który zainspirował ją do stworzenia takiego, a nie innego show podczas Coachelii
O OTRII
Jednym z najbardziej zapamiętanych przeze mnie momentów tej trasy był koncert w Berlinie na stadionie Olympiastadion, miejscu igrzysk w 1936 roku. To miejsce było użyte do zaprzestania nienawiści, rasizmu i podziałom. To miejsce, gdzie Jesse Owens wygrał cztery złote medale burząc mit o przewadze białych („white supremacy”). Mniej niż 90 lat później dwoje czarnych artystów występuje przed pełnym, wyprzedanym stadionem ludzi. Gdy ja i Jay śpiewaliśmy naszą ostatnią piosenkę widzieliśmy wszystkich uśmiechnięych, trzymających się za ręce, całująćych, pełnych miłości. Widząc takie połączenie ludzi, ich rozwój – żyję dla takich momentów.









