Koniec roku na nami. Przychodzi czas na pewne podsumowania, nie tylko naszego, kolejnego roku życia. Dzisiaj poznajcie moje zestawienie, zobaczcie czego słuchałam i na co warto zwrócić uwagę. W tym zestawieniu nie zabraknie świetnych debiutów, kilku mocnych rapowych albumów oraz kilku niszowych albumów i kompozycji.
TOP 50 albumów
Pierwsza dwudziestka została przeze mnie wyselekcjonowana i w kilku słowach opisana, w przypadku albumu, który recenzowałam jest to podsumowanie recenzji. To jest moje TOP 20 minionego roku. Kolejne albumy, które znalazły się na pozycjach 21 – 50 to krążki, na które warto zwrócić uwagę, i które moim zdaniem nie powinny być ominięte w 2013 roku, jednak ich kolejność nie ma już aż tak dużego znaczenia.
- Dawid Podsiadło, Comfort and Happiness
Ten debiut wzrusza, jest nabuzowany emocjami, smutek przeplata z nadzieją. Porównałabym go do debiutu Lemona, który nagrał równie emocjonalny i dobry album w zeszłym roku. Na debiucie Dawida nie ma słabych utworów. Są kompozycje dobre, bardzo dobre i znakomite. Wszystko jest idealnie dopracowane a słuchacz zaczynając słuchać przenosi się w inny muzyczny wymiar. Tym krążkiem tylko potwierdził, że nie jest gwiazdą tylko artystą, który mam nadzieję namiesza na polskiej scenie muzycznej i wpłynie na nią ożywczo.
- Lilly Hates Roses, Something to Happen
Patrząc na cały krążek dostajemy porcję wysmakowanych dźwięków dogranych na ostatni guzik i dokładnie przemyślanych. Album to zbiór 12 opowieści, które zabierają nas w nostalgiczny, bardzo wyszukany, mroczny, miejscami dziwny i odmienny świat. Lilly Hates Roses pozwalają nam odpocząć od popowej papki dostarczanej każdego dnia. Nie zapominają jednak o zabawie, w której również możemy dostrzec muzyczny kunszt. Duet ten przypomina mi nieco twórczość wspomnianego niemieckiego duetu, nieco twórczość Passion Pit, ale również przywodzi mi namyśl nasz rodzimy happysad. Takie połączenie daje unikalny muzyczny okaz, na który warto zwrócić uwagę i zagłębić się w ich muzyczny debiut. Pozostaje mi tylko mieć nadzieję, że nie wpadną w sidła komercji i przy kolejnej płycie pozostaną tak samo autentyczni i wyjątkowi.
- Rover, Odźwierny
Kiedy mamy do czynienia z tak świetnie dopracowanym i dopieszczonym, w każdym calu, albumem trudno wybrać najlepszy track. Na tej płycie nie ma faworyta. Album jest spójny, równy i kompletny. Rover potrafi pisać w sposób ujmujący i nieszablonowy. Porusza się w obrębie tematów wszystkim dobrze znanych, jednak pokazuje je ze swojej perspektywy. Mądre teksty to jeden z elementów, który stawia album na wysokim poziomie. W tekstach nie ma co doszukiwać się drugiego dna, ponieważ zwyczajnie go tam nie ma. Prosty, jasny przekaz, który może wywołać różne reakcje czy też emocje u słuchacza
- Buka, Wspaniały widok na nic interesującego
Buka Wspaniałym widokiem na nic interesującego pokazał, że zna swoje miejsce i że ma konkretny pomysł na siebie. Potrafi wywoływać całą gamę emocji, sprawia, że zaczynamy zastanawiać się nad otaczającym nas światem, a przy tym bawi się i zaskakuje. Pokazał swoją nieszablonowość i oryginalność. Nie ma tutaj powielania schematów zarówno tekstowo jak i technicznie od początku jest to jego wykreowany styl. Charakterystyczne flow i Tym krążkiem niewątpliwie zmienił postrzeganie swojej osoby przez wielu słuchaczy. Drugi album gdańskiego rapera jest wspaniałym widokiem z tą różnicą, że jest to widok na coś niezwykle interesującego.
- Michael Buble, To be Loved
Nie ma tutaj landrynkowo–różowej cukierkowatości uczuć. Są bardzo smacznie i gustownie podane pozytywne numery, które zapadają w pamięć a co więcej pozwalają na chwilę odpocząć. Stylowe aranżacje, zmysłowy wokal, rewelacyjne melodie składają się na to, że album brzmi świetnie i mimo sięgania po covery bardzo świeżo.
- IRA, X
Mocne, miejscami aż metalowe brzmienie, wszechobecne gitary czy perkusja. To w połączeniu z charyzmatycznym wokalem Gadowskiego daje bardzo spójną, jednak niemonotonną płytę. Dużym atutem płyty jest jej zróżnicowanie. Jest kilka mocniejszych kompozycji, są też całkiem udane ballady, ale też piosenki uderzające w nutę łagodniejszych, bardziej tanecznych utworów, jak chociażby wspomniane Za siebie. Ogólne wrażenie jest jak najbardziej pozytywne. Materiał brzmi bowiem jak koncepty starej, dobrej IRY podane w ciekawym uwspółcześnionym brzmieniu. W ostateczności płyta wypada świeżo, ale nie zabiło to potencjału zespołu – czyli ciekawych, mocnych rockowych melodii okraszonych przemyślanymi riffami
- Eminem, MMLP2
Nowe dzieło Eminema to niewątpliwie kawał solidnej roboty. Już przy pierwszym odsłuchu powala i wiadomo, że ma się do czynienia z jednym z lepszych krążków tego roku. Eminem to niewątpliwy król rapu czego nie musi udowadniać. Po przesłuchania jego albumu ręce same układają się do oklasków.
- O.S.T.R & Hades, Haos
Specyficzna barwa głosu Ostrego idealnie uzupełnia się z mocniejszym i bardziej wyrazistym wokalem Hadesa. Nawijki Hadesa to głównie uliczne mądrości zaplątane w wersy, ale również trafne spostrzeżenia. Z kolei Ostry wydaje się być bardziej żywy, stał się bardziej witalny przez co jego zwrotki brzmią świeżo. Płyta nijak ma się do tytułu. Panowie wszystko na płycie poukładali, wszystko jest na swoim miejscu doskonale zgrane. Krążek trzyma poziom i na pewno warto po niego sięgnąć.
- Josh Groban, All That Echoes
Album Grobana to przede wszystkim przepiękne melodie, chwytliwe i wprowadzające spokój. To również mocny, męski, głęboki wokal, który dobrze współgra z delikatnością melodii. Groban po raz kolejny zaserwował nam elegancką, muzyczną ucztę, która miejscami jest bardzo podniosła. Niezależnie od charakteru utworu, Josh w każdym wpada profesjonalnie i słucha się go z przyjemnością. A jego wokal koi i uspokaja. Wprowadza harmonię. Piękny krążek.
- MoMo, Momo
Krążek jest przepełniony bardzo wielką ilością dźwięków, na szczęście nie gryzie się to ze sobą. Wręcz przeciwnie, każdy dźwięk podkreśla daną kompozycję. Momo to swoistego rodzaju muzyczny wielopak. Każdy może znaleźć coś dla siebie od zabawnych tekstów, poprzez bogactwo brzmień aż po melancholijne ballady czy muzyczne petardy.
- Marcelina, Wschody/Zachody
Jest nastrojowo, melancholijnie. To album, który chce się włączyć po raz kolejny po zakończeniu. Nie znajdziemy na tym krążku piosenek podobnych do Shake it Mama, żywych i energetycznych. Młoda artystka zgrabnie frazuje i uplastycznia melodie. Dzięki temu zaczyna odchodzić od klasyki gatunku, a to co dzięki temu uzyskuje stanowi zaletę jej specyficznego stylu. Na jakość tego stylu wpływa również, a może głównie, rzadka i niesztampowa barwa głosu. Głos hipnotyzujący, elektryzujący, zaciekawiający, trochę szorstki a jednocześnie ciepły i niewinny. Marcelina niesie w sobie naturalność i radość dziecka, połączoną z dojrzałą świadomością swoich atutów. Miejscami ma ona tak ciepły głos, że ma się ochotę nim okryć.
- James Blunt, Moon Landing
Blunt nie zaskakuje na albumie, nie eksperymentuje. Trzyma się swojej ścieżki obranej na debiucie i tworzy kompozycje chwytające za serce i urzekające. Muzyka Blunta otula nas, tworzy pewien specyficzny, bardzo hermetyczny klimat, w którym czas, wydawać by się mogło, płynie wolno. Wokal Blunta jest charyzmatyczny, i bardzo wyrazisty. Artysta to takie połączenie muzycznego uroku Michaela Buble z lekką podniosłością podobną do Josha Grobana, to wreszcie artysta, który swoją muzyką tworzy własną niepowtarzalną historię. Blunt to na koniec uwodziciel wielu damskich serc i patrząc pewnie nie tylko przez pryzmat muzyki jaką tworzy ;)
- Elton John, The Diving Board
Album to propozycja dla koneserów muzyki, poszukiwaczy dobrych brzmień, wyszukanych i wysmakowanych muzycznych klimatów. To kompozycje nostalgiczne, które idealnie wpasują się na nadchodzące jesienno–zimowe wieczory.Słuchając tej płyty przypomina mi się ubiegłoroczny krążek Joe Cockera Fire It Up, na którym on również pokazał siłę, charyzmę oraz chęć tworzenia. Dla takich albumów, jak The Diving Board warto było czekać 7 lat, by na nowo zakochać się w muzyce Eltona i pozwolić mu się zaczarować pięknem utworów
- Pani Galewska, The Best of
Nieprzeciętna, oryginalna, zaskakująca miejscami dziwna. Bardzo specyficzna i ostatecznie wyjątkowa. Tak w kilku słowach można określić debiutancki krążek Pani Galewskiej. Jeżeli po pierwszym przesłuchaniu mieliście mieszane uczucia to poczekajcie chwilę, włączcie sobie radio by po wszystkim chcieć uciec od muzycznej papki serwowanej nam na co dzień w eksperymentalny świat Galewskiej. Dajcie albumowi kolejną szansę i kolejną. A jestem przekonana, że po wszystkim będziecie zachwyceni tym albumem. Ja jestem.
- Gary Barlow, Since I Saw You Last (Deluxe)
Gary Barlow na rynku jest już od 25 lat. Podobnie jak Elton czy Rod porywa moje serce z każdym krążkiem. Jego najnowszy album pełen jest kojących melodii, które zawierają elementy muzyki folkowej, czasami podchodzące nawet pod country – a wszystko to nadal utrzymane jest w brytyjskim stylu. Melodyjność albumu, która została stworzona w oparciu o proste brzmienia niewątpliwie stanowi główny atut krążka. Przy tym wydawnictwie chce się odpocząć, słuchacz oddaje się artyście, który czaruje i zabiera go w swój świat. To propozycja bardzo wyważona i stonowana, jednak przy tym bardzo melodyjna i lekko bujająca.
- Buczer, uTRAPiony
uTRAPiony jak sama nazwa wskazuje to swoista dawka trapu. uTRAPiony to Buczer w iście amerykańskim stylu: bardzo zadziorny, pewny siebie. To po raz kolejny raper, który konsekwentnie realizuje się i kreuje siebie poprzez rap jaki tworzy. Krążek został zrealizowany na solidnym i równym poziomie, dzięki czemu możemy mieć nadzieję, że anty-truskulowy nurt w polskim rapie ma rację bytu. Duże brawa dla Buczera, że mimo wszystkich negatywnych komentarzy on się nie zraża i nadal idzie wybraną przez siebie drogą. Niewątpliwie uTRAPiony to pozytywne zaskoczenie tej jesieni i album warty uwagi, przecież należy poszerzać horyzonty a nie zamykać się na świat.
- John Mayer, Paradise Valley
Pierwszym kawałkiem z płyty, który usłyszałam był duet z Katy Perry i piosenka Who You Love – urzekł mnie od pierwszych brzmień. Podobnie było z albumem. John na swoim krążku serwuje nam mieszankę country, folku w połączaeniu z delikatnym popem. Całość świetnie ze sobą współgra.
- Alain Clark, Live it Out
Alain Clark potrafi zachwycić słuchaczy swoimi muzycznymi kompozycjami, które są bardzo melodyjnymi opowieściami o relacjach międzyludzkich w życiu codziennym. Alain Clark podbił rynek międzynarodowy swoją twórczością. Jedno jest pewne jego album Live It Out zasługuje na uwagę i stanowi bardzo dobry materiał. A sam Alain uwodzi swoim głosem i wprowadza nas w swój muzyczny świat. Jego idealnie wysmakowane teksty i energetyczne melodie, tworzą niezwykły klimat, który urzeka słuchaczy. Mnie zaczarował i urzekł.
- Kovalczyk, Kovalczyk Big Band Project
Niewątpliwie te 36 minut, które Paweł Kowalczyk proponuje nam w swoich 10 utworach to czas jak najbardziej dobrze wykorzystany. Po przesłuchaniu tego albumu pierwszą moją myślą było: Pawle dlaczego tak krótko? Dlaczego tylko 10 utworów? Płyty słucha się rewelacyjnie, nie jest nużąca i męcząca. Wciąga i magnetyzuje. Widać, że artysta postawił na jakość a nie ilość i jak dla mnie jest to wydawnictwo, które zasługuje na światowy rozgłos. Takimi artystami powinniśmy się chwalić i ich promować.
- Ifi Ude, Ifi Ude
Lubię rzeczy dziwne, eksperymentalne, takie które mnie zauroczą i uwiodą. Niewątpliwie debiut Ifi do takich należy. Nie jest to album ławy w odbiorze i wymaga wielu przesłuchań, aby w pełni go odkryć. Jednak czas na to poświęcony nie jest stracony. I pewnie Ifi nie trafi na listy przebojów, nie będą jej piosenki puszczane non stop w radio. I dobrze. Będą dalej czarować i uwodzić, nie staną się papką dla mas, której ostatnimi czasy mamy po dostatkiem. Posłuchajcie Ifi i przenieście się w jej świat. Świat dziwnych i niekonwencjonalnych dźwięków, świat magiczny i na swój sposób wyjątkowy. Przy tym albumie nie można robić nic innego. Należy usiąść i wysłuchać go od początku do końca. Należy zagłębić się w niego i odkrywać… i odkrywać… i odkrywać.
- Ten Typ Mes, Ten Typ Mes i Lepsze Żbiki
- Sokół i Marysia Starosta, Czarna biała magia
- Bracia, Zmienić zdarzeń bieg
- Lorde, Pure Heroine
- Cira, Plastikowy kosmos
- Blue, Roulette
- Kękę, Takie rzeczy
- Dido, Girls Who Go Away
- Fox, Fox
- Bezczel, A.D.H.D.
- Szad, I niech szukają mnie kule
- Miuosh & Onar, Nowe Światło
- Mam na imię Aleksander, Nie myśl o mnie źle
- Sting, The Last Ship
- Gabrielle Aplin, English Rain
- Birdy, Fire Within
- Tomek Makowiecki, Moizm
- Edyta Bartosiewicz, Rennovatio
- Jeremy Camp, Reckless
- John Legend, Love in the Future
- M.I.A., Matangi
- Rasmentalism, Za młodzi na Heroda
- Halina Mlynkova, Po drugiej stronie lustra
- Jamal, Miłość
- Bokka, Bokka
- Naughty Boy, Hotel Cabana
- Fismoll, At Glade
- Myslovitz, 1.577
- Rod Stewart, Time
- Cira/Hukos, Głodni z natury
TOP 100 utworów
Oprócz zestawienia najlepszych naszym zdaniem albumów prezentujemy Wam najlepsze według nas utwory minionego roku. Nie było łatwo wybrać najlepszy utwór. Po wielu zmianach moje zestawienie ostatecznie wygląda następująco.
Numer jeden w tym roku to Nieznajomy Dawida Podsiadło. Utwór pochodzi z jego debiutanckiego albumu Comfort and Happiness. Tuż za nim Home Again Elona Johna, moja ulubiona piosenka z albumu The Diving Board. Moje podium dopełnia Dzień za dniem Patrycji Markowskiej. Mimo, że jej albumu nie ma w moim top 50 to ten numer mnie urzekł i zaczarował. Piękna ballada. Tuż za podium wylądował Gary Barlow z numerem Let Me Go. W pierwszej dziesiątce znalazło się jeszcze miejsce dla Johna Legenda i utworu All of Me, Koperty od Rovera, czy duetu Great Big World i Christiny Aguilery i ich kompozycji Say Smething. Na wysokim 8. miejscu Beyonce z piosenką XO, która z całej płyty podoba mi się najbardziej. Dziesiątkę dopełnia podniosłe Brave od Josha Grobana oraz lekki, nieco ironiczny kawałek Patrzę w rachunek pochodzący z płyty Ten Typ Mes i Lepsze Żbiki.
- Dawid Podsiadło – Nieznajomy
- Elton John – Home Again
- Patrycja Markowska – Dzień za dniem
- Gary Barlow – Let Me Go
- John Legend – All Of Me
- Rover – Koperta
- A Great Big World feat. Christina Aguilera – Say Something
- Beyoncé – XO
- Josh Groban – Brave
- Ten Typ Mes – Patrzę w rachunek
Drugą dziesiątkę otwiera nowa kompozycja Lei Michele, a mianowicie utwór Connonball. Następnie mamy singiel promujący tegoroczną trasę Męskiego Grania – Jutro jest dziś – w wykonaniu Nosowskiej i Ostrego. Na 13. pozycji No Words, piękna ballada, która zamyka album Kovalczyk Big Band Project. W tej dziesiątce znalazło się również miejsce dla rewelacyjnego kawałka Sz Cz od Ciry, Maybe w wykonaniu Natalii Natu Przybysz, duetu Marceliny z Piotrem Roguckim w piosence Karmelove czy drugiego utworu od Dawida Podsiadło – Trójkąty i kwadraty. Na 18. i 19. miejscu również polskie propozycje. Odpowiednio Telefon Myslovitz oraz Kto jeśli nie my z debiutanckiego albumu Lilly Hates Roses. Dwudziestkę dopełnia Hurt Lovers od Blue.
- Lea Michele – Cannonball
- Nosowska, O.S.T.R. – Jutro jest dziś
- Kovalczyk – No Words
- Natalia Natu Przybysz – Maybe
- Cira – Sz Cz
- Marcelina feat. Piotr Rogucki – Karmelove
- Dawid Podsiadło – Trójkąty i kwadraty
- Myslovitz – Telefon
- Lilly Hates Roses – Kto jeśli nie my
- Blue – Hurt Lovers
Trzecia dziesiątka rozpoczyna się czterema rapowymi kawałkami. I tak mamy Przybywa nam lat od Ciry, Skałę Małpy, Zamknij oczy Buki z gościnnym udziałem Skora oraz Czas dużych przemian pochodzący ze wspólnego albumu Ostrego i Hadesa – HAOS. Następnie kolejny numer od Kovalczyka, melodyjny kawałek Rise Me Up. Na 26. miejscu Bonifire Heart z albumu Moonlanding Jamesa Blunta, oczko niżej duet Johna Mayera i Katy Perry, piosenka Who You Love. Na kolejnych miejscach znalazły się dwie, polskie propozycje tj. Nic nie muszę z albumu debiutujących MoMo oraz duet Ani Wyszkoni i Piotra Cugowskiego – Syberiada. Trzydziestkę dopełnia Blurred Line Robina Thicke, który znalazłby się wyżej, gdyby nie fakt, iż od długiego czasu non stop puszczany jest w rozgłośniach radiowych i mimo całej mojej sympatii do niego mam go zwyczajnie dosyć ;)
- Cira – Przybywa nam lat
- Małpa – Skała
- Buka feat. Skor – Zamknij oczy
- O.S.T.R. feat. Hades – Czas dużych przemian
- Kovalczyk – Raise Me Up
- James Blunt – Bonifire Heart
- John Mayer feat. Katy Perry – Who You Love
- MoMo – Nic nie muszę
- Ania Wyszkoni i Piotr Cugowski – Syberiada
- Robin Thicke feat. Pharrell Williams & T.I. – Blurred Lines
Tak kształtuje się TOP 30. Poniżej przedstawiam Wam listę 70 utworów, które moim zdaniem nie powinny zostać pominięte, które gdzieś tam mnie urzekły i oczarowały, które są piękne w swej prostocie. Jest to mieszanka przeróżnych artystów. Kolejność przypadkowa ;)
- John Mayer – Paper Doll
- Pani Galewska – He Wrote Me One Day
- Kasia Sochacka – Czasu części pierwsze
- Margaret – Thank You Very Much
- Dido – No Freedom
- David Bovie – Where Are We Now?
-
Rudimental feat. Ella Eyre – Waiting All Night
- VNM – Obiecaj Mi
- Buka – Evviva larte
- Małpa – Sztorm
- Bon Jovi – Because We Can
- Strachy na lachy – Jaka piękna katastrofa
- Fox – Communication Breackdown
-
Capital Cities – Safe And Sound
- Bezczel – Proforma 2
- Nina Nesebitt – Stay Out
- Aria Menta – Fuck You
- NoNoNo – Pumpin Blood
- Josh Groban – Below the Line
-
OneRepublic – Something I Need
- Daft Punk feat. Pharrell Williams – Get Lucky
- Buka – Piaski klepsydr
- Bracia – Parnasus
- Edyta Bartosiewicz – Rozbitkowie
- Sara Bareilles – Brave
- Fisz, Emade i Iza Lach – Ostrze
- Blue – Whithout You
- Lilly Hates Roses – Youth
- Sting – Practical Arrangement
- Ariana Grande feat. Nathan Sykes – Almost Is Never Enough
- Onar & Miush – Kilka słów
- Mam na imię Aleksander & Miuosh – Dom
- Tomek Makowiecki – Holidays in Rome
- Eddie Murphy – Red Light ft. Snoop Lion
- Dawid Podsiadło – Powiedz mi, że nie chcesz
- Eminem – Rap God
- MoMo – Schody
- Pharrell Williams – Happy
- Michał Grobelny – Będę czekał
- Buczer – Nie ma jednej prawdy
- Klingande – Jubel
- Jennifer Nettles – That Girl
- Mela Koteluk – Święty Chaos
- Cezik feat. Mela Koteluk – Nieprzytomny świat
- Avril Lavigne feat. Chad Kroeger – Let Me Go (audio)
- Ifi Ude – Kubek
- U2 – Ordinary Love
- BOKKA – Town of Strangers
- Red Lips – Zanim odejdziesz
- Hello Mark – Close Your Eyes
- Janelle Monae – The Electric Lady
- Pasjonaci – Staromodni
- John Legend – Made to Love
- One Direction – Story of My Life
- Thomas Mignot – Le Désamour
- Ten Typ Mes i Lepsze Żbiki – Zjebane miasto
- Marcelina – Bez ramki
- Icona Pop – I Love It
- Sokół & Marysia Starosta – Wyblakłe myśli
- Katy Perry – Double Rainbow
- Rover – Konfesjonał
- Kelly Clarkson – Underneath the Tree
- Urszula – Miłość
- James Arthur – Roses
- Lorde – Royals
- Robbie Willimas – Go Gentle
- Gary Barlow feat. Elton John – Face to Face
- Naughty Boy feat. Sam Smith – La la la
- Florence + The Machine – Over the Love
- Beyoncé – Pretty Hurts
Na pewno to nie wszystkie dobre albumy oraz nie wszystkie dobre utwory. Jedno jest pewne to był kolejny, bardzo dobry, muzyczny rok. Jaki będzie rok 2014? Miejmy nadzieję, że równie dobry a może i lepszy.









