Beast In Black – From Hell with Love (2019), recenzja Marty Muśko

Inne recenzje

Fiński zespół Beast In Black wydał swój drugi album From Hell With Love, będący hołdem dla lat osiemdziesiątych, dekady uwielbianej przez Antona Kabanena, założyciela zespołu. Po opuszczeniu poprzedniej grupy Battle Beast powołując się na różnice muzyczne, szybko otoczył się kompletem profesjonalnych muzyków w składzie Yannis Papadopoulos (wokal), Kasperi Heikkinen (gitary) i Mate Molnar (bas) i Atte Palokangas oraz Sami Hänninen na perkusji. Tam przeniósł swoje idee i pomysły w bardziej energiczne metalowe rejony, zarażając tym samym nie tylko swoich kolegów, ale wielu słuchaczy na całym świecie.

Debiut Berserker z 2017 roku mocno zaznaczył obecność zespołu na scenie metalowej chwytliwymi melodiami, riffami i niebanalnymi tekstami. I może nie powinnam o tym pisać już na wstępie, ale nie będę również trzymać nikogo w niepewności. From Hell With Love to godny następca, który rozpoczyna się w punkcie, gdzie zakończył się ich debiutancki album, ponownie ciesząc melodyjnością i wieloma możliwościami. Praktycznie każdy element muzyki z lat 80. znalazł tu swoje miejsce, dzięki czemu album jest bardzo komercyjny i szybko przyswajalny dla szerokiej publiczności.

Utwór otwierający album Cry Out For A Hero inspirowane anime Fist Of The North Star z lat 80., to wezwanie pewnego siebie bohatera w postaci Yannisa Papadopoulosa w towarzystwie wyniosłych gitar i mocno zaakcentowanych klawiszy. Ten rockowy roller coaster z krzyczącymi wokalami ustawia poprzeczkę do końca albumu. Bestia rozpędza się w tytułowym utworze oraz Die By The Blade, gdzie refreny brzmią naprawdę potężnie i walecznie. Najmocniejszym punktem okazał się singiel Sweet True Lies ukazujący ducha miłosnych numerów ubiegłego stulecia z doskonałymi harmoniami wokalnymi i zagrywkami gitarowymi. Muzycznie może to być hard i heavy Rainbow, natomiast lirycznie – popowa Britney Spears. I nadal brzmi świetnie, świeżo, reasumując – prowadzi do bezpowrotnego zakochania w chwytliwym refrenie.

Także produkcje i porywające gitarowe solówki są zauważalne w całym albumie. Heart Of Steel jest kolejnym przykładem utworu, który doskonale odnalazłby się zarówno w barwnej dekadzie poprzedniego wieku oraz na współczesnym rynku muzycznym w Azji. Osadzone w środku albumu Oceandeep zapewnia moment wyciszenia i mile widzianą przerwę od agresywnego tempa. Piękna, łagodna ballada, zaczyna się od powolnego budowania ludowej melodii, lecz standardowo dla zespołu, szybko ewoluuje w gitarowe solówki z wysokiej półki. Po po power balladzie z ogromną mocą, mamy powrót do przyspieszenia wraz z Unlimited Sin wprowadzającym elektro-popowy beat, który pojawia się ponownie w True Believer. This is War z groźnym wokalem jest znacznie cięższy i bardziej odzwierciedla debiutancki album. Jest też mocne nawiązanie do przeboju Blind In Frozen o podobnym schemacie: równie głośna (lecz wciąż uczuciowa) barwa głosu i ten uzależniający refren nie dadzą o sobie zapomnieć w utworze No Surrender. Nic więc dziwnego, ponieważ wiele wykorzystanych pomysłów i melodii narodziły się jeszcze przed debiutanckim albumem.

Muzyka Beast In Black choć jest pełna skrajności, posiada swój niewytłumaczalny urok. Nie każdego bawi ciężkie brzmienie w słodkiej, dyskotekowej ramie, jednak jeżeli masz dystans do muzyki i lubisz eksperymenty w jej brzmieniu, a przy okazji nie odczuwasz wizerunkowego obrzydzenia na widok okładkowych wytworów wyobraźni – ta płyta jest właśnie dla takich osób. Ja poznałam bestie w czerni od strony muzycznej w momencie premiery ich debiutanckiej płyty i cieszę się, że panowie urozmaicili mój i tak bogaty w różnorodne gatunki gust muzyczny. From Hell With Love jest dla kochających emocjonalną zuchwałość w muzyce, szukających nowych źródeł energii, aby pobudzała ich w codziennej walce. Już debiutancka płyta udowodniła jak prężnym kompozytorem jest Anton Kabanen. Pokazała jego niewyczerpane pokłady energii, które przekształca w uzależniające piosenki. Wraz z nowymi zespołami przychodzi jednak obawa, czy nie okaże się on kolejnym, sezonowym projektem na liście. Tak też w wielu zaistniały obawy, że debiutancki album będzie jednorazowym atakiem wymierzonym w power i heavy metalowy rynek. Na szczęście z premierą jego następcy udowodnili, że mają jeszcze sporo do powiedzenia. Oby jak najdłużej i jak najwięcej!

Beast In Black - From Hell With Love
  • Data premiery: 08 02 2019
  • Single: Sweet True Lies
Najlepsze utwory: Sweet True Lies, From Hell With Love, No Surrender
Najsłabsze utwory:


Recenzja wyraża poglądy autora i nie jest tożsama ze stanowiskiem i opinią całej redakcji.

Czytaj również