Dla jednych Barbra Streisand to bohaterka piosenki duetu Duck Sauce, a dla innych muzyczna legenda. Ja zdecydowanie należę do tej drugiej grupy, więc oczywiste było, że chętnie sięgnę po następcę albumu Partners. Do najnowszego projektu Streisand zaprosiła wyjątkowych gości, których nazwiska kojarzyć można z Hollywood. Aktorzy mieli trudne zadanie, musieli się bowiem zmierzyć z broadwayowskimi przebojami. Jak sobie poradzili? Sprawdźcie!
Barbra Streisand nadal jest w świetnej formie jako artystka. Nie da się zaprzeczyć, że to już muzyczna i filmowa ikona. Dwa lata temu wydała album pełen genialnych duetów z muzykami takimi jak Stevie Wonder, Andrea Bocelli, Lionel Richie czy nawet John Legend. Bo przecież kto nie chciałby zaśpiewać wspólnie z Barbrą? Teraz kolejne osoby miały taką szansę. Jednak ten projekt jest wyjątkowy. A dlaczego? Po pierwsze, na płycie słyszymy muzyczne zmagania najbardziej rozpoznawalnych aktorów z Hollywood takich jak Anne Hathaway, Alec Baldwin czy Hugh Jackman. A po drugie, śpiewają oni piosenki z wielu musicali wystawianych w przeszłości na deskach sławnego Broadwayu. Jako aktorzy musieli również tu użyć swoich umiejętności i odpowiednio zinterpretować każdy utwór. Dzięki temu na sklepowe półki trafił album Encore: Movie Partners Sing Broadway zawierający dziesięć ciekawych kompozycji.
Album otwiera pierwszy ujawniony utwór z płyty, czyli At The Ballet. Tę piosenkę wykonuje trio – do Streisand dołączyły młoda Daisy Ridley i Anne Hathaway, która za swoją rolę w musicalu Nędznicy otrzymała Oscara. Ta trójka w zabawny sposób opowiada historię zawartą w musicalu A Chorus Line, stylizowaną na przesłuchanie. Razem artystki tworzą zgraną grupę, a słucha się ich bardzo miło. Po takim początku mamy pierwszy miłosny duet. Na pierwszy ogień poszedł Patrick Wilson, znany chociażby z Upiora w operze. Słuchając Loving You można wyczuć różnicę wieku pomiędzy artystami, jednak nie przeszkadza to w ogólnym odbiorze spokojnej ballady. Z kolei w następnym utworze słyszymy Anthony’ego Newleya, który współtworzył ten muzyczny klasyk w 1964 roku. Who Can I Turnt To (When Nobody Needs Me) w wirtualnym duecie Barbry i Anthony’ego przenosi nas na Broadway. Trzeba podkreślić, że Streisand to naprawdę mistrzyni w tym muzycznym gatunku, dlatego wszystko co nagra brzmi niezwykle profesjonalnie. A ja mam wrażenie, że dla tej artystki czas jest bardzo łaskawy. Kolejny utwór to chyba jeden z moich faworytów. The Best Thing That Ever Has Happened nagrali razem Barbra i Alec Baldwin. Mimo, że aktor nie dysponuje genialnym i kilkuoktawowym głosem, to od piosenki bije romantyzm i nastrojowość. Klasyka w pięknym wydaniu. Krótka rozmowa pomiędzy Streisand a Hugh Jackmanem poprzedza melancholijne Any Moment Now. Nie pomyślałabym, że Jackman ma takie możliwości wokalne, ale pozytywnie się zaskoczyłam. Razem brzmią całkiem udanie, choć różnica w warsztacie wokalnym faktycznie jest wyczuwalna.
Weselej jest w Anything You Can Do, w którym dodatkowo słyszymy Melissę McCarthy. Artystki świetnie odnajdują się w tej piosence. Jest żywo i bardzo aktorsko. Duet Barbry i Setha MacFarlane’a jest magiczny. Aktor ma piękny i głęboki głos, który pasuje do barwy Streisand lepiej niż ten Baldwina czy Jackmana. Chętnie usłyszałabym go w innych tego typu balladach. O tym, że Antonio Banderas potrafi śpiewać, wiadomo od dawna, dlatego nie dziwi mnie to, że pojawił się również tu. Choć akurat w Take Me To The World wyjątkowo mnie nie zachwyca. Śpiew Chrisa Pine’a w I’ll Be Seeing You/I’ve Grown Accustomed To Her Face również nie jest cudowny, a jedynie poprawny. Dużo bardziej do gustu przypadł mi ostatni utwór z płyty – Climb Ev’ry Mountain z Jamie Foxx’em. Jego głos akurat bardzo mi się podoba – ciepły i delikatny.
Uwagę do najnowszego albumu Barbry przyciąga nie tylko jej nazwisko, ale też inne wcześniej wspomniane, które na początku bardziej kojarzą się z filmem niż z muzyką. Jednak w utworach z albumu Encore: Movie Partners Sing Broadway zdecydowanie dominuje sama Barbra Streisand. W porównaniu z jej zachwycającym śpiewem, niektórzy artyści wypadają słabiej i według mnie zostają trochę w tyle. Jednak z drugiej strony, takiego muzycznego eksperymentu w całości słucha się naprawdę dobrze. Uwielbiam broadwayowskie klimaty, a na tej płycie czuje się pięknego ducha nowojorskiego teatru. Na Encore można znaleźć różne kompozycje, choć moje serce zawsze będzie biło mocniej dla wzruszających ballad. Warto zwrócić uwagę też na przepiękną muzykę, w której tworzenie zaangażowało się wielu muzyków, co można zauważyć oglądając chociażby materiały making of z nagrywania albumu.
Najnowszy projekt Barbry Streisand był dużym przedsięwzięciem. Mam wrażenie, że mimo to było to również dosyć bezpieczne, ponieważ Broadway to ponadczasowy temat i inspiracja dla artystów. A sama Barbra zna ten teatr bardzo dobrze, więc co mogło się nie udać?

