Przez dobrych kilka lat swojej solowej kariery muzycznej, zebrała tyle materiału, że w tym momencie mogłaby spokojnie wydać trzeci studyjny album. Zamiast tego, w ręce fanów trafiło dziś debiutanckie wydawnictwo – „Leave It Beautiful”, w który jak określa sama Astrid S – włożyła nie tylko wiele pracy, ale całe serce i duszę.
Dopiero dziś można oficjalnie powiedzieć, że Astrid S debiutuje na międzynarodowym rynku muzycznym za sprawą pierwszego pełnowymiarowego albumu. W trakcie siedmioletniej kariery muzycznej, która rozpoczęła się po udziale w norweskiej edycji Idola, artystka wydała cztery EPki. Mini-albumy większy sukces odniosły w rodzinnym mieście, ale niektóre single, jak Hurts So Good – odbiły się głośnym echem na arenie europejskiej.
Leave It Beautiful to album kobiety dojrzałej, która nie boi się opowiadać o swoich miłosnych historiach, które w mniejszym lub w większym stopniu ją ukształtowały. To podróż przez okres dorastania z nastolatki do pełnoprawnej feministki, która zauważa dysproporcje panujące w stereotypowym, patriarchalnym świecie: „If I slept with a hundred guys You’d think issa crime The less I wear the more you criticize I’m just a thing ain’t I? My lips are a little bit more red But that doesn’t take away what’s said.”
W kobiecej dojrzałości znajduje krztę młodzieńczego uroku i wdzięku. Emocje opisuje otwarcie, ale z zupełnie innej perspektywy. Po zakończonym związku oprócz smutku i łez jest miejsce na zastanowienie się, jak naprawdę powinno przeżywać się rozstanie oraz to, co powinno się czuć wraz z jego przyjściem. Astrid S nie ukrywa, że chętnie potańczyłaby na parkiecie ze łzami w oczach i wyrzuciła z siebie negatywne uczucia.
Maybe I should call my ex
’Cause I’m starting to forget him
I guess I am just a typе that
Needs to make the same mistakе twice
Momentami Astrid S wydobywa z siebie nonszalancką lekkość i niedbałość. Bez najmniejszego skrępowania bawi się wokalizami i wtedy, kiedy trzeba wprowadza krztę humoru, który pozwala zrzucić budowane napięcie. Artystka wychodzi ponad określone schematy i bawi się formuła muzyczną. Nie stawia żadnych granic i często łączy coś, co w praktyce mogłoby się nie udać.
Może Astrid S nie jest młodą wizjonerką, ale talentu ma co nie miara. Wokalistka dojrzewa na naszych oczach i w świat muzyki elektropopowej wprowadza delikatną kobiecość, łamaną z niedbałością artystyczną, której owocem są tak intrygujące i oryginalne produkcje jak: Airpods czy Hits Different. Dziś świat stoi przed nią szerokim otworem. Dziś na rynku panuje deficyt artystów, z tak delikatną duszą zaklętą w tak energicznym ciele.
- Data premiery: 16 10 2020
- Single: Dance, Dance, Dance, Marilyn Monroe, It's Okay If You Forget Me
