Artur Sikorski od początku swojej kariery stał się bożyszczem nastolatek w całej Polsce. Nic dziwnego, skoro ma nieskazitelny, młodzieńczy głos, a piosenki tworzone pod szyldem Young Stars stawały się wartościowymi utworami dla młodszej grupy odbiorców. Z czasem muzyka młodszego Sikorskiego stawała się coraz bardziej osobista, co owocują w głównej mierze piosenki napisane dla narzeczonej piosenkarza. Z każdym nowym utworem powstawały kolejne, a w efekcie stworzono po czterech latach trzeci solowy album piosenkarza – ilo.
Baczni fani Artura mogli od razu domyślić się, co może oznaczać tytuł. Pełny tytuł I love Oliwia nawiązuje do jego związku z influenserką Oliwią Misztal. Czy w takim wypadku Artur zaserwował nam tylko miłosne piosenki o idealnym związku z Instagrama? Niekoniecznie, jednak nie można zaprzeczyć, że takowe stanowią większą część albumu.
Przez ten czas obserwowania poczynań 22-latka zauważyłam, że po wydaniu Pijemy jak w Bułgarii zaczął eksperymentować z trapem. Może to nie są stricte takie utwory, ale Artur Sikorski powoli zmierza w tym kierunku na swój sposób, przeplatając ten świat razem ze swoich popowymi korzeniami. Zazwyczaj tak robi w piosenkach o dojrzewaniu (Mądrzejsi z Bbetcem) czy o imprezach (Szklanka Whiskey, Pijemy jak w Bułgarii). Jego zmagania w tym gatunku można posłuchać także w Gust, który bez bicia powiem, że nie przypadł mi do gustu. Wydaje się zbyt monotonna, a o jej istnieniu przypomniałam właśnie w dniu premiery albumu tj. 25 sierpnia, gdzie piosenka ma ponad rok.
Już wcześniej wspomniałam o tym, o kim i o czym na pewno jest ilo i czego można się spodziewać na tym krążku. W głównej mierze piosenki o miłości młodego Sikorskiego są balladami, które wypadają naprawdę świetnie. Akustyczna gitara oraz wrażliwy głos piosenkarza są idealnym połączeniem stosowanym od początku jego muzycznej drogi. Oli, Nie gniewaj się, czy Będę Ci śpiewał tym razem nie są balladami stworzonymi przez nastolatka, a przez dojrzałego mężczyznę pewnego swoich uczuć. Brakuje mi jedynie piosenki Byki, która idealnie by się dopasowała do reszty. Miłym zaskoczeniem okazało się też przejście z Seksu i wina do Toksycznego, podczas którego nie zorientowałam się nawet o tym, że teraz z głośników odtwarzana jest inna piosenka. Choć już po kilku osłuchaniach jest już dla mnie to wyczuwalne, to jednak pierwsze wrażenie sprawiło, że przyjemniej mi się słucha tych dwóch pozycji.
Nie byłabym sobą, gdybym nie wspomniała o balladzie Liceum dostarczający niejednej osobie odrobiny nostalgii. Mimo iż z niektórymi przykładami nie mogę się utożsamić (głównie z pierwszej zwrotki i o wzmiance Wesela w refrenie) to i tak w pewnym sensie poruszyła mnie ta ballada, jako osoba, która okres licealny skończyła w 2022. A skoro o nostalgii mowa, to grzechem jest nie powiedzieć ani jednego słowa o piosence Dama w opałach ze starszym bratem Artura Jeremim. Chyba to była pozycja, na którą wszystkie fanki braci Sikorskich (i ja) czekały głównie z sentymentu. Na pewno wielbiciele duetu sprzed lat nie zawiodą się po przesłuchaniu tego utworu.
Wraz z Arturem rosła jego publika, więc nie spodziewałam się żadnych utworów za czasów Young Stars. Kontrast między poprzednikami jest widoczny, a okres nastoletniego Artura właśnie ustał. ilo jest pokazaniem obecnego stylu życia piosenkarza, z którego wynika, że jest w siódmym niebie z bycia sobą z odpowiednią osobą. Czyhają na niego jeszcze inne demony dorosłości, ale także te piękne chwile, o których może kiedyś też nam zaśpiewa. Cieszy mnie fakt rozwoju muzyki wokalisty, a także jego otwartość oraz pewność siebie wyśpiewywana w piosenkach.

- Data premiery: 25 08 2023
- Single: Oli, Szampanik, Gust, Będę Ci śpiewał, Pijemy jak w Bułgarii, Kochanie, Nie gniewaj się, Dla Ciebie, Mądrzejsi
