Hejt to zjawisko z którym styka się każdy z nas. Ania Karwan postanowiła opowiedzieć o nim w relacji artystów do artystów.
Ania Karwan była jedną z gwiazd tegorocznego Top of the Top w Sopocie. Dzień po występie postanowiła podzielić się z fanami refleksjami dotyczącymi hejtu wśród artystów. Po obejrzeniu powtórki festiwalu stwierdziła, że fala hejtu od artystów na artystów jest bardzo duża, a wpadki zdarzają się każdemu. Chciałaby, aby artyści się wspierali i szanowali. Pełna wypowiedź poniżej:
Obejrzałam raz jeszcze wczorajszy Festiwal i powiem tak. Fala hejtu lejąca się na Artystów od Artystów przeraża mnie coraz bardziej. Nie jestem głucha i ślepa i wiem, kiedy ktoś ewidentnie nie radzi sobie na scenie, a prze jak byczek Fernando na scenę, ale na Boga to jest LIVE i zdarzają się wpadki, problemy techniczne, stres (!!!) i masa innych czynników. Nie usprawiedliwiam nieprzygotowania, braku umiejętności czy gustu, ale trochę mam ochotę zapytać „Hej ! Może spróbujesz wyjść na te scenę i ją zamieść ?” Nie rzucam się do ataku. Proszę jedynie – zwłaszcza kolegów i koleżanki z branży o wsparcie kolegów na scenie, szacunek, docenienie i zwykłą życzliwość w stosunku do siebie… Nie szarpmy się, dla każdego jest miejsce. Festiwal to mieszanka przeróżnych gatunków muzycznych, stylizacji i „wykonów”. Najłatwiej jest ocenić to z pozycji kanapy, najtrudniej wyjść i zrobić SWOJE. Dobrego popołudnia


