Alexz Johnson – A Stranger Time (2017), recenzja Adrianny Małolepszy

0
239

Znalezione obrazy dla zapytania Alexz Johnson - A Stranger TimeKanadyjska artystka Alexz Johnson zyskała rozgłos kiedy w 2005 roku wcieliła się w rolę Jude Harrison w serialu Gwiazda od Zaraz, w Polsce emitowanym na kanale Zig Zap. Po zakończeniu tego kontraktu skupiła się na niezależnym wydawaniu bardziej ambitnej muzyki. Teraz wraca z nową płytą! Zdecydowanie słychać na niej charakterystyczny dla piosenkarki styl. Pomieszanie alternatywy i popu.

Jej pierwszy studyjny album Voodoo ukazał się nakładem niewielkiej wytwórni w 2011 roku. Od tej pory wypracowała swoje własne, niepowtarzalne brzmienie. Wydała kilka epek oraz undergroundowy longplay Let 'Em Eat Cake.

Wydawnictwo A Stranger Time promuje singiel Right Now. Muzycznie track oparty na powtarzalnym, aczkolwiek na pewno nie nużącym, hooku gitarowym. Jak większość utworów nie tylko na tym albumie, ale i w całej dotychczasowej, niezależnej twórczości artystki, Right Now charakteryzuje się poetyckim, metaforycznym tekstem. Jak mówi sama Alexz, wybrała go do promocji, ponieważ ma dla niej ogromne personalne znaczenie. Pisząc tę piosenkę razem z bratem, Brendonem Johnsonem, poruszyli temat niechęci do imigrantów. Doskonale widać, że artystka rozumie problem na poziomie osobistym. Uczucia człowieka zagubionego w zupełnie nowym miejscu i nie do końca przywitanego „z otwartymi ramionami”, oddane zostały w sposób, pozwalający poczuć prawdziwą empatię.

Zresztą, utwory pełne szczerych, niesfabrykowanych emocji podanych w pięknej, lecz nie nadmiernie przyozdobionej sakiewce słów muzyki i wokalu, to chyba już wizytówka skromnej kanadyjki. Dziewczyna doskonale zdaje sobie sprawę ze swoich walorów i świadomie wykorzystuje posiadane możliwości. Tworzy przy ich pomocy niesamowitą, wręcz intymną atmosferę. Skłania ona do zanurzenia się w nasze własne uczucia i przeżycia. Idealnie udało się to w przypadku utworu Never Love Me Back. Delikatny aranż pozwala skupić się na emocjach kobiety, która pomimo zakończenia związku wciąż nie może przestać kochać. Teoretycznie nie istnieje chyba bardziej oklepany temat na tekst. Zrobili to już wszyscy bez wyjątku, prześwietlając sprawę z każdej możliwej strony. A jednak Johnson zdołała stworzyć coś wyjątkowego. Coś co porusza i nie jest infantylne. A wszystko dzięki połączeniu świetnego wyczucia słowa z umiejętnością dobrania jego dynamiki do melodii. Bardzo pomaga też fakt, że 31-latka zdecydowanie gotowa jest na, bądź co bądź, publiczne otwarcie własnych ran.

Alexz potrafi też wykorzystywać swoje rozterki w bardzo pozytywny sposób. Nietuzinkowy utwór Breathe to wyrażenie siły wewnętrznej, która pozwoli podnieść się po upadku niezależnie jak trudne miałoby to być. Wersy opisują odnajdywanie siebie w świecie, który wcale nam tego nie ułatwia.

Tomorrow, underwater I will learn to breathe.

Kawałek zyskał jeszcze na znaczeniu I wielowymiarowości kiedy piosenkarka zadedykowała go ofiarom i osobom dotkniętym przez huragan Harvey. Ten wzruszający gest skierowany do mieszkańców stanu Texas, pokazał prawdziwy potencjał i uniwersalność Breathe.

To kolejna cecha twórczości Alexz Johnson, a szczególnie wydawnictwa, któremu poświęcamy dziś uwagę. Tak naprawdę, jeśli wsłuchamy się w brzmienie materiału i pozwolimy mu „działać”, staje się on dla nas bardzo personalny w odbiorze. Niezależnie od oryginalnej inspiracji, jego znaczenie bardzo łatwo dopasować do osobistych potrzeb i przeżyć słuchacza. A to ogromny komplement.

Na A Stranger Time nie znajdziemy utworu zbędnego czy takiego, który nie pasuje do całości. Bardzo dobra, spójna płyta daje poczucie pełnej satysfakcji po przesłuchaniu. Idealnie trzyma klimat przez całą swoją długość, a atmosfera, którą wytwarza pozwala naszym myślom płynąć swobodnie i dotrzeć do, być może, skrywanych wcześniej emocji.