Holenderski artysta Alain Clark podbił tym albumem swój kraj. Krążek osiągnął status podwójnej platyny. My Music postanowiło w tym roku wydać w Polsce album Live It Out pochodzący z 2007 roku. Czy podbije on serca polskich artystów i powtórzy sukces z Holandii?
Live It Out to mieszanka wysmakowanego popu z soulem i lekką domieszką r&b. To świetny dobór repertuaru do warunków wokalnych artysty a wreszcie to dobra dawka pozytywnej energii i urzekających melodii. Na krążku znajdziemy zarówno chwytliwe i bardzo melodyjne kompozycje, jak i piękne i bardzo wysublimowane ballady. Kunszt łączy się tutaj z doskonałym operowaniem głosem a wszystko podkreślone jest przez dźwięki różnych instrumentów, od perkusji, gitary aż po organy.
Album otwiera utwór Blow Me Away. Piosenka wpadająca w ucho i bardzo wesoła. Wyrazisty saksofon dodaje jej uroku i podkreśla wokal Clarka tworzącego radosny klimat. Następnie mamy świetny kawałek, Back In My World, który dobrze przyjął się w polskich stacjach radiowych. To utwór oparty na wyrazistym wokalu, chwytliwej melodii oraz wpadającym w ucho rytmem. Sama piosenka przypomina mi nieco kompozycję Theoretical Love Yannicka Bovy.
This Ain’t Gonna Work wprowadza spokój. Podobnie jak przepiękna ballada Father & Friend, zdecydowanie jeden z lepszych numerów na krążku. Alain pięknie pokazuje relacje łączące go z ojcem, którzy na początku nie do końca się rozumieli. Duet jaki tworzą panowie jest prawdziwy i czuć emocje płynące z tej piosnki. Wystarczy się wsłuchać w słowa by wiedzieć, że płyną one prosto z serca.
Every time I look at you I see myself
(Father)
I’m so proud of you
For you have made me what I am
(Alain)
A better man
(Father)
I’m just so proud of you
Oprócz relacji z ojcem Alain porusza się również w obrębie miłości, która wydaje się być bardzo oklepanym i banalnym tematem. Na szczęście mówi o niej prosto, ale nie banalnie. W piosence Fell in Love opowiada o swojej miłości do kobiety, prosi o możliwość powrotu. Ballada ta jest bardzo przyjemna i urzeka delikatnością. W podobnym klimacie utrzymana jest piosenka Go There. Lose Ourselves jest lekko bujająca i bardzo melodyjna. She’s the One to kolejna ballada. Tym razem prym wiedzie gitara.
Dalej warto zwrócić uwagę na piosenkę Mind of the Woman, w której mamy głównie wokal Alaina oparty na delikatnej melodii w tle. Piosenka melancholijna i nastrojowa. Tytułowa kompozycja – Live It Out – rozpoczyna się bardzo spokojnie, by móc potem się rozwinąć i pokazać umiejętności artysty. Zastrzeżenia mam tylko to końcówki albumu, gdyż umieszczono na niej 4 ballady z rzędu co troszkę wprowadza nas w stan uśpienia pod koniec. Brakuje wyrazistego numeru, który zamknąłby album i nieco nas pobudził.
Szukając porównań na myśl przychodzi mi Bruno Mars. Clark podobnie jak Mars stwarza sobie swoją przestrzeń muzyczną, w której porusza się i którą po prostu czuje. Szczerość. To właśnie kojarzy mi się z Alainem. Clark stanowi połączenie lekkości wspomnianego wyżej Marsa z elegancją i popem na wysokim poziomie, jak chociażby Josha Grobana. Pamiętacie jego album All That Echoes? Z tym, że muzyka jaką proponuje nam Alain jest bardziej lekka. Niemniej jednak płyta nie jest bardzo jednostajna i monotonna. Lekkie i żywiołowe kawałki przeplatają się z nieco nostalgicznymi i melancholijnymi balladami dzięki czemu wszystko jest w miarę zbilansowane. Podkreślam w miarę, końcówka to szereg ballad. Niewątpliwie Alain stanowi ciekawą osobowość i pozostaje nam czekać jak zostanie przyjęty przez polskich słuchaczy. Mam tylko nadzieję, że ten album nie zgubi się w gąszczu nadchodzących premier wszelkiego rodzaju gwiazd i gwiazdek, które zapowiadane są w najbliższym czasie, a zapowiada się tego na prawdę sporo.
Alain Clark potrafi zachwycić słuchaczy swoimi muzycznymi kompozycjami, które są bardzo melodyjnymi opowieściami o relacjach międzyludzkich w życiu codziennym. Alain Clark podbił rynek międzynarodowy swoją twórczością. Czy również pokochają go Polacy? Nie wiem. Jedno jest pewne jego album Live It Out zasługuje na uwagę i stanowi bardzo dobry materiał. A sam Alain uwodzi swoim głosem i wprowadza nas w swój muzyczny świat. Jego idealnie wysmakowane teksty i energetyczne melodie, tworzą niezwykły klimat, który urzeka słuchaczy. Mnie zaczarował i urzekł.
