Al Bano & Romina Power – Buon Natale (The Christmas Album) (1990), recenzja Marty Muśko

Inne recenzje

Ostatni miesiąc każdego roku to jedyny moment, kiedy ze wszystkich stron docierają do nas dźwięki świątecznych piosenek. Przez jednych wyczekiwany, przez innych omijany szerokim łukiem, ale bez wątpienia czas muzycznie wyjątkowy, gdzie na przestrzeni lat nieustanie powstają nowe kompozycje oraz niezliczone interpretacje. Jak z artystyczno-świątecznym wyzwaniem poradziła sobie najsłynniejsza włoska para – Al Bano i Romina Power?

Grudniowe dni urozmaicają liczne rytuały. Jedni nie mogą obejść się bez pysznego jedzenia, drudzy wyczekują prezentów i maratonu z Kevinem, zaś trzeci nie wyobrażają sobie świąt bez nastrojowych piosenek. Z perspektywy artysty sprawa często przybiera inny obrót. Czy to z presji wytwórni, czy wewnętrznego powołania, świąteczny album wsunął dla słuchaczy pod choinkę niemal każdy wielki artysta. Luciano Pavarotti, Elvis Presley, Celine Dion, Michael Bolton, Frank Sinatra, Bob Dylan – można tak wymieniać bez końca. W 1990 roku po sukcesie płyt studyjnych wydanych przez wytwórnię WEA, Al Bano i Romina postanowili oficjalnie dołączyć do tego grona, wydając album na kilku rynkach. Niemieckojęzyczne wydanie zatytułowano Weihnachten Bei Uns Zu Hause, natomiast reszta Europy otrzymała płytę Buon Natale – The Christmas Album. Po rocznej przerwie wydano go ponownie we Włoszech pod nazwą Corriere Di Natale oraz wypuszczono na hiszpański i amerykański rynek muzyczny jako Navidad Ha Llegado.

Płytę otwiera kompozycja Happy X-Mas skomponowana przez legendarnego beatlesa Johna Lennona i jego żonę Yoko Ono w 1971 roku. Jego podtytuł War Is Over wraz z świąteczno-noworocznymi życzeniami, pojawił się na billboardach w kilkunastu miastach na całym świecie, które małżeństwo wykupiło w 1969 roku w ramach swojej kampanii na rzecz pokoju. Nic dziwnego, że niezwykły pod kątem przekazu utwór doczekał się wielu coverów i interpretacji, również włosko-angielskiej w wykonaniu innej pary – Al Bano i Rominy. Słowa w języku włoskim przygotował sam duet, który zaprosił do współpracy dziecięcy chór WEA pod dyrekcją bułgarskiego muzyka, Stefana Pinteva. Z reguły wszelkie porównania do muzycznych pierwowzorów mogą być podważane, jednak wykonanie włoskiego duetu zdecydowanie jest mi bliższe. Już na samym początku możemy usłyszeć dziecięcy głos należący do ich córki Cristel. Połączenie kobiecego ciepła i spokoju Rominy oraz emocjonalny i stanowczy ton Al Bano perfekcyjnie się uzupełniają i tworzą niezwykłą atmosferą już na samym początku albumu. Słowa War is over if you want it jak i świąteczne życzenia, z upływem czasu nie tracą mocy – poruszają tak samo, jak blisko pół wieku temu.

Po mocno zaakcentowanym wstępie, słyszymy legendarną kompozycję, będącą oscarowym laureatem i częścią ścieżki dźwiękowe do filmu Gospoda Świąteczna z 1942 roku – White Christmas, pierwotnie śpiewaną przez ikonę amerykańskiego kina, Binga Crosby’ego w duecie z Marthą Mears. Jej sukces był tak ogromny, że przez 55 lat, piosenka była najlepiej sprzedającym się singlem w dziejach muzyki. Również dziś mogłaby śmiało pretendować na miano największego świątecznego klasyka sądząc po ilości artystów, których po niego sięgnęło. Al Bano zrobił to już w 1969 roku wydając White Christmas jako singiel, wówczas śpiewając jedynie w języku włoskim z tekstem napisanym przez Filibello. Romina uzupełniła go o zwrotki w języku angielskim. Cóż można jeszcze dodać – to po prostu kwintesencja świąt bez zbędnych efektów.

Jedyną premierową kompozycją stworzoną na potrzeby płyty jest Un’ Altro Natale autorstwa samych wykonawców oraz Little Big Horna. Instrumentalnie dynamiczne tło w połączeniu z potężnym głosem Al Bano wspólnie tworzą jedną z najbardziej wyrazistych piosenek świątecznych, pomimo iż jest wykonana wyłącznie w języku włoskim. Szkoda, że to jedyny stuprocentowy autorski akcent na płycie, ponieważ bez wątpienia ma on w sobie ogromną pasję i gdyby zdecydowano się na więcej nowego materiału, płyta miałaby szansę dostać się do szerszego grona odbiorców.

Cicha Noc, Stille Nacht, Волшебная ночь, Silent Night, Astro Del Ciel – czy jest ktoś, kto nie zna tej pięknej kolędy? Przetłumaczono ją na ponad 300 języków, natomiast Romina z Al Bano postanowili wykonać ją w języki niemieckim. Dość zaskakujący wybór patrząc z perspektywy językowej, natomiast dobry krok od strony komercyjnej, gdyż jak wskazuje sam tytuł albumu, był on promowany z dużym naciskiem na niemieckich odbiorców. Stille Nacht to pierwsza z dwóch piosenek, którą para nagrała w tym języku i może na szczęście, że tak się stało. Niby wszystko brzmi poprawnie, ale włoska wersja, którą Al Bano dołączył do swojej solowej świątecznej płyty w 2003 roku, ma w sobie o wiele więcej świątecznej magii pomimo skromniejszej aranżacji.

W połowie albumu witają nas dźwięki Little Drummer Boy. Aranżacja w wykonaniu Al Camarro i Little Big Horna z dudami i subtelną perkusją w tle tworzą kompozycję wyjątkową, tak jak fakt, iż Al i Romina sami napisali tekst do włoskiej wersji, którą zatytułowali Il Piccolo Tamburino. Kolejnym nieznającym granic przebojem, którym zaopiekował się duet jest Feliz Navidad, oryginalnie skomponowane przez portorykańskiego wokalistę José Feliciano w 1970 roku. Lirycznie oraz muzycznie skromna, prosta, co uczyniło ją wyjątkową i uwielbianą na całym świecie – tym razem uzupełniono ją o gitarę i klawisze, a także ponownie – uroczy głos Cristel, które razem nadały kompozycji jeszcze więcej wdzięku.

W 1990 roku Romina zmierzyła się z jeszcze jednym, wówczas dość świeżym, bo dopiero sześcioletnim klasykiem – Last Christmas. Mam niewytłumaczalną alergię na większość coverów tej piosenki. Uwielbiam wykonanie Wham! z George Michaelem na czele i uważam, że nie powinno się go ruszać. Tylko nielicznym artystom zdarzało się nagrać wersje, które nadają się do słuchania, jednak zawsze będę wracać do niepowtarzalnego oryginału i to już nigdy się nie zmieni.
Z wersją włoskiego duetu wiązałam ogromne nadzieje do czasu, gdy okazało się, że piosenka została wykonana solo przez Rominę. I tu mój krótki wylew żalu do Al Bano: dlaczego? Zwrotkę, chórek lub chociaż wyszeptane Merry Christmas? A mogło być tak pięknie… Do grona klasyków dołącza także Mary’s Boy Child autorstwa Jester Hairston z 1956 roku. Para ponownie przeplata ze sobą anglojęzyczne i włoskie wersy, czego zabrało mi w Last Christmas. Oprócz wspomnianej wersji przygotowano także wariant angielsko-hiszpański na edycji Navidad Ha Llgado, która jest swoim najciekawszym połączeniem.

Leise Rieselt Der Schnee jest kolejnym niemieckojęzycznym utworem na płycie Weihnachten Bei Uns Zu Hause. Na edycjach albumów Corriere Di Natale i Navidad Ha Llgado zamieniają ją Yo Te Busco (Io Ti Cerco), ale zacznijmy od początku. Podobnie jak w przypadku Stille Nacht, nie wiem dlaczego zdecydowano się pójść w stronę języka niemieckiego. Absolutnie nie miałabym nic przeciwko, gdyby sami wykonawcy czuli się z nim swobodnie, a czego nie mogę stwierdzić po jej wysłuchaniu. Brzmi to trochę tak, gdy artyści stając przed mikrofonem w studiu nagraniowym skupiają się wyłącznie na czytaniu zawartości kartki z tekstem i poprawnym akcencie, odstawiając emocje na dalszy plan. Zamienna propozycja, czyli Yo Te Busco (Io Ti Cerco) to zupełnie inna, bogata emocjonalnie historia. Dziesiątym, zamykającym świąteczną trylogię utworem jest Ave Maria, którą Al Bano, patrząc na częstotliwość występowania w jego repertuarze, niewątpliwie darzy dużym sentymentem. Bez względu na to, czy kompozycja kogoś porusza, czy też nie, głos artysty i jego niespotykana skala w każdym wykonywanym przez niego utworze razem ze swoją drugą połówką, są najmocniejszym świątecznym składnikiem na tej płycie.

Al Bano & Romina Power - Buon Natale (The Christmas Album)
  • Data premiery:
  • Single:
Najlepsze utwory:
Najsłabsze utwory:


Recenzja wyraża poglądy autora i nie jest tożsama ze stanowiskiem i opinią całej redakcji.

Czytaj również

Ostatni miesiąc każdego roku to jedyny moment, kiedy ze wszystkich stron docierają do nas dźwięki świątecznych piosenek. Przez jednych wyczekiwany, przez innych omijany szerokim łukiem, ale bez wątpienia czas muzycznie wyjątkowy, gdzie na przestrzeni lat nieustanie powstają nowe kompozycje oraz niezliczone interpretacje. Jak z...Al Bano & Romina Power - Buon Natale (The Christmas Album) (1990), recenzja Marty Muśko