Agnieszka Chylińska rozpaliła katowicką publiczność! Relacja Jonatana Paszkiewicza i zdjęcia Karoliny Karkowskiej

Najlepsza polska muzyka, nieprawdopodobne tłumy fanów i ONA jedna – niepowtarzalna Królowa łez – Agnieszka Chylińska. W minioną sobotę, w katowickim MegaClubie odbył się przedostatni koncert w ramach jesiennej części trasy Forever Child Tour. Było nieziemsko. Niech ta relacja i zdjęcia będą chociaż namiastką tego, co wydarzyło się trzy dni temu w Katowicach.

Koncerty Agnieszki Chylińskiej to kalejdoskop wszystkich najpiękniejszych emocji, stanów i nastrojów. Energia, moc i szaleństwo, czyli kwintesencja Chylińskiej sprzed lat, ale także nowej Chylińskiej, momentalnie potrafi przerodzić się we wzruszenie i poczucie szczęścia. Jest zatem dokładnie tak, jak na płycie Forever Child, z tą tylko różnicą, że na koncertach otrzymujemy od artystki cały przekrój jej twórczości. Mieliśmy okazję usłyszeć największe klasyki zespołu O.N.A. (Najtrudniej, Drzwi, Znalazłam, Kiedy powiem sobie dość, Niekochana), Winną z czasów zespołu Chylińska, Nie mogę cię zapomnieć z płyty Modern Rocking oraz najważniejszy obecnie repertuar, czyli niemal wszystkie utwory z wydanego z końcem września albumu Forever Child.

I właśnie ten, najnowszy repertuar rozpoczął katowicki koncert wokalistki. Na pierwszy ogień poszło dubstepowe Borderline, następnie mocny Klincz, singlowa Królowa łez, Fajerwerk i Rozpal. Później przyszła pora na repertuar O.N.A., aby na zakończenie ponownie wrócić do Forever Child. Bis dla nikogo nie był zaskoczeniem – koncert zwieńczyła fantastyczna Królowa łez. Podczas prawie półtoragodzinnego koncertu usłyszeliśmy 8 utworów z najnowszego albumu artystki oraz kolejne 7 utworów z pozostałych okresów jej działalności.

Nie wiem, nie mam pojęcia skąd w Agnieszce Chylińskiej tyle energii. Ten wulkan eksploduje za każdym razem, kiedy wychodzi na scenę. Wrażenie robi umiejętność wokalnego dostosowania się Agnieszki do repertuaru – łagodny wokal potrafi błyskawicznie zamienić się w prawdziwie rockowy ryk. Ale występy Chylińskiej to nie tylko muzyka. To także opowieści związane z miejscem koncertu, wspomnienia, anegdoty i dowcipy. Agnieszka Chylińska zalicza się do grona tych artystów, którym fani ufają i są bezwzględnie wierni. Ta relacja z obu stron jest równie zażyła. Agnieszka jest dla nas, my jesteśmy dla niej. Atmosfera panująca na koncercie była wspaniała. Żadna piosenka nie pozostała bez wsparcia ze strony publiczności.

Na sam koniec koncertu w Katowicach, na scenie pojawili się panowie z teledysku do Królowej łez, którym Agnieszka serdecznie podziękowała za współpracę. Przypomnijmy, że cały teledysk do utworu został zrealizowany w Tarnowskich Górach – w niedalekim sąsiedztwie Katowic.

Wady? Jedna jedyna – miejsce. Koncert powinien był się odbyć w znacznie większym obiekcie. Popyt na bilety był ogromny, cała pula rozeszła się błyskawicznie, w związku z czym masa chętnych do udziału w koncercie musiała obejść się smakiem. Pocieszeniem jest fakt, że już na początku przyszłego roku rozpocznie się druga część trasy.

Agnieszka Chylińska gra jedne z najlepszych koncertów w Polsce. To zasługa jej ogromnego talentu, potężnej scenicznej charyzmy i niesamowitego kontaktu z publicznością, wynikającego, jak sądzę, z jej fantastycznej osobowości. Niech żyje Królowa łez.

Setlista

  1. Borderline
  2. Klincz
  3. Królowa łez
  4. Fajerwerk
  5. Rozpal
  6. Najtrudniej
  7. Drzwi
  8. Znalazłam
  9. Winna
  10. Kiedy powiem sobie dość
  11. Nie mogę cię zapomnieć
  12. Niekochana
  13. Jak dawniej
  14. KCACNL
  15. Zostaw
  16. Królowa łez (bis)

Galeria zdjęć

Fot. Karolina Karkowska

Czytaj również