Norma Jeane. Addison Rae – Addison, 2025 (recenzja)

Inne recenzje

Zanim Norma Jeane Mortenson stała się Marilyn Monroe, Pamela Anderson z symbolu seksu przemianowała się w wolną od makijażu „Ostatnią Showgirl”, a panna Louise Ciccone weszła w skórę Madonny, los postawił przed nimi wyzwania, których nieujarzmienie nie ulokowało by ich na pozycji ikon, jakimi bez wątpienia pozostają po dziś dzień. Do grona tych gwiazd, jeśli brać za mianownik właśnie pokonywanie barier i artystyczną konwersję – w tym wypadku z podziemnej outsiderki do przyszłej gwiazdy salonów – może dołączyć dwudziestoczteroletnia dziś, była cheerleaderka z Luizjany – Addison Rae Easterling. Jeszcze do niedawna tańczyła do utworów swoich idoli, dokumentując i udostępniając filmy z tych sesji w serwisie Tik-Tok i osiągając przy tym astronomiczną liczbę 88.4 miliona obserwujących, by na początku czerwca 2025 wydać debiutancki album o dość jednoznacznym tytule Addison. Czy tiktokerka, która zbudowała swoją osobistą markę za pośrednictwem wspomnianego serwisu internetowego, udźwignęła pokładane w niej nadzieje i zarejestrowała materiał godny największych pochlebstw? A jeśli tak, czy mimo wszystko nie za wcześnie, by nadawać jej miano popkulturowego fenomenu?

Na album Addison składa się dwanaście nagrań, z czego dwa to krótkie przerywniki, które równie dobrze mogłyby zostać połączone z utworami następującymi po nich. Materiał otwiera przebojowe New York, lecz tym właściwym hitem jest kolejne na trackliście Diet Pepsi. Przytoczona piosenka, udostępniona w sierpniu 2024 roku, to pierwszy singiel promujący debiut fonograficzny amerykańskiej wokalistki. Na pierwszy rzut ucha wydaje się spokojna i nastrojowa, lecz im częściej gościła na moich słuchawkach, tym bardziej hipnotyzowała swoim zmysłowym klimatem, przez co ostatecznie wspomniany spokój, jaki wyzierał z niej przy pierwszym wrażeniu, przekuł się w dynamiczny hit. Po nim następuje jeden z najmocniejszych momentów na albumie, czyli Money Is Everything. Utwór łączy w sobie pogodną melancholię z feministycznym przesłaniem. Zanim w refrenie usłyszymy wyznanie

Pocket full of sunshine, busting through the seam. Say it, baby, don’t lie, money’s everything. Diamonds are my best friend like I’m Norma Jeane. Say it, baby, don’t lie, money’s everything

poprzedza je wstęp w postaci

When I was growing up mama always told me to save my money so I never had to rely on a man to take care of me

Addison daje tutaj wyraźny sygnał, że nie potrzebuje męskiej protekcji, manifestuje swoją niezależność, przy czym piosenka wolna jest od jakichkolwiek zaczepek czy ironii.

Kolejny utwór – Aquamarine – będący drugim singlem promującym wydawnictwo, podtrzymuje przebojowość Diet Pepsi, choć jakby dokładniej porównać oba kawałki, pomimo iż są klimatycznie zbliżone do siebie, tak na gruncie stylu ukazują już całkowicie inne oblicza. Po tym następuje pierwszy przerywnik w postaci Lost & Found, który jest zaproszeniem do trzeciego singla – High Fashion. To hipnotyczna piosenka, zawierająca dość wulgarny tekst, mianowicie: „I’d rather feel the sun kiss on my skin. With a cigarette pressed between my tits. You know I’m not an easy fuck. But when it comes to shoes I’ll be a slut”, lecz będąca jednocześnie delikatnym wyznaniem zagubienia. Następujące po niej Summer Forever, choć wyraźnie „addisonowe”, skręca w stronę muzycznych wojaży Lany Del Ray. Subtelna, z początku nic nie wnosząca do całości piosenka, natomiast po wielu odsłuchach okazała się jedną z trzech moich ulubionych.

W In the Rain Addison podejmuje temat przeszłości i daje wyraźnie znać, że kiedy dawne czasy pukają do drzwi, nie ma sensu ich otwierać. Fame is a Gun – singiel mający premierę przed tygodniem, podejmuje temat sławy, gdzie autorka śpiewa o celowaniu nią na oślep. Przytoczony utwór można interpretować na wiele sposobów, lecz dla mnie będzie on przede wszystkim opowieścią o tym, że pomimo konsekwencji, jakie niesie za sobą status popularnej gwiazdy, lepiej być „na górze” i nie dać zepchnąć się z piedestału niż kimś zwyczajnym, kto nigdy nie dojdzie chociażby do pułapu lokalnego grajka. Times Like These – singiel mające premierę wczoraj, brzmi, jak podsumowanie całej płyty, lecz to, co wyróżnia go spośród wszystkich, to teledysk, którego pierwsza połowa została zarejestrowana w kolorze, natomiast druga w czerni i bieli. Jeśli bardziej przyjrzycie się klipom, jakie towarzyszą promocji Addison, zobaczycie wiele stylistycznych podobieństw, choć na pierwszy rzut oka materiały wideo wydają się diametralnie różnić od siebie. W tym wypadku obraz z niezwykłą konsekwencją ilustruje muzyczną podróż panny Rae, nie popadając przy tym w powtarzalność pomysłów, za to zgrabnie łącząc całość w jeden spójny muzyczno-wizualny organizm.

Life’s No Fun Through Clear Waters to drugi przerywnik i zarazem wstęp do finalnego, w mojej opinii najlepszego utworu z albumu, czyli Headphones On. Ta piosenka ma szansę stać się dożywotnim hymnem, aniżeli zwykłym letnim przebojem, jeśli tylko wszystkie czynniki odpowiedzialne za sukces komercyjny na to pozwolą. Wspomniany utwór jest czwartym singlem z albumu, z charakterystycznym teledyskiem, gdzie możemy oglądać Addison w niezwykle oryginalnej stylizacji. Jej różowe włosy w połączeniu z białym rumakiem, na grzbiecie którego pędzi w nieznanym kierunku, są wizualnym wyróżnikiem tego debiutanckiego materiału.

Powracając do pytań zadanych na początku tej recenzji, trudno o jednoznaczną odpowiedź. O wielkości Addison Rae świadczy bowiem nie tylko udany, choć nie wybitny album, lecz również ostatnie współprace, jakie podjęła ze znanymi markami. Wystarczy wspomnieć chociażby wspaniałe sesje zdjęciowe dla poczytnych magazynów modowych. W obu wypadkach zdjęcia Addison robili uznani fotografowie. Mario Sorrenti zrealizował z nią sesję dla francuskiego wydania Vogue’a z marca, zaś Ellen Von Unwerth dla Elle z maja tego roku. Tak więc jesteśmy świadkami narodzin nowej gwiazdy. Czy już ikony? Trudno na tę chwilę wyrokować o takich rzeczach, lecz jedno jest pewne – Addison mocno przetarła dla siebie szlak i jak sama śpiewa w Money Is Everything: diamenty są jej najlepszym przyjacielem, jakby była Normą Jeane. Może faktycznie mamy do czynienia z fenomenem, lecz jeszcze tego nie wiemy.

Addison Rae - Addison
  • Data premiery: 06 06 2025
  • Single: Diet Pepsi, Aquamarine, High Fashion, Fame is a Gun, Times Like These, Headphones On
Najlepsze utwory:
Najsłabsze utwory:


Recenzja wyraża poglądy autora i nie jest tożsama ze stanowiskiem i opinią całej redakcji.

Czytaj również

Zanim Norma Jeane Mortenson stała się Marilyn Monroe, Pamela Anderson z symbolu seksu przemianowała się w wolną od makijażu „Ostatnią Showgirl”, a panna Louise Ciccone weszła w skórę Madonny, los postawił przed nimi wyzwania, których nieujarzmienie nie ulokowało by ich na pozycji ikon, jakimi...Norma Jeane. Addison Rae – Addison, 2025 (recenzja)