”Nigdy byśmy nie pomyśleli, że grając muzykę po niemiecku będziemy w stanie zagrać koncert w Warszawie” wyznała Tynna, 21 października podczas ich pierwszego występu w naszym kraju podczas ich, notabene, pierwszej trasy koncertowej promującej debiutancki album Bittersüß. Jednak tłumy w warszawskiej Proximie znające teksty utworów austryjackiego dua potwierdzają że ich popularność wykracza daleko poza kraje niemieckojęzyczne, stąd rozszerzenie trasy o Czechy, Polskę i Litwę było strzałem w dzisiątkę.
Gwolą wstępu trzeba zaznaczyć że Abor & Tynna (właściwie Attila oraz Tünde) to rodzeństwo węgierskiego pochodzenia. Ich ojciec, Csaba Bornemisza, od ponad 30 lat występuje w orkiestrze Filharmoników Wiedeńskich. Duo gra wspólnie od 2016 roku, acz przełomowym momentem w ich karierze było wydanie singla Winx Club, dzięki któremu dostali się pod skrzydła wytwórni Jive Gremany, która jest częścią niemieckiej filii Sony Music. Jednak najważniejszym sukcesem, który zbudował ich pozycję na rynku, był występ na 69. Konkursie Piosenki Eurowizji w Bazylei gdzie reprezentując Niemcy uzyskali 15. lokatę.
Koncert otworzył trochę mniej znany Rotkäppchen z wersji deluxe albumu Bittersüß by następnie ustąpić miejsca Coco Taxi z refrenem śpiewanym wraz z publicznością. Tynna nie kryła rodzącego się w niej wzruszenia dziękując warszawskiej publice ”you really know the lyrics, that’s amazing Warsaw”. Było miejsce na starszy repertuar jest singlowe Plattenpräsident czy albumowy Engel in Jeans czy nowości jak elektryzujące Fiasko. Występy Abor & Tynna to także bez wątpienia wizualna uczta. Utwór Katana, inspirowany Kill Billem Quentina Tarantino, podczas dance break miał miejsce na spektakularny pojedynek rodzeństwa na czerwone miecze ledowe.
To nie jedyna zmiana scenerii tego wieczoru. W połowie setu Tynna zeszła w sceny głównej do ustawionego w tłumie mini podestu. Stamtąd został wykonany balladowy Songs gehasst z nietypowym dla dua akompaniamentem gitary akustycznej. Chwilę później nastąpił, moim skromnym zdaniem, najbardziej emocjonalny i magiczny moment koncertu. Przy fioletowych światłach, w tłumie wtórujących fanów został wykonany łapiący za serce Parallele Linien – opowieść o dwóch zakochanych, którzy pomimo uczucia są jak tytułowe równoległe linie, które nawet w wieczności nigdy się nie przetną.
Czuć było niesamowitą atmosferę i chemię między zespołem a publicznością kiedy grane były kolejne hity jak wspomniany wcześniej przełomowy w karierze dua Winx Club, rewelacyjny Guess What I Like który uruchomił gardła całej widowni swoją angielską wstawką czy zachwycający chwytliwą melodią Psst. Poza utworami oryginalnymi było też miejsce na cover klasyka Nancy Sinatry – Bang Bang (My Baby Shot Me Down) gdzie Tynna udowodniła swoje umiejętności wokalne a aranżacja Abora zgrabnie przeniosła kompozycję na grunt współczesnego electro-popu. Po wspólnej celebracji po utworze Babylon (w którym na scenie pojawiły się przeźroczyste płachty uzupełniając dopracowaną w każdym aspekcie scenografię. ”Warsaw, have we forgotten any songs?” zapytała z przekąsem Tynna gdy tłum zaczął domagać się eurowizyjnego przeboju. Perfekcyjnie odśpiewany Baller rozgrzał Proxime do czerwoności kończąc podstawowy set.
Gwiazdy wieczoru nie pozostały głuche na aplauz i pojawiły się na scenie ponownie by zaprezentować garstkę nowego materiału. Zaczęli od premierowego Tynnamaus by razem z tłumem celebrować jeden z lepszych utworów z Bittersüß – Winnetou. Koncert zakończył niewydany, rewelacyjny Moshpit, który pokazuje że duet ma jeszcze wiele kompozycyjnych asów do zaprezentowania w przyszłości. Nie mogę sie doczekać wersji studyjnej tak samo jak z chęcią zobaczyłbym austryjackie duo na scenie ponownie. Ich energia, autentyczność przeżywanych na scenie emocji (w szczególności widocznych przy Parallele Linien) oraz profesjonalizm sceniczny zasługują na gromkie brawa, które na długo po zejściu Abora i Tynny brzmiały w klubie Proxima – Bartłomiej Pindel
Organizatorem tego wydarzenia była agencja Live Nation Polska, której dziękujemy za współprace. Poniżej zapraszamy do fotorelacji autorstwa Kasi Rynkiewicz

















