Bardzo długo musieliśmy czekać na nowy solowy krążek reprezentanta Molesty Ewenement – Włodiego. Od przełomowego albumu W… minęło aż dziewięć lat! W międzyczasie warszawski raper wydał dwie płyty z matczyną grupą – Nigdy nie mów nigdy (2006) oraz Molesta i kumple (2008). W 2011 roku opublikował wraz z Eldo i Pelsonem rewelacyjny projekt Parias. Włodi jako ostatni z członków owego projektu wypuścił w 2014 roku własny album – Wszystko z dymem. Co wynikło z połączenia dojrzałości, lecz nie pozbawionej wigoru oraz charyzmy, które cechują niepokornego członka Molesty?
Włodiemu udała się rzecz niebywała. W zaledwie kilkunastu zwrotkach, przez niecałe czterdzieści minut albumu, zdołał przekazać więcej meritum niż zapewne niejeden raper na dwupłytowym kolosie. Leitmotivem płyty Wszystko z dymem jest palenie, na którego tle warszawski raper artykułuje swoje zapatrywania na rzeczywistość, ciemne strony biznesu, szczęście w życiu. Światopogląd ów jest dojrzały, zgodny ze stanem duchowym Włodiego i trafiający w sedno. Jeśli chodzi o teksty, bez dwóch zdań Włodi należy do czołówki polskiej rap sceny. Dodatkowym plusem jest zauważalny progres techniczny. Lwią część warstwy muzycznej stworzył DJ. B. Różnorodne, acz koherentne podkłady, idealnie pasują pod styl Włodiego (Pod numerem trzecim, W słońcu, Zapałki, W drodze po towar).
T&T stanowi mocne otwarcie albumu. Bit dostarczył Evidence, co było spełnieniem muzycznego marzenia Włodiego. Słuchacz wyciąga jedną ważną lekcje: tylko ciężka praca prowadzi do osiągnięcia upragnionego celu. Raper, idąc z duchem czasu, stosuje hashtagi, które dobrze komponują się z bitem. Dalej poziom jest równie wysoki. Retrospekcyjny 1996 z pozostałymi członkami Molesty, zapowiadający niejako nowy album grupy, to przeniesienie się do początków działalności ekipy. Dynamicznie zarapowany kawałek pod klasyczny bit Returnersów. Świetne wyczucie tekstu. Sampel utworu Codzienność zespołu Dwa Plus Jeden stanowi trafione tło. W Pod numerem trzecim mamy do czynienia z ironicznym, krytykującym wyścig szczurów za wzbogacaniem się, Włodim. Pieniądze nie są celem, są skutkiem ubocznym miłości do muzyki oraz pracy:
Robi się późno, na scenie trwa żałosne
oswajanie buntu, po fejm każdy gna na oślep
Mam wyjebane, hajs mi wpada mimochodem
W bardziej chilloutowym klimacie zrealizowano utwory: Chmur drapacze z W.E.N.Ą. Mielzkim oraz Zapałki. W pierwszym raperzy doceniają duchowy spokój nad zgiełk, wolą stawiać bierny opór, zajmować się swoimi sprawami niż walką z systemem, która jest utarczką z wiatrakami. Goście napisali dobre zwrotki, zarapowane w świetnym stylu. Zapałki lekko usypiają cloudowym klimatem, w sam raz na spokojne chwile okraszone dymem. Również w kawałku Proces spalania, ze znakomitym refrenem w wykonaniu Dannego, Włodi wytworzył klimat luzu, do którego dąży.
Na tle innych utworów mocno wyróżniają się: W drodze po towar, W słońcu oraz Guzik z gościnną zwrotką Małpy, który genialnie wpasował się w bit. Pierwszy to wciągający storytelling, jeden dzień z życia Włodiego. Miejski, słoneczny, humorystyczny klimat. W drugim z wymienionych, opartym na przesterowanym basie, Włodi informuje nas, że dąży do jasnych stron egzystencji, pomimo bagażu znoju życia. Zdaniem rapera w otaczającej nas rzeczywistości należy doceniać małe rzeczy, które nas uszczęśliwiają.
Żyję dla chwil, które dodają blasku
Dobra książka, joint, moja ławka w parku/
Też błądzę w ciemności, ale koniec końców
Urodziłem się po to żeby chodzić w słońcu
Guzik, z psychodelicznym podkładem Stony, jest stanowczą krytyką wymierzoną w omamiające nas organizacje czy też producentów ubrań. Społeczeństwo ulega złudnym modom, źle interpretuje rzeczywistość, podąża za iluzjami wytworzonymi przez finansowych władców świata. Włodi i Małpa wyrażają bunt przeciwko traktowaniu raperów jako trybików w maszynie mających za zadanie napędzanie biznesu. Znakomity utwór, zmuszający do refleksji.
Warto było czekać tak długo na solowy krążek warszawskiego rapera. Włodi pokazał klasę. Ikona polskiego rapu w sposób zdystansowany opowiada swe historie, czasem bawi, niekiedy skłania do refleksji, innym razem namawia do działania. Wszystko to doprawione jest wzorowymi podkładami i znakomitymi zwrotkami gościnnymi (Małpa, W.E.N.A.). Z niecierpliwością czekam na nową Molestę !!!


