Ostatni film o legendarnej grupie The Beatles, który wszedł do kin, to Let It Be z 1970 roku. Minęło od niego już sporo czasu. Tymczasem już za rok próba przeniesienia ich fenomenu na ekran zostanie pojęta ponownie. W reżyserii Rona Howarda.
Ron, zapytany, czy jest fanem The Beatles, ze śmiechem odparł:
My 10th birthday was all about me getting a Beatle wig
Przyznał również, że bardzo fascynuje go twórczość i kariera grupy. Jak mówi, w tworzeniu filmu o zespole będzie zależało mu na nałożeniu nowego kontekstu na występy grupy oraz pokazaniu beatlesów jako indywidualnych muzycznych geniuszy.
W filmie pokazane zostaną trasy koncertowe zespołu – od początku działalności, aż do ostatniego koncertu (Candlestick Park, San Francisco, 1966). Obraz wyprodukowany zostanie przez korporacje Apple: Imagine Entertainment oraz Nigel Sinclair’s White Horse Pictures, z pomocą osób bezpośrednio z The Beatles związanych: Paul McCartney, Ringo Starr, Yoko Ono Lennon czy też Olivia Harrison. Kiedy możemy spodziewać się filmu? Do kin trafić ma pod koniec 2015 roku.

