Crystal Fighters kochają Polskę, a Polska kocha ich. A jak bardzo? Pokazały to obie strony na koncercie w ramach festiwalu Open’er.
Pod Alter Stage jeszcze na chwilę przed koncertem było tłoczno, nie mówiąc już o samym występie, gdzie tłum napierał z każdej strony i nawet oddychać było trudno. Nic w tym dziwnego, po zeszłorocznym koncercie grupy na krakowskim Coke’u zyskała ona w naszym kraju mnóstwo fanów i tylko w tym roku gra w nim dla nas aż cztery razy.
Swój występ w Gdyni Crystal Fighters rozpoczęli od kawałka Solar System, następnie przeszli do energetycznego Follow i LA Calling, który pochodzi z ich najnowszego krążka Cave Rave. W setliście nowe kawałki przeplatały się z dobrze znanymi utworami z debiutu zespołu. Usłyszeliśmy także utwór Love Is All I Got powstały przy współpracy z Feed Me. Nie trzeba wspominać, że publiczność dała z siebie wszystko i wyśpiewała z Sebastianem niemal każdy utwór. Nie było również momentu w którym ktoś nie byłby w górze. Od pierwszego kawałka aż do ostatniego każdy bawił się znakomicie – przy takiej muzyce po prostu nie da się stać w miejscu.
Jedynym zwolnieniem tempa była końcowa kompozycja At Home, przy której z bólem serca żegnaliśmy się, jednak i tym razem fani nie zawiedli. Skandowali tak głośno i wytrwale i mimo, że z telebimów zniknął już obraz sceny i pojawiły się Open’erowe spoty to grupa ponownie wyszła na scenę i nie kryjąc wzruszenia i radości zaserwowała nam jeszcze jeden kawałek – Xtatic Truth.
Mogę spokojnie pokusić się o stwierdzenie, że koncert ten zasługuje na miano jednego z lepszych na tym festiwalu. Kontakt z publicznością był niesamowity, Sebastian biegał i przybijał piątki (nawet ja byłam tym szczęśliwcem, który dotknął jego dłoni) i mam nadzieje, że jesienią znów się zobaczymy. Muzyka Crystal Fighters nie może się znudzić!
Setlista:
- Solar System
- Follow
- LA Calling
- I Love London
- Champion Sound
- Love Is All I Got
- You & I
- Plage
- Wave
- Love Natural
- In The Summer
- At Home
Bisy:
- Xtatic Truth

