Wakacje.. Patrząc na to, co dzieje się za naszymi oknami śmiało można powiedzieć, że słońce (póki co) króluje jedynie na mojej liście najczęściej słuchanych wakacyjnych hitów. Od razu dodam, że nie będą to stricle wakacyjne przeboje, które królowały na listach przebojów na przełomie lipca i sierpnia. Będzie dużo Eurowizji, bo to piosenki z tego konkursu towarzyszą mi przez całe życie, zwłaszcza w wakacje, kiedy opalam się, spędzam czas na słońcu :)
Oceana – Endless Summer
Niekwestionowany przebój UEFA EURO 2012. Utwór znali i nucili dosłownie wszyscy, nawet tacy sceptyki piłki nożnej, jak ja. Tej piosenki nie da się nie lubić, zwłaszcza w wakacje. I jak do dać do tego afrykańskie korzenie piosenkarki, to mamy prawdziwy hit! A fragment o o o o o, ije e e e od razu porywa moje ciało do tańca. Szkoda, że w tym roku nie spełnia się to, o czym mówi tytuł – o niekończącym się lecie.
http://www.youtube.com/watch?v=5EVhiBGvVFc
Rihanna – Only Girl (in the World)
Moja jedna z najbardziej ulubionych piosenek ever. Mam z nią same pozytywne wspomnienia, zawsze kojarzy mi się z wakacyjnymi wyprawami, spacerami. Chociaż w tekście nie ma słowa o lecie, to właśnie z tą porą roku utożsamiam ją w największym stopniu. Od roku jest to mój must-have na każdej imprezie organizowanej z okazji wakacji.
Antique – Opa Opa
Najstarszy utwór na mojej liście wakacyjnych przebojów. Tego, kto chociaż raz go nie słyszał, gorąco polecam. Typowa grecka kompozycja, która stała się synonimem słońca, upalnych dni. Spolszczona wersja jednak bardzo negatywnie wpłynęła na mój odbiór (tak, ta z szara morda czyści klopa, no comment..).
http://www.youtube.com/watch?v=stJcQKJaAb0
Cascada – Glorious
Tegoroczna propozycja niemiecka na 58. Konkurs Piosenki Eurowizji. Była moją faworytką od samego początku, ale ostatecznie zajęła 21. miejsce. Co prawda nie jest to stricle letnia piosenka, ale tworzy niezwykle słoneczną atmosferę, która odstrasza mi niejedną ciemną chmurę, niekoniecznie na niebie :)
Magdalena Tul – Jestem
Kolejny eurowizyjny utwór, mój top of the top. Pomimo zajęcia ostatniego miejsca w swoim półfinale w 2011 roku, od ponad dwóch lat towarzyszy mi zawsze i wszędzie. Nie inaczej jest w okresie letnim – kiedy się opalam, jest to idealny towarzysz. Ale kiedy nie ma, tak jak w tym roku, to i tak dzięki niemu czuję niesamowite szczęście i euforię. Taką, jaką czuje się tylko w wakacje :)
Loreen – Euphoria
A skoro o euforii mowa, w moim zestawieniu letnich piosenek nie może zabraknąć największego przeboju szwedzkiej piosenkarki Loreen – Euphoria, który też brał udział w Konkursie Piosenki Eurowizji i go wygrał. Pomimo, że Polska w 2012 roku na festiwalu nie uczestniczyła i nie transmitowała go w telewizji, zwycięska piosenka podbiła także polskie listy przebojów. Do mojej listy wakacyjnych hitów dołączyła długo, długo przed rozpoczęciem wakacji, ale to jej słuchałem wtedy najczęściej.
Carly Rae Jepsen – Tonight I’m Getting Over You
Twórczyni jednego z największych przebojów Wakacji 2012 – Call Me Maybe. W tym roku próbuje podbić świat równie lekkim łatwym i przyjemnym do słuchania w ciepłe dni Tonight I’m Getting Over You. Sukcesu pierwszego singla może nie osiągnie, ale w moim zestawieniu się znalazł. Zdecydowało to, że dołączyła do mojej tracklisty, którą słucham, kiedy w słoneczne dni wyruszam na wycieczkę rowerową.
Las Ketchup – The Ketchup Song (Asereje)
Charakterystyczna choreografia, nieskomplikowany refren, cztery piękne kobiety i chwytliwa melodia. Nie trzeba nic więcej, by stworzyć prawdziwy wakacyjny przebój. Girlsbandowi Las Ketchup się to udało, a ich Asereje (tudzież The Ketchup Song) z pewnością każdemu przyprawia na myśl widok plaży, morza i wspólnego tańca wszystkich plażowiczów.
One Direction – One Way or Another (Teenage Kicks)
Mówcie sobie, co chcecie, ale ja One Direction lubię. Może ich muzyka nie jest ambitna, głosy nie powalają i każdy z nich wygląda, jak wygląda, to ja tę piosenkę uwielbiam. Jeden z najlepszych coverów ostatnich lat (oryginalną wersję wykonał zespół Blondie). Z tym utworem mam bardzo pozytywne skojarzenia, a w te wakacje z pewnością będzie mi towarzyszyła nie raz.
Jennifer Lopez – Let’s Get Loud
Piosenka pojawiła się już w jednym z all about musicowych zestawień, to czemu nie umieścić jej też u mnie. Pierwszy wakacyjny hit, jaki pamiętam z lat dziecięcych, a teledysk uwielbiałem. Lopez na plenerowym koncercie, na jakimś stadionie. Jeden z ulubionych utworów Jennifer (te, które obecnie tworzy, są kompletnie nie do przyjęcia) i jeden z tych, które kojarzą mi się z wakacjami. Słuchając go w tym roku mam ochotę wrzasnąć Sun, come on!

