5 marca na łódzkiej Atlas Arenie pożegnaliśmy legendy sceny hip-hop. Skład z Nowego Jorku udowodnił, że mimo upływu lat ich energia i wpływ na kulturę pozostają niezachwiane. Podczas występu RZA oddał poruszający hołd nieobecnym ikonom rapu. Na telebimach pojawiły się wizerunki m.in. Tupaca, MF DOOM-a i DMX-a. Jednym z najbardziej nostalgicznych momentów był występ Young Dirty Bastarda. Syn zmarłego Ol’ Dirty Bastarda wykonał „Shimmy Shimmy Ya”, niemal idealnie odwzorowując charyzmę i styl swojego ojca.
Setlista była przelotem przez największe klasyki – od „Protect Ya Neck”, przez „Method Man”, aż po ikoniczne „C.R.E.A.M.” oraz finałowe „Triumph”. Pośród widowni można było dostrzec mieszające się pokolenia fanów, od starszych w oryginalnym merchu Wu-Wear z lat 90., po gen Z, odkrywające klasykę.
Atlas Arena na jedną noc zamieniła się w Staten Island, a Łódź pokazała, że polscy słuchacze hip-hopu mają się świetnie i potrafią ugościć legendy z najwyższym szacunkiem.
Organizatorem koncertu była agencja Live Nation, której dziękujemy za współpracę. Zapraszamy do fotorelacji z koncertu, autorstwa Pauliny Siemionkowicz.






















