Pierwsza trasa koncertowa Livki w Krakowie. Relacja Julii Maciąg z koncertu w klubie Gwarek

Krakowski Gwarek w sobotni wieczór gościł na scenie debiutującą Livkę. Wokalistka wystąpiła w ramach swojej pierwszej trasy koncertowej. Choć występ miał charakter kameralny, Livka pokazała, że dzięki swojej wrażliwości i bezpośredniości całe wydarzenie pozwoliło lepiej poznać jej osobowość. Organizatorem koncertu była agencja Live Nation Polska.

Koncert rozpoczął się od pierwszego utworu na albumie, czyli poskładaj mnie. W trakcie występu wokalistka chętnie trzymała za ręce fanów stojących przy barierkach i zaprosiła słuchaczy do swojego papierowego świata. Miała przy sobie stojak owinięty w kartki papieru, przystrojony charakterystyczną czerwoną kokardą, odzwierciedlającą estetykę albumu.

Livka w Krakowie zaprezentowała praktycznie wszystkie piosenki ze swojego debiutanckiego albumu. Nie zabrakło najważniejszych piosenek, takich jak origami, nic(i), czy Fake ID. Znalazła się także przestrzeń na wykonanie Czułego punktu, stworzonego w ramach projektu Fenomen Dawida Podsiadły.

Wokalistka chętnie rozmawiała z publicznością i integrowała się z nią. Otrzymała od fanów kilka prezentów, w tym papierowe serce nawiązujące do utworu Papierowe serca, wydrukowanego ludzika symbolizującego Billie Eilish po wykonaniu coveru WILDFLOWER oraz baner z jej twarzą, z którym chętnie pozowała. Nawet wzięła aparat cyfrowy jednego z fanów, aby zrobić zdjęcia sobie i publiczności ze sceny.

Przed wykonaniem Kalki Livka przedstawiła publiczności Kubę, który wraz z jej stałym zespołem zagrał na skrzypcach wspomniany utwór. Zaznaczyła, że idą na żywioł, ponieważ nie mieli okazji wcześniej go razem przećwiczyć, ale mimo to zabrzmiało bajecznie, a skrzypce dodały piosence wyjątkowej emocjonalnej głębi.

W trakcie swojej trasy Livka zaprasza na scenę gości specjalnych. W Krakowie byli to Kajetan Wolas i Piotr Odoszewski. Z Kajetanem wykonała utwór Nie płacz dziewczyno, który oryginalnie śpiewa z Wiktorią Zwolińską, a także Bar z repertuaru Kajetana. Natomiast Piotr Odoszewski godnie zastąpił Igora Herbuta w utworze List i zaśpiewał z Livką autorską piosenkę Nad ranem.

Niespodzianką była przedpremierowa piosenka Obejmuję noce, nagrana wspólnie z Pezetem. Livka zdradziła, że niestety raper nie będzie mógł pojawić się na trasie, ale postara się rapować razem z nim. Zażartowała, że jeśli efekt będzie tragiczny, to mamy usunąć nagranie. W takim klubowym wydaniu Livka brzmi fenomenalnie i warto docenić jej starania w rapowaniu zwrotki Pezeta.

Na bis piosenkarka wróciła z dwoma utworami w ramach „promocji 1+1”. Koncert zakończyła swoim debiutanckim singlem bezdech oraz tanecznym epicentrum, przy którym cała sala wspólnie wyśpiewała słowa „to już nie mój problem”. To był idealny moment, by wykrzyczeć swoje emocje i zakończyć wieczór w wyjątkowej atmosferze.

Całość pokazała, że Livka świetnie czuje się na scenie i jest stworzona do występowania. Kontrast między melancholijnymi utworami a jej naturalnością i szczerością sprawił, że można było poczuć wyjątkową więź z piosenkami, jak z jej osobą. Jak na pierwszą samodzielną trasę, Livka stworzyła koncert pełen emocji, ciepła, a wokalistka dopiero się rozkręca.

Czytaj również