
Po dłuższej przerwie Julia Wieniawa powróciła do branży muzycznej. Ma za sobą premiera pierwszego singla Sobą Tak pod nowym wydawnictwem Wieniawa Records. Ale to dopiero początek nowym propozycji muzycznych od gwiazdy.

Julia Wieniawa wydała w 2022 roku swój debiutanckim album Omamy, który wtedy zdobył dość duży rozgłos i w ramach niego odbyła się pierwsza trasa koncertowa piosenkarki. Jednak po kilku latach współpracy z Kayax Production & Publishing Julia Wieniawa na początku tego roku ogłosiła jej koniec.

Niedługo potem w lipcu wydała pierwszą piosenkę pod własnym wydawnictwem. Poprzednia wytwórnia artystki protestowała przeciwko tym działaniom, twierdziła że Julia Wieniawa nie może jeszcze publikować muzyki pod nową wytwórnią. Przez moment piosenka Sobą Tak nawet zniknęła z platformy Spotify z tego powodu. Gwiazda przez swoje media społecznościowe nagłaśniała ten problem do swoich fanów. W Julii Wieniawy imieniu wystąpił również jej pełnomocnik, który napisał w oficjalnym oświadczeniu:
„CLAIM został złożony przez tę samą osobę, która w imieniu Kayax rozsyłała do osób i podmiotów reprezentujących branżę muzyczną, artystyczną i medialną w Polsce pisemne wystąpienia, które — zdaniem Pani Julii — zawierają nieprawdziwe informacje dotyczące jej osoby oraz Oświadczenia o rozwiązaniu z ważnych powodów umowy z dnia 24 lipca 2017 r. ze skutkiem natychmiastowym, które zostało skierowane przez nią do Kayax i dotyczyło rozwiązania z ważnych powodów tzw. umowy fonograficznej zawartej pomiędzy Panią Julią i Kayax w dniu 24 lipca 2017 r.”
Julia Wieniawa pomimo trudnych początków nie zwolniła tempa i wydała następny singiel Popłyniemy, który oddaje klimat lata w mieście oraz spontanicznych wypadów ze znajomymi. W teledysku do piosenki wystąpił detektyw, który śledzi gwiazdę.
Nowe utwory od Julii Wieniawy mają w sobie więcej luzu. Gwiazda podkreśliła w paru wywiadach że tym razem ma większy wkład kreatywny w tworzenie swojej muzyki. Co sądzicie o nowym dźwięku Julii Wieniawy i jej konflikcie z poprzednią wytwórnią?


