Kilka dni temu zaprezentowaliśmy Wam zestawienie – naszym zdaniem – najlepszych utworów roku 2023. Dzisiaj przyszedł czas na podsumowanie albumowe. Kto wygrał? Sprawdźcie.
Przed rokiem nasze zestawienie zdominował Harry Styles z ponad 730 punktami. Drugie miejsce z prawie 690 punktami zajęła Beyonce, a podium dopełniła Taylor Swift.
W tym roku czołówka jest bardziej ścisła, a o miejsce pierwsze biły się dwie panie. Sprawdźcie już teraz o kim mowa!
W tym roku kontynuowaliśmy rodzaj punktacji zapoczątkowany w 2021 roku. W poprzednich latach każdy album na miejscu pierwszym otrzymywał 30 punktów, miejsce drugie to 29 punktów i tak aż do miejsca trzydziestego. Od 2021, i teraz, zdecydowaliśmy wyróżnić piosenki z TOP 3, a zatem miejsce pierwsze otrzymywało 35 punktów, miejsce drugie 32, miejsce trzecie 30, miejsce czwarte 28, i potem aż co jeden w dół, aż do miejsca 30, które otrzymywało 2 punkty.
Po zsumowaniu punktów powstała nam taka oto lista. Obok teledysków znajdują się krótkie opisy stworzone przez redaktorów.









Przeskocz do:
30.
Melanie Martinez
Portals
104 punkty
W 2023 roku doczekaliśmy się ostatniej części trylogii, tworzonej przez Melanie Martinez. Po świetnym Crybaby oraz doskonałym K-12, przyszedł czas na postawienie kropki nad i wraz z albumem Portals. Mimo że recenzje dotyczące albumu pozostają podzielone, nie sposób odmówić Martinez wybitnej kreatywności, a jej dziełu wyjątkowości. Artystka sięgnęła po pop-rockowe brzmienia, mocną perkusję i liczne filtry głosu, a mrok ukryty w jej wcześniejszej – z pozoru różowo-uroczej twórczości – wyszedł na pierwszy plan, ostatecznie żegnając stworzoną przez Martinez postać.
Weronika Oszajca

29.
Travis Scott
UTOPIA
106 punktów
Utopia, czyli czwarty album studyjny amerykańskiego rapera Travisa Scotta. Była to jedna z bardziej wyczekiwanych płyt minionego roku i z pewnością narobiła dużo szumu w świecie rapu. Album pokazuje świeżość i różnorodność inspiracji, z których czerpał Travis. Ponadto, Utopia jest pełna ciekawych gości, takich jak SZA, 21 Savage, czy Bad Bunny.
Magdalena Halik

28.
Kali Uchis
Red Moon In Venus
108 punktów
Kali Uchis jest aktualnie jedną z moich ulubionych artystek. Generalnie nie lubię łączenia różnych języków w jednej piosence (np. angielskie wstawki w polskich piosenkach to zazwyczaj koszmar), to Kali łączy hiszpański z angielskim wyjątkowo dobrze. Red Moon In Venus to 15 kompozycji, bardzo spójnych ze sobą. Pamiętam kiedy pierwszy raz usłyszałem Moonlight miałem gęsią skórkę – zdecydowanie mój ulubiony utwór z całej płyty. Cała stylistyka albumu utrzymana jest w tajemniczym klimacie, pewnego rodzaju magii. Na płycie gościnnie możemy usłyszeć np. Omara Apollo – wyszedł im świetny duet. Red Moon In Venus to pozycja obowiązkowa z 2023 roku.
Tomek Malatyński

27.
Raye
My 21st Century Blues
109 punktów
Trzeba przyznać, że do pierwszego odsłuchu nowej płyty Raye podchodziłem z rezerwą, ale już po pierwszym utworze wiedziałem, że to będzie mój faworyt roku 2023. Obecnie powstaje za mało tak wybitnie dopracowanych i zgranych albumów jak My 21th Century Blues. Każdy z utworów posiada duszę i ujmującą historię stojącą za tekstem, a cały krążek z kolei jest bardzo wyrównany zarówno pod względem lirycznym, wokalnym, jak i producenckim. Istnieje jednak parę perełek, które wyróżniają to i tak już wyjątkowo dobre dzieło, mowa tutaj o utworach: Enviromental Anxiety, Hard Out Here czy Black Mascara. Raye wraz ze swoim zespołem wspięła się na wyżyny muzycznego songwritting’u dostarczając nam album pełen emocji, czystych dźwięków oraz poruszających wokali, które zachwycą nie tylko fanów współczesnego bluesa.
Maciek Stefaniak

26.
Labrinth
Ends & Begins
115 punktów
Już otwierający numer „The Feels” potwierdza, że Labrinth jest geniuszem, a nie przypadkowo udało mu się stworzyć kilka hitów. Najbardziej podoba mi się w tym artyście odwaga, z jaką planuje i śpiewa swoje piosenki. Zabawa głoskami, dynamiką, rytmem, wymową, ciszą, brzmieniem instrumentów, chórkami – te wszystkie zabiegi, za które pokochałam soundtrack Euforii, znajdują się także w nowej odsłonie na albumie Ends and Begins. Ta płyta ma niesamowity klimat, który zamiast łatwego bitu i chwytliwego refrenu, oferuje nam wiele ekscytujących niespodzianek, adrenalinę i podniecenie. Wspaniałe tlo do nocnych rozmów, fancy drinków i … ;)
Marta Umiejewska

25.
Sufjan Stevens
Javelin
119 punktów
Nie wiem, czy pan Sufjan byłby zadowolony, ale wybrałam sobie jego utwór na mój pogrzeb. Być może nie jest to najlepsza rekomendacja płyty, ale na pewno pokazuje, jak ważnym artystą jest dla mnie Stevens. Ten elektryzujący szept, który pokochałam w filmie „Tamte dni, tamte noce” można usłyszeć także na nowej, bardziej złożonej płycie Javelin. Słuchalam jej w tym roku podróżując po Włoszech i uważam, że jest to wymarzona sceneria do odkrywania tych melodii. Jeżeli ktoś potrzebuje odczarować zimę za oknem, polecam włączyć te otulające dźwięki i wyobrazić sobie, że ciepło bijące od kominka to toskańskie słońce, które całuje naszą skórę w sierpniowe popołudnie.
Marta Umiejewska
24.
Kesha
Gag Order
117 punktów
Po ponad trzech latach od wydania albumu High Road, Kesha powróciła z zupełnie nowym i eksperymentalnym wydawnictwem – Gag Order. Już po singlach, takich jak Eat The Acid, Fine Line czy też Only Love Can Save Us Now, fani artystki mogli skonfrontować się z nowym brzmieniem artystki, znacząco odbiegającym od tego, co można było usłyszeć na jej poprzednich albumach.
Gag Order to surowy, a wręcz psychodeliczny projekt, opowiadający o tym, z czym Kesha zmagała się przez ostatnie lata. Pomimo, że album nie dotarł do szerzej publiczności, zdecydowanie ma on duże znaczenie zarówno dla samej artystki, jak i jej fanów.
Damian Bojarzyn

23.
Dove Cameron
Alchemical: Volume 1
126 punktów
Na dłuższe wydawnictwo Dove Cameron czekałam już od początków 2022 i premiery singla Boyfriend, który bardzo pozytywnie mnie zaskoczył. Artystka zerwała z dziecięcym, cukierkowym wizerunkiem i zaproponowała coś zdecydowanie bardziej dojrzałego.
Całość Alchemical to naprawdę świetny, świadomy pop. Energetyczny, pełny emocji, momentami sensualny, z pazurem i bardzo autentyczny.
Jestem niesamowicie ciekawa przyszłych dokonań Dove i na pewno będę obserwować jej drogę.
Adrianna Małolepszy

22.
Mitski
The Land Is Inhospitable and So Are We
133 punkty
Mimo nieskrywanych rozważań przejścia na muzyczną emeryturę, w minionym roku Mitski powróciła z nowym albumem. Cieplejsze, lekko otulające, a jednak pełne eksperymentów, zmysłowości i naturalistycznych odniesień brzmienie wypełniło nie tylko uszy oddanego grona fanów, ale również Tiktokowe trendy i listy przebojów (szczególnie wraz z piosenką My Love Mine All Mine!). Doskonałe połączenie bólu i ukojenia, nadziei i melancholii, ubrane w doskonale skomponowane teksty i zamknięte w nieco ponad 30 minutowej, muzycznej podróży, którą każdemu serdecznie polecam.
Weronika Oszajca

21.
Nicki Minaj
Pink Friday 2
136 punktów
W tym roku róż towarzyszył nam w muzyce bardzo często. Do swoich debiutanckich rytmów wróciła w tym roku Nicki Minaj, nagrywając drugą część Pink Friday. Album osiągnął szczyt amerykańskiej listy Billboard Hot 200, a wiele utworów z płyty osiągnęło komercyjny sukces. Nicki świetnie bawi się na albumie mieszając swój rap z samplami popularnych piosenek.
Kuba Rys

20.
boygenius
the record
154 punktów
W naszym zestawieniu nie mogło zabraknąć the record – tak długo wyczekiwanego albumu zespołu boygenius. Nowy krążek super grupy złożonej z trzech niesamowicie wyróżniających się artystek – Lucy Daus, Phoebe Bridgers i Julian Baker – łączy w sobie ich charaktery i tworzy zupełnie nową jakość – nie do powtórzenia przez nikogo innego. Dziewczyny śpiewają o miłości i przyjaźni, o czarnej dziurze otwartej w kuchni i wyprawach nad morze. Śpiewają o tym w sposób niepozostawiający słuchaczom wątpliwości, że są młode i zagubione w życiu – ale zamiast się tym przejmować, robią z tego swoje największe atuty. Płyta doczekała się wielu nominacji i nagród – w tym nominacji do Grammy za album roku. Trzymamy kciuki za wygraną.
Nela Bocheńska

19.
Bebe Rexha
Bebe
155 punktów
Autorka hitów, takich jak I’m a Mess, I Got You czy też Sabotage, powróciła z nowym albumem zatytułowanym po prostu Bebe. Wydawnictwo jest artystycznym uzewnętrznieniem się wokalistki, która postanowiła zawrzeć na nim elementy popu, R&B, muzyki elektronicznej, a nawet country. Poza tanecznymi i różnorodnymi dźwiękami, warto zwrócić uwagę na szczerze i przemyślane teksty, w których Bebe porusza tematy własnej tożsamości, pewności siebie, miłości czy też życiowych wyzwań. To zdecydowanie najbardziej osobisty krążek amerykańskiej piosenkarki i autorki tekstów.
Damian Bojarzyn

18.
Metallica
72 Seasons
164 punkty
To już jedenasty album Metallici, którego premiera miała miejsce w kwietniu. Nazwa 72 Seasons odnosi się do 72 pór, które przeżywa człowiek w drodze ku dorosłości. Jest to najważniejszy okres naszego życia, który weryfikuje to, jakim człowiekiem staniemy się w dorosłym życiu. Zespół na albumie dalej zachwyca fanów swoimi wyróżniającymi się riffami, chociażby w singlowym If Darkness Had A Son czy w Shadows Follow.
Julia Maciąg

17.
Jungle
Volcano
180 punktów
Od momentu kiedy po raz pierwszy usłyszałem otwierający płytę utwór, Us Against The World, zrozumiałem, że koncert Jungle na festiwalu muzycznym z nowym materiałem będzie dla mnie najważniejszym punktem line-up’u. No skips album – świeży, różnorodny, ale za to nieprzekombinowany i spójny. Wysokiej jakości mieszanka muzyki dance, funku, groove, z wyraźnymi wpływami lat 70. Czwarta płyta Jungle jest rzeczywiście wulkanem radości, tańca i wolności.
Krzysztof Marcinkowski

16.
P!nk
TRUSTFALL
186 punktów
W połowie lutego światło dzienne ujrzał dziewiąty album studyjny Pink. Trustfall to krążek łączący w sobie energetyczne brzmienia ze spokojniejszymi gitarowymi balladami, a jego dopełnienie stanowią akcenty charakterystyczne dla gatunku country. Pozytywny odbiór potęguje wciąż mocny – mimo upływu lat – głos wokalistki. Trustfall to album będący odzwierciedleniem trudnych momentów Pink, z którymi musiała się mierzyć w ostatnich latach, takich jak covid czy śmierć ojca. W efekcie powstała pełna refleksji płyta, na której nie zabrakło jednak również bardziej żywiołowych kompozycji.
Ola Kłys

15.
Sam Smith
Gloria
199 punktów
Wydanie, które pokazuje wszechstronność wokalną Smitha. Gloria należy również do najgłębszych albumów wokalisty. Największym hitem zdecydowanie stał się singiel Unholy z gościnnym udziałem Kim Petras. Kolaboracja zdobyła nagrodę podczas 65. Ceremonii wręczenia nagród Grammy. Krążek debiutował na pierwszym miejscu UK Albums Chart.
Natalia Hepner

14.
Caroline Polachek
Desire, I Want to Turn Into You
217 punktów
W tym albumie dominuje w przemyślany sposób chaos i emocje, Caroline Polachek postanowiła przedstawić swoje uczucia i pragnienia za pomocą muzyki. W efekcie powstała płyta Desire, I Want to Turn Into You, którą otwiera elektryzujący wokal piosenkarki. Eksperymentalne dźwięki są tu przeplatane euforią, ciekawością, a czasami smutkiem płynącym z tekstów piosenek. Caroline Polachek, nawet kiedy zaśpiewa nieczysto lub nagle zmieni tempo dalej podtrzymuje w głębokim zauroczeniu słuchacza. Miłość jest wielopłaszczyznowa i nieprzewidywalna, ten album również.
Diana Mościska
13.
Kylie Minogue
Tension
223 punkty
Kylie Minogue na swoim koncie ma wiele eklektycznych, muzycznych pozycji, australijska piosenkarka eksperymentowała między innymi z brzmieniami country, popu i muzyki dance. Tension to już jej 16. wydawnictwo, album ukazał się 22 września, lecz już parę miesięcy przed premierą artystka zdobyła szczyty list przebojów utworem Padam Padam. Najnowszy album jest świetnym połączenie popu z muzyką house, EDM i dance. Atutem tego krążka jest fakt, że utwory nie są jedną masą, o której można zapomnieć po przesłuchaniu. Tension żyje i jest jednym z najlepszym albumów Kylie.
Marcin Jaguś

12.
Depeche Mode
Memento Mori
231 punktów
Po sześciu latach przerwy Depeche Mode powracają z nowym albumem zatytułowanym „Memento Mori„. W skład krążka wchodzi dwanaście nowych kompozycji, które stanowią interesującą podróż muzyczną. Prace nad albumem spowolniła pandemia
koronawirusa oraz niestety śmierć klawiszowca Andrew Fletchera. To tragiczne wydarzenie postawiło pod znakiem zapytania nie tylko tworzenie albumu, ale i przyszłość samej formacji.
„Memento Mori” to album, który przywraca Depeche Mode do korzeni, stawiając na mroczne brzmienia, które doskonale wprowadzają słuchacza w specyficzny klimat. Płyta jest spójna i udało się osiągnąć zamierzony efekt. Kawałki na płycie potwierdzają pomysłowość zespołu oraz zdolność do eksperymentowania z dźwiękiem. Intrygującym doświadczeniem są post-punkowe klimaty, które stanowią przyjemną odmianę na płycie.
Depeche Mode zdecydowanie zaskoczyli długo oczekujących fanów, dostarczając album, który z pewnością spełnił ich oczekiwania. „Memento Mori” to nie tylko udane powroty do korzeni, ale również eksperymenty z nowymi brzmieniami, co czyni tę płytę jedną z najlepszych od czasu „Playing The Angel„.
Wojtek Grabarczyk

11.
Jessie Ware
That! Feels Good!
265 punktów
Piaty studyjny album Jessie Ware przynosi nam po części kontynuację swojego poprzednika. Z drugiej strony jednak pokazuje, że wokalistka w końcu wie czego chce i co chce zaprezentować swoją muzyką. Prezentuje tu więcej brzmień solowych i funkowych, przy których jej wokal wiele zyskuje. To w końcu kontynuacja disco brzmień, do których przyzwyczaiła nas na poprzednim albumie. Jeśli tak ma wyglądać twórczość Jessie to jestem zdecydowanie na tak.
Łukasz Jaćkiewicz

10.
Doja Cat
Scarlet
276 punktów
Scarlet to czwarty album studyjny Doja Cat. Raperka postawiła na mocniejszy, bardziej męski styl. Płyta zdecydowanie odbiega od swoich poprzedników. Scarlet skupia się głównie dookoła brzmień hiphopowych i R&B. Główny singiel Paint the Town Red podbił listy przebojów i odniósł komercyjny sukces.
Natalia Hepner

9.
The Rolling Stones
Hackney Diamonds
282 punkty
The Rolling Stones to sprawdzona firma. Keith i Mick mogą się kłócić i nie szczędzić sobie kąśliwych uwag, ale już wielokrotnie udowodnili, że twórczo dopełniają się idealnie. Hackney Diamonds to album miejscami charakterny, a miejscami pisany pod mainstream. Mamy tam kilka duetów, jest też bluesowy rytm z harmonijką w tle i dużo dobrego rocka. Ten album zapewne znalazł się w wielu zestawieniach i nic dziwnego, The Rolling Stones pokazali, że jeśli ktoś marzy o tym, by zająć ich miejsce w muzycznym świecie, będzie musiał jeszcze wiele się nauczyć.
Nikolina Zielińska

8.
Paramore
This Is Why
302 punkty
Po 5 letniej przerwie oraz zmianach w składzie, Paramore powrócił ze swoim szóstym albumem pod tytułem This is Why.
Zespół, którego muzykę zazwyczaj przypisywano gatunkowo jako pop-punk, tym razem dał się pokazać z bardziej eksperymentalnej strony, odnajdując się w brzmieniach post-punk. Przy użyciu 10 tracków, wyraźnego brzmienia gitar i delikatnego ale i stanowczego wokalu Williams, Paramore eksplorują złożoność egzystencji ludzkiej oraz ubierają w słowa rzeczy, które na codzień przytłaczają.
Twórczość Paramore nigdy nie była specjalnie bliska mojemu sercu, jednak ten album zdecydowanie wybił się wśród tegorocznych premier i pozostanie ze mną na długo.
Kasia Rynkiewicz

7.
Various Artists
Barbie the Album
335 punktów
Come on, Barbie, let’s go party! Róż opanował w 2023 cały świat, a wszystko za sprawą filmu „Barbie”. Format podbił nie tylko kinowe ekrany, ale również i głośniki, bo soundtrack z niego był niesamowity tak jak i film. Billie Eilish, Nicki Minaj, Ice Spice, Dua Lipa, Sam Smith to tylko część gwiazd, które możemy tam usłyszeć, a piosenki z albumu nie dość, że podbijają największe listy przebojów, to również i naszą listę najlepszych utworów 2023.
Kamil Chromy

6.
Hozier
Unreal Unearth
358 punktów
„Unreal Unearth” Hoziera to hipnotyzujące połączenie pełnych duszy wokali i sugestywnych tekstów, które zagłębiają się w tematykę natury i egzystencjalizmu. Bogata, akustyczna instrumentacja utworu doskonale komplementuje głęboki, rezonujący głos Hoziera, tworząc nastrojowy i atmosferyczny dźwięk. W warstwie lirycznej, „Unreal Unearth” bada piękno i tajemniczość świata przyrody, zestawiając je z zawiłościami ludzkich emocji i doświadczeń. Utwór wyróżnia się poetyckimi obrazami i sposób, w jaki płynnie łączy wpływy folkowe z nowoczesną, niemal eteryczną jakością produkcji. Pełna pasji interpretacja Hoziera i skomplikowana struktura melodyczna utworu czynią „Unreal Unearth” przekonującym i skłaniającym do refleksji dziełem muzycznym.
Łukasz Mantiuk

5.
Måneskin
Rush! / Rush! (Are U Coming?)
410 punktów
Trzecim studyjnym albumem Rush!, wydanym 20 stycznia 2023 roku, włoski zespół Måneskin podsumowuje kilkanaście miesięcy w trasie. Po triumfie na Eurowizji, zespół nieustannie zaskakuje odwagą i szczerością w swoich utworach, co potwierdzają single takie jak Mammamia, Supermodel, The Loneliest i Gossip. 10 listopada ukazała się reedycja płyty zatytułowana Rush! (Are U Coming?), wspierana przez singiel Honey (Are U Coming?). Do jej największych sukcesów można zaliczyć m.in. #1 w Austrii, Belgii, Czechach, Francji, Grecji, Portugalii, Szwajcarii i rodzimych Włoszech. Ponadto album osiągnął 2. pozycję na liście UK Rock & Metal Albums oraz #1 US Top Alternative Albums Billboardu i #18 na US Billboard 200.
Marta Muśko

4.
Lana Del Rey
Did You Know That There’s a Tunnel Under Ocean Blvd
448 punktów
To już 9 płyta artystki, tytułowy tunel pod Ocean Boulevard, którego ściany pokrywa mozaika, a podłogę – malowane kafle stał się motywem przewodnim. Cały album jest utrzymany w klimacie retro, lata 50/60 – styl w którym Lana Del Rey odnajduje się idealnie. Wydawnictwo zawiera 16 utworów i przerywników z udziałem wybitnych artystów m.in. Jon Basiste, SYML. Sama artystka podkreślała, że album jest kontynuacją albumów z 2021 roku: Chemtrails Over The Country Club oraz Blue Banisters. Przy około 80-minutowej długości płyty, przez żadną minutę nie czuć nudy. Piosenka A&W to arcydzieło, wyjątkowa kompozycja. Paris, Texas, Peppers, Fishtail – słucham tych piosenek codziennie. Nie dziwię się, że ta płyta zajęła wysokie miejsce w naszym rankingu.
Tomek Malatyński

3.
Troye Sivan
Something to Give Each Other
467 punktów
To być może jedno z najgłośniejszych wydawnictw tego roku (a przynajmniej w popowym półświatku). Something To Give Each Other jest celebracją życia — hedonistyczną, momentami melancholijną, zawsze piękną. Troye Sivan zawarł na płycie pamiątki po swoich relacjach z różnymi ludźmi. Są szczere i piękne, a w połączeniu z energicznymi bitami tworzą wyjątkową płytę.
Robert Płachta

2.
Miley Cyrus
Endless Summer Vacation
541 punktów
Początek tego roku zdecydowanie należał do Miley Cyrus, której Flowers podbiło cały świat. Był to jednocześnie pierwszy zwiastun płyty Endless Summer Vacation. Płyta ta okazała się najdojrzalszym dziełem w karierze wokalistki, na którym Miley rozlicza się z przeszłością. Jednak tytuł może być nieco mylący, bowiem wydawnictwo jest bardziej spokojne niż wakacyjno-imprezowe (chociaz przebojowych brzmień także nie brakuje). I tylko szkoda, że machina promocyjna jak szybko ruszyła tak szybko stanęło i album ten nie zyskał większego rozgłosu.
Arek Zroślak

1.
Olivia Rodrigo
guts
548 punktów
Nie ma na świecie większej złości niż gniew nastoletniej dziewczyny. Dodajmy do tego – zranionej, poszukującej swojego miejsca w długim i szerokim świecie dziewczyny, której latom dojrzewania przyświeca światło reflektorów. Upust tej plątaninie myśli Olivia Rodrigo daje na swoim drugim studyjnym krążku – GUTS.
To prawdziwa kartka z pamiętnika amerykańskiej nastolatki – znajdziemy tu gorzkie łzy, przeraźliwą wściekłość, kwaśny smak zdrady, a to wszystko przeplatane momentami ekstatycznego szaleństwa. Ten miszmasz znajduje jednak punkty styczne – niesamowitą szczerość.
Olivia pobiła krążek Miley Cyrus o zaledwie 7 punktów, więc obie panie zdecydowanie podbiły nasze serca (uszy?).
Sebastian Mularczyk



