Z szacunkiem dla własnej legendy. The Rolling Stones – Hackney Diamonds, 2023 (recenzja)

Inne recenzje

Najdłużej grający zespół na świecie – The Rolling Stones – powraca w wielkim stylu. Kiedy w 2005 na półkach sklepowych pojawił się ciepło przyjęty przez krytyków A Bigger Bang, nikt nie zakładał że na kolejne autorskie dzieło Stonsów trzeba będzie czekać aż 18 lat. Tegoroczne Hackney Diamonds to dwudzieste czwarte wydawnictwo w karierze zespołu, album, który jest idealnym podsumowaniem fenomenu brytyjskiej grupy, składowych, które przyczyniły się do ich legendarności. Bywa nostalgicznie, ale dewizą albumu nie jest smutek czy przemijanie. The Rolling Stones nie zapominają o swoim dziedzictwie, serwując rock’n’roll najwyższej klasy. Jeśli Hackney Diamonds okaże się być łabędzim śpiewem Stonsów, to jest to pożegnanie z przytupem, i co najważniejsze, z szacunkiem do własnej legendy.

Po śmierci Charliego Wattsa w 2021 roku wydawało się, że Mick Jagger, Keith Richards oraz Ronnie Wood wraz z zeszłoroczną trasą koncertową z okazji 60lecia zespołu przejdą na zasłużoną emeryturę, jednak nic bardziej mylnego. Powstały w 1962 roku zespół to główna twarz brytyjskiej inwazji, ich niechlujny styl ubioru oraz mocniejsze granie stały w opozycji do ówczesnych jednolitych garniturów Beatlesów. Przez lata swojej długoletniej kariery The Rolling Stones przeszli przez wiele zawirowań, uzależnień, zmian stylu od głębokiego zanurzenia się w psychodelii na Their Satanic Majesties Request czy wpasowania się w trendy lat 80tych na Tattoo You i w 2023 roku są ostatnim żywym bastionem początków muzyki popularnej i rockowej.

Ich tegoroczny powrót wraz z albumem Hackney Diamonds jest nieoczekiwaną, acz potrzebną podróżą do brzmień, inspiracji czy źródeł muzyków, których dokonania są podwalinami kształtu całego przemysłu muzycznego. Wraz ze Stonsami na albumie pojawia się były członek wspomnianych wcześniej Beatlesów, Paul McCartney, legenda wytwórni Motown, soulu, funku, R&B Stevie Wonder, absolutnie fenomenalny piosenkarz oraz pianista Elton John oraz gwiazda muzyki pop oraz dance Lady Gaga.

Co najważniejsze, tegoroczne wydawnictwo nie jest tylko odcinaniem kuponów od nazwy The Rolling Stones. To bardzo ważne podkreślenia, ale Mick Jagger, rocznik 1943 wraz z Richardem oraz Woodem, brzmią rewelacyjnie. Promocja Hackney Diamonds rozpoczeła się od singla Angry, który ujrzał światło dzienne 6 września 2023 i jest to popis umiejętności i czerpania z dziedzictwa Stonsów. Z energii głosu Jaggera, z lekkości i autentyczności melodii i partii Richarda i Wooda płynie piękny, bezprecedensowy rock’n’roll, dzięki któremu Brytyjczycy weszli na salony na całym świecie. Utwór został okraszony teledyskiem w reżyserii Semery Kham z gościnnym udziałem Sydney Sweeney, aktorki znanej z ról w serialach Euphoria czy Biały Lotos.

Na drugi singiel z wydawnictwa zostało wybrane soulowo-bluesowe Sweet Sound Of Heaven. Klimat utworu nie dziwi, biorąc pod uwagę, że gościnnie na klawiszach pojawia się Stevie Wonder. Jednak pojawienie się w nim Lady Gagi to już kwestia zbiegu okoliczności. Mick Jagger oraz producent Andrew Watt, relacjonując sesję nagraniową dla magazynu MOJO wspominali:

Jagger: Myślałem że będzie oglądać tylko z reżysernii. Ale weszła do studia, popatrzyła się na mnie i pomyślałem, że chyba wiem, co chce zrobić. Więc daliśmy jej słuchawki i iPada z tekstem piosenki i zaczęła śpiewać. Potem Watt dodał: Ona jest pieprzoną profesjonalistką. Obserwowałem jak podąża za frazowaniem Micka. To była taka naturalna rzecz. To nie było jak, OK, druga zwrotka – czy coś w ten deseń. [Gaga] stała się częścią zespołu w tym utworze (tłumaczenie autora).

Sweet Sound Of Heaven zadebiutowało w serwisach streamingowych 28 września 2023. Mick nazwał tą piosenkę żartobliwie gospelem o zbawieniu i celebrowaniu życia, który honoruje zmarłego perkusistę zespołu Charliego Wattsa.

Wspomniany wcześniej Charlie Watts gra swój łabędzi śpiew na utworze Live by the Sword, gdzie zostały użyte partie perkusyjne nagrane przed śmiercią muzyka. To rewelacyjna hard rockowa kompozycja, z rewelacyjną, charakterystyczą partią fortepianu w wykonaniu Eltona Johna. To jednak nie jedyny wkład autora Crocodile Rock w Hackney Diamonds, muzyk pojawia się także w Get Close, którego riff przywodzi na myśl zeppelinowe Living Loving Maid (She’s Just a Woman). To także miejsce na koloryt aranżacyjny, ozdobą utworu jest piękna, jazzująca partia saksofonu. Swój udział w nowym dziele The Rolling Stones ma też Paul McCartney, który gościnnie zagrał na basie w energicznym Bite My Head Off. To popis umięjetności muzyków, którzy w latach 60tych tworzyli popkulturę. Mick Jagger brzmi jakby jego wokal nie zmienił się nic przez lata, z młodzieńczą zadziornością czasem przeklnie w tekście, Keith Richards udowodnia talent kompozytorski świetną solówką gitarową a Paul dostaje przestrzeń, gdzie bas przebija się w aranżacji – i bardzo dobrze, bo jego partie mają tutaj swój niepowtarzalny, mccartneyowy temperament.

Co jednak najważniejsze, trio JaggerRichardWood bez plejady gwiazd też wypadają wybitnie. Konsekwentnie czerpiąc z ogromu swojego katalogu, wracają do brzmień z pogranicza country w ślicznym Depending On You czy czysto organicznym, bluegrassowym Dreamy Skies ze świetnymi gitarowymi partiami w wykonaniu Ronniego Wooda. Jest też miejsce na rockabilly w Whole Wide World, w Mess It Up Stonsi wracją do brzmienia, które definiowało zespół podczas lat 80tych. Robi się też balladowo w Driving Me Too Hard a nawet nostalgicznie w chwytającym za serce Tell Me Straight, będącym próbą pogodzenia się z ulotnością egzystencji.

Rewelacyjny, kompletny a co najważniejsze rozbrajająco autentyczny album Hackney Diamond kończy się w miejscu, gdzie cała historia zespołu się rozpoczęła. Charakterystyczne, bluesowe dźwięki gitary oraz harmonijki sprawiają, że od razu wiadomo, że Stonsi biorą na warsztat klasyk Muddiego Watersa o tytule Rolling Stones Blues. To właśnie ten utwór dał nazwę pewnemu zespołowi z Wysp Brytyjskich, który zmienił muzykę rockową na zawsze. The Rolling Stones grają Watersa wiernie do oryginału, składając hołd bluesmanowi oraz stawiają klamrę, która wydaje się kończyć ponad 60letnią karierę zespołu. Jeśli tegoroczne wydawnictwo jest ich ostatnim, to odchodzą w szczycie kompozytorskim oraz z szacunkiem dla własnej legendy. Hackney Diamond to dzieło kompletne, obowiązkowa pozycja dla każdego, kto choć trochę lubi The Rolling Stones.

The Rolling Stones - Hackney Diamonds
  • Data premiery: 20 10 2023
  • Single: Angry, Sweet Sounds Of Heaven
Najlepsze utwory: Bite My Head Off, Dreamy Skies, Tell Me Straight, Angry, Get Close, Live By The Sword, Sweet Sounds Of Heaven
Najsłabsze utwory: -


Recenzja wyraża poglądy autora i nie jest tożsama ze stanowiskiem i opinią całej redakcji.

Bartłomiej Pindel
Bartłomiej Pindel
Z wykształcenia przewodnik, jednak swoje spełnienie znajduje w muzyce. Dźwięk winyla, podróż w nieznane oraz golden hour to moje powody do uśmiechu. Dumny z wychodzenia na pole, obecnie mieszkaniec uroczego walijskiego miasteczka Aberystwyth

Czytaj również

Najdłużej grający zespół na świecie - The Rolling Stones - powraca w wielkim stylu. Kiedy w 2005 na półkach sklepowych pojawił się ciepło przyjęty przez krytyków A Bigger Bang, nikt nie zakładał że na kolejne autorskie dzieło Stonsów trzeba będzie czekać aż 18 lat....Z szacunkiem dla własnej legendy. The Rolling Stones - Hackney Diamonds, 2023 (recenzja)