Już niedługo nowy album Darii Zawiałow. Chce się napisać, że Daria to dziewczyna, która odniosła największy sukces w polskiej muzyce popularnej – chociaż oczywiście głupio to pisać zaledwie kilka dni po wyprzedanym koncercie Sanah na Stadionie Narodowym. Jednak w błyskotliwości i bezczelności jej kariery – przelewajacej się poza granice Polski i granice popu jest coś przykuwającego i przywodzącego na myśl właśnie taki, wyjątkowy na naszej scenie muzycznej sukces.
A dwudziestego października wyjdzie jej nowy album. Album na który czekam wyjątkowo – bo to płyta stworzona przez nią i Bartka Dziedzica, współautora Małomiasteczkowego. Po wysłuchaniu ostatniego albumu Dawida Podsiadło zaczęłam zresztą poważnie podejrzewać, że najbardziej czekam właśnie na nowy album Dziedzica. Projekt tworzony z Darią jest w tym przypadku bardzo miłym zaskoczeniem.
Daria ostatnią płytę wydała dwa lata temu. Od tego czasu zdążyła zmienić – jak sama pisze – całe swoje życie. W jej muzyce, jak w noszę z wydanych dotychczas singli zmieniło się więc jednocześnie wiele, podczas gdy esencja pozostała ta sama. Jeżeli ktoś gdzieś w tle, w radiu, czy sąsiednim samochodzie włączy Darię Zawiałow – nie da się tego blondu, tych aranży i tego głosu pomylić z nikim innym.
Albo będzie koncepcyjny – jak rzadko na polskim ryku muzycznym – to znaczy nie będzie składał się ze sklejonych ze sobą singli, zamiast tego opowie historię – historię o Darii właściwie. Bo to dziewczyna co najmniej trójwymiarowa, ale pewnie więcej. Jaka zresztą ma być dziewczyna z prowincji, która sama wgryzła się w rynek muzyczny – najpierw w Warszawie, potem w Polsce i poza nią. Będzie podobno mieszać w sobie bolesna przeszłość, bezpieczna teraźniejszość i strach przed przyszłością – oraz trzy plenery – wszystkie amerykańskie – nie tylko geograficznie, ale wpisujące się doskonale w te wszystkie kulturowe klisze.
Z jednej strony to więc opowieść autobiograficzna – ale jednocześnie, jak prawdziwa sztuka, jest szalenie uniwersalna. Wydaje się więc, że nowy album Darii Zawiałow będzie o dziewczynie Pop – między Nowym Jorkiem, Los Angeles, a Pustynią, między Nowym Jorkiem, Warszawą, a Koszalinem.

