O Whitney Houston można napisać naprawdę wiele – legendarny głos, niepowtarzalna charyzma, niezapomniane utwory – choć i tak to nadal mało. Jej twórczość ukształtowała i zainspirowała wiele współczesnych artystek i artystów, a ona sama odcisnęła wyraźny ślad w historii amerykańskiej muzyki estradowej.
Pamięć o Whitney jest nadal trwała, choć w lutym tego roku minęło 11 lat od jej śmierci. Do swoich wspomnień o ikonie, w ostatnim wywiadzie dla podcastu We Sound Crazy, powrócił Rodney „Darkchild” Jerkins, producent muzyczny, który współpracował z artystką przy tworzeniu płyty My Love Is Your Love z 1998 roku.
nigdy nie zapomnę duszy whitney, jej brzmienie było bardzo „kościelne”. Którejś niedzieli, o 7:30 rano, zadzwoniła do mnie i poprosiła, żebym zabrał ją do kościoła mojego ojca [pastora – przyp.]. To były prawie 3 godziny drogi, ale kiedy dzwoniła była już w trasie. gdy weszliśmy i usiedliśmy w kościele powiedziała „powiedz tacie, że chcę zaśpiewać”. Była całkowicie poważna. wstała i wystąpiła przed 50 osobami w małym kościele mojego ojca.
– Rodney Jerkins dla podcastu We Sound Crazy
Piątym utworem, który znalazł się na płycie My Love Is Your Love, jest piosenka If I Told You That, którą 2 lata po premierze albumu Whitney wydała na singla, z gościnnym udziałem George’a Michaela. Co zaskakujące, Jerkins we wspomnianej rozmowie przyznaje, że pierwotne demo singla zostało nagrane z myślą o duecie z Michaelem Jacksonem. Nie są jednak znane powody niesfinalizowania kolaboracji artystki z Królem Popu – był to czas, kiedy producent współpracował z Whitney i Michaelem równocześnie. Być może spotkanie tej dwójki w studiu było po prostu niemożliwe do pogodzenia z ich harmonogramami.
Pamiętacie jeszcze If I Told You That?


