Festiwal w Opolu pod znakiem zapytania?

Po wstrząsającej informacji dotyczącej śmierci nastoletniego Mikołaja ludzie związani z mediami, polityką, czy kulturą rozpoczęli masowy bojkot TVP. Swój głos w tej sprawie zabrał także prezydent Opola, który do tej pory współpracował z telewizją publiczną.

Na swoim profilu w mediach społecznościowych Arkadiusz Wiśniewski napisał:

Bojkot szczujni! Jestem za i apeluje o to m. in. do opolskich polityków opozycji, którzy chętnie i gęsto pojawiają się w redakcji na ul. Szpitalnej. Ja nie chodzę tam od lat i spokojnie mogę dziś spojrzeć w lustro. To nie pierwszy raz kiedy widzimy, że media rządowe szczują na niewinnych ludzi i rozkręcają hejt. Morderstwo prezydenta Gdańska w czasie finału WOśP, wcale nie stało się punktem zwrotnym i nie wywołało refleksji. Czy teraz to sie zmieni? Oby!

fb: Arkadiusz Wiśniewski

Po opublikowaniu tego wpisu mieszkańcy Opola oraz inni obywatele Polski zaczęli się zastanawiać nad tym, czy w Opolu jest jeszcze miejsce na organizację słynnego Krajowego Festiwalu Piosenki Polskiej. Prezydent miasta w odpowiedzi na komentarze internautów napisał, że przestrzeń dla festiwalu może być otwarta w momencie zmiany partii rządzącej podczas jesiennych wyborów. Czy waszym zdaniem bojkot prezydenta Opola realnie przyczyni się do tego, że KFPP nie odbędzie się w tym mieście?

Czytaj również