Czas na nowe Tego Słuchamy.
Tomasz Malatyński
Beyoncé – BREAK MY SOUL
Kilka dni temu fragment tego utworu, jak mantrę powtarzałem czekając w ponad 35-tysięcznej kolejce, aby kupić bilet na warszawski koncert Beyoncé. Może zadziałało? Bo się udało. You won’t break my soul.
Lana Del Rey – Yes to Heaven
Po zakupie biletu na Beyonce, byłem w niebie. O niebie super śpiewa Lana, fani artystki wiedzą, że wypuszcza ona bardzo dużo utworów, które nie pojawiają się na oficjalnych albumach studyjnych. Piosenka yes to heaven stała się viralem na tik toku i w ostatnich dniach słucham jej 24/7.
David Kushner – Daylight
Nawiązując jeszcze do tik toka, to warto wsłuchać się w utwór, a właściwie w fragment utworu (jeszcze nie było oficjalnej premiery) Daylight. To będzie hit, tak czuję! Sam artysta wymyślił konkurs na projekt okładki na singla, więc jeśli czytają to osoby utalentowane graficznie/plastycznie – do roboty! Poniżej zapętlony fragment z TT.
Kaśka Sochacka – Sukienka (LIVE)
10 lutego premierę miał album LIVE Kaśki Sochackiej, jakie to jest dobre! A Sukienka w wersji LIVE jest punktem obowiązkowym tego albumu. Na YT wersja live pojawiła się około 3 miesięcy temu, pamietam jak znajomy z Hiszpanii podesłał mi link do tej piosenki z pretensjami, że ja wcześniej nie uświadomiłem go o istnieniu Sochackiej. Takich reprezentantów muzycznych nam potrzeba! Klasa
Dawid Podsiadło – mori
Najbardziej emocjonalny (osobiście mój ulubiony) utwór Dawida z najnowszej płyty. W tym tygodniu pojawił się teledysk do utworu, wykorzystano zdjęcia/nagrania z pierwszych dni lockdownu w Warszawie. W realizacji teledysku wzięli udział wybitni twórcy, jeśli w projekcie wziął udział nawet Jerzy Skolimowski, to nie mogło się nie udać.
Aniela Bocheńska
nuddle – Water whispers
Zdrowo jest raz na jakiś czas posłuchać czegoś zupełnie świeżego, stworzonego przez artystę który dopiero zaczyna być znany. Piosenka Water Whispers swoją premierę miała 11.02 i jest pierwszym wydanym utworem nuddle; czyli Agi Tomkowskiej, więc zdecydowanie spełnia wszystkie wymogi świeżości. Generalnie brzmi jak pierwszy wiosenny deszcz, w zmarzniętym jeszcze i zszarzałym zimą mieście. Taki jest też do niej teledysk, kręcony w Warszawie, której smaczki bardzo łatwo wychwycić w tle nagrania i w samej atmosferze piosenki. Ma w sobie zarówno zmęczenie jak i nadzieję na nowe i dźwięk deszczu, a więc wszystko to co polskie przedwiośnie.
Harry Styles – Carolina
Harry wygrał ostatnio jedną z najbardziej prestizowych nagród w muzyce – Grammy za Album Roku. Naturalnym jest więc powrót do jego muzyki. Mi niestety jego ostatni album nie bardzo się spodobał, bo też po prostu lubię trochę inne brzmienia. Ale z przyjemnością wróciłam do jego pierwszego solowego albumu, a przede wszystkim do tej reinterpretującej rock & roll, po prostu świetnej piosenki.
Pablopavo – Koty
Proszę wybaczyć, u mnie pod koniec lutego wszystko jest wiosenne. I taka właśnie jest piosenka. Jak wiosna w mieście, trochę jak szarość i róż Dawida Podsiadły, trochę jak tomik poezji. Wiosnom trzeba trochę pomagać, same nigdy nie będą gorętsze. Pomagać, między innymi, taką muzyką.
Lana del Rey – Dealer
W najdzikszych muzycznych marzeniach nie spodziewałam się że muzyka Lany będzie we mnie wywoływała spokój i pewność. Ale tak właśnie robi ten utwór. To prosta piosenka, z prostą melodią, eleganckim, pełnym i klasycznym instrumentalem i tekstem który no właśnie, ma w sobie ten niesamowity spokój i pewność, że podmiot liryczny sobie doskonale ze sobą i ze wszystkim innym poradzi.
Bartłomiej Pindel
Maisie Peters – Boby Better
Artystka zapowiada bliżej nieokreślone wydawnictwo zatytułowane roboczo mp2. Boby Better to pierwszy singiel promujący, który łączy w sobie najlepsze cechy stylu Maisie. Jest mroczny tekst, jest chwytliwa, popowa melodia i jest surrealistyczny teledysk w pastelowych barwach nagrany na cmentarzu, gdzie artystka wbija w rytm piosenki szpilki w laleczkę voodoo czy tańczy w pobrudzonej na czerwono białej sukience. Złoto.
Lor – Trafalgar Squere
Pocztówka z Londynu przygotowana przez zespół Lor przypomniała mi jak Londyn potrafi czarować. Trafalgar Squere to śliczny, namacalny obraz miasta z perspektywy beztroskiego turysty, zachwycającego się stolicą Królestwa Brytyjskiego. Jako że traktuje Londyn głównie jako hub przesiadkowy, warto było sobie przypomnieć o tym, co miasto potrafi zaoferować.
Peter Gabriel – Panopticom (Bright-Side Mix)
Ikona rocka progresywnego, pierwszy wokalista Genesis, oraz zdobywca sześciu nagród Grammy w wieku 72 lat nie zamierza wybrać się na emeryturę, lecz zapowiada nowy album i trasę koncertową, podczas której 18 maja odwiedzi też Polskę. Utwór z nostalgicznie brzmiącą gitarą akustyczną i klimatycznymi, elektryzującymi zwrotkami to dowód, że geniusz nie mija z upływem lat. Warto także sprawdzić bardziej mroczny, drugi singiel z płyty – The Court (Dark-Side Mix) z pięknymi harmoniami wokalnymi w refrenie.
Klaatu – Calling Occupants of Interplanetary Craft
Gdy w 1976 zespół wydał debiutancki album 3:47 EST ówczesny świat pochylił się nad dziełem i zaczął się zastanawiać czy to nie anonimowy, nowy projekt Beatlesów. Gdy się okazało, że album klasy Fab Four nie został jednak przez nich nagrany, odszedł w zapomnienie. Ostatnio odkopałem go w odmętach internetu i to moje dotychczasowe najlepsze znalezisko w 2023 roku. Poniżej otwierający płytę utwór, Calling Occupants of Interplanetary Craft, znany także w wykonaniu The Carpenters
Vito Bambino – Etna
Trudno odmówić przebojowości nowemu singlowi od Vito. Otwierający utwór Etna wers “boli boli mnie” jest na tyle zaraźliwy, że włączyłem go do słownika jako ekspresję mojego stanu, gdy wstaje z łóżka. Pastisz na temat kultury środkowo-europejskiej zawarty w teledysku to ostateczny aspekt, którym mnie kupił. Chociaż dalej tęsknie za Bitaminą.

