Wojciech Młynarski – wybitny poeta piosenki, tekściarz, satyryk. To i wiele innych informacji można przeczytać na Wikipedii i innych portalach. Wspominany przez wielu. Jego piosenki zyskują sławę i sympatię u młodych twórców. Powstało już wiele biografii, autobiografii, esejów. Czy książka Michała Ostrowskiego może wnieść coś nowego i istotnego?
Zapowiedź książki była obiecująca: „Ta książka pokazuje Wojciecha Młynarskiego, jakiego nie znacie!”. Po takich słowach zaświeciły mi się oczy i może zbyt dużo oczekiwałam. Tej postaci poświęciłam swoją pracę zarówno licencjacką jak i magisterską i z pewnością nieraz okazałaby się przydatna, gdybym teraz była na studiach.
To opowieść między innymi o dzieciństwie, pierwszych sukcesach Wojciecha Młynarskiego, o kabarecie, radiu, chorobie. Autor dużą wagę przykłada, by ukazać jak najwięcej szczegółów z tego okresu. Momentami jednak czułam, jakbym już kiedyś podobną książkę czytałam. Dużo informacji, które już wiele razy się pojawiały: inteligencka rodzina, inspiracja Skamandrytami, a zwłaszcza Julianem Tuwimem, przygoda z Festiwalem w Opolu itd.
Książka wzbogacona jest wspomnieniami najbliższych osób: siostry Młynarskiego, dzieci. Wypowiadają się także osoby z branży artystycznej: Maja Komorowska, Michał Bajor, Krystyna Janda, Wiktor Zborowski.
Dla kogo jest to pozycja? Z pewnością nie dla fanów, którym sama postać jak i twórczość tego wybitnego tekściarza jest bliska. Czuję zawód, ponieważ książka nie wniosła nic nowego do mojego życia, jak i postrzegania Wojciecha Młynarskiego. Jeśli dla kogoś jest to obca osoba, to wtedy książka z pewnością sprosta oczekiwaniom.

- Data premiery:
- Single:
