Tego Słuchamy: Utwory, których nie możecie przegapić (Tydzień 376)

Małgorzata Mrowiec

5 Seconds of SummerTake My Hand

Pierwszy koncert 5 Seconds of Summer w Polsce zbliża się wielkimi krokami. Nie mogłam więc w tym tygodniu nie słuchać najnowszej piosenki zespołu. Take My Hand promuje album chłopaków, którego osobiście, po dwóch nowych singlach, nie mogę się doczekać. Jednak najbardziej teraz nie mogę się doczekać usłyszenia tej piosenki na żywo.

Natalia KukulskaAni Słowa

Aktualnie jestem na etapie pisania swojej pracy licencjackiej. Jest ona połączona z filmami animowanymi produkcji Walt Disney Pictures, dlatego teraz, w czasie słuchania muzyki, nie może zabraknąć na mojej playliście, jednej z moich ulubionych piosenek z Herkulesa.

QuebonafideBUBBLETEA

W czwartek, 21 kwietnia, Quebonafide zaczął swoją długo wyczekiwaną trasę koncertową. Sama poszłam na koncert w Krakowie, który odbył się w niedzielę. Będąc sobą, nie mogłabym przed i po koncertowo nie słuchać utworów danego artysty. BUBBLETEA jest piosenką z albumu, który Kuba wydał pod te koncerty, i pomimo tego, że w radiu nie mogłam jej słuchać, to jest ona moją ulubioną piosenką z ROMANTIC PSYCHO.

EvanescenceBring Me To Life

Często, w losowych momentach życia, przypominają mi się piosenki, które mają już kilka, kilkanaście lub kilkadziesiąt lat. W tym tygodniu padło na Bring Me To Life. Wywołuje ona u mnie pozytywne wspomnienia, więc w tym tygodniu postanowiłam posłuchać jej więcej niż raz.

Camila CabelloBam Bam

Bam Bam to singiel z najnowszej płyty CabelloFamilia. Usłyszeć możemy w nim również Eda Sheerana. Piosenka wywołuje we mnie pozytywne emocje, więc w ostatnim czasie często ją słucham. Dodatkowo bardzo podoba mi się teledysk.

Nikola Skopowska

Florence + The Machine – Free

Jak wiele osób wie i wyczekuje, wkrótce pojawi się nowy album Florence. Fani artystki czekali na ten moment praktycznie od momentu, kiedy ogłosiła, że przechodzi na przerwę, na szczęście wróciła i to w niesamowitym stylu. Przed tym utworem ukazały się inne single, jednak żaden nie poruszył mnie tak jak Free.

Harry Styles – As It Was

Wybór ten był oczywisty i może być trochę oklepany, ale ciężko nie docenić tego utworu. Pewnie fani One Direction się nie zgodzą, ale uważam, że solowa kariera Harry’ego, to najlepsze, co mogło się wydarzyć. Ten rok muzycznie zdecydowanie należy do Stylesa i Florence.

Monika Kowalczyk x Kamil Kempiński – Piegi

Każdy, kto mnie zna, wie że mam wielką słabość do muzyki Kamila Kempińskiego i uważam go za bardziej obiecujących młodych muzyków w Polsce. Z twórczością Moniki miałam dopiero styczność przy tym utworze, ale od razu przypadła mi do gustu. Połączenie wręcz idealne!

FINNEAS – Naked

Pomimo tego, że dla wielu nadal jest to tylko „brat Billie”, to ciężko nie docenić jego niesamowitego talentu jako producent i solowy artysta. W tym roku zadebiutował w albumie Optimist, jednak nie zwalnia tempa i już można słuchać jego nowej twórczości, w której pokazuje się z trochę innej strony.

Dawid Grzelak – BSoD

Po przerwie w muzyce, Dawid wrócił i to całkowicie odmieniony. Po jego wcześniejszych projektach można było zauważyć, że jest to muzyk nieprzewidywalny i nigdy nie wiadomo, co wyda następne. Jednak chyba nikt się nie spodziewał tego, co można usłyszeć na BSoD. Jak po każdym nowym utworze Grzelaka – chcę więcej.

Weronika Oszajca

Halsey Drive

Gdy Kraków Live Festival ogłosił, że Halsey wystąpi podczas tegorocznej edycji festiwalu, bardzo się ucieszyłam. Bardzo cenię jej twórczość, a do albumu Badlands mam ogromny sentyment, sięgający czasów liceum. Zainspirowana, powróciłam do swoich ulubionych kawałków z tamtego okresu i na nowo odkryłam utwór Drive. Uwielbiam klimat tej piosenki, melodyjny głos Halsey zatopiony w doskonale przygotowaną warstwę produkcyjną – te elementy przywodzą mi na myśl letnie, beztroskie przejażdżki w świetle zachodzącego słońca.

Sanah & Grzegorz TurnauSen we śnie

Mimo że mogłabym polecić wiele utworów, znajdujących się na najnowszym albumie Sanah, tym razem poświęcę parę słów utworowi Sen we śnie. Ta nostalgiczna, przepełniona tęsknotą piosenka urzekła mnie już przy pierwszym przesłuchaniu, cieszę się, że przepiękny wiersz Edgara Allana Poe doczekał się tak pięknej interpretacji.

Depeche Mode – Enjoy The Silence

Enjoy The Silence to kultowy już singiel Depeche Mode, wydany wraz z końcem lat 80.. Hipnotyzująca, nieco mroczna warstwa produkcyjna, doskonałe wykorzystanie gitary oraz balladowy zapadający w pamięć tekst okazały się przepisem na wielki hit oraz ponadczasowy przebój, do którego stale wracam.

Phantogram – Black Out Days

Kolejnym kawałkiem odkrytym przeze mnie na nowo jest Black Out Days, grupy Phantogram. Mimo że piosenka została wydana w 2014 roku, poznałam ją dopiero kilka tygodni temu. Uwielbiam dobre połączenie alternatywnego rocka oraz muzyki elektronicznej, a ta piosenka to najlepszy dowód na to, że takie zestawienie może się doskonale uzupełnić! Utwór natychmiast zapada w pamięć, zachęcając do częstych powrotów.

Mazzy Star – Fade Into You

Fade Into You to ballada, wydana w latach 90. przez grającą alternatywnego rocka grupę Mazzy Star. Jedyny w swoim rodzaju głos Hope Sandoval zanurzony w akompaniamencie gitary to połączenie, które śmiało mogę polecić każdemu miłośnikowi starych, rockowych ballad.

Czytaj również