Dwa lata temu na Uśmiechu rapował, że zniknie na jakiś czas i to zrobił, jednak przerwa ta została wymuszona przez pandemię. Jeździł po świecie, szukał siebie i wrócił na Buforze, jednak odmieniony.
Ciężko uwierzyć, że Janek debiutował tylko 4 lata temu. Patrząc na jego albumy, widać niesamowitą drogę i przemianę. Już po NOCNEJ ZMjANIE muzyka Jana dotarła do sporej publiczności, jednak to Plansze były jego przepustką do sławy. Ciężko się temu dziwić, jest to album złożony z samych hitów i krótko po jego pojawieniu się, raper był w line upie największych polskich festiwali. Niestety popularność nie wiązała się z samymi przyjemnościami, jakby niektórym mogło by się wydawać, dlatego powstał słodko gorzki Uśmiech. Po tym jak mówił, że chce stąd zniknąć, fani rapera byli przygotowani na dłuższą przerwę, jednak całą sytuację zmieniła pandemia. Już po pierwszym lock downie Janek zapowiadał, że jednak nie znika, ale nikt nie wiedział, kiedy powstanie kolejny album. W 2022 roku powrócił i chyba nikt nie spodziewał się, że w taki sposób.

Po współpracy z Nocnym na trzech albumach, Janek wraca na Buforze w kolaboracjach z różnymi producentami i artystami. Wśród producentów można zobaczyć takie osoby jak Da Vosk Docta, Kinny Zimmer, czy Matheo, ale równiej pojawia się wyjątkowy i niespodziewany wybór, ponieważ utwór, który otwiera całość, wyprodukował Kortez. Wydaje się być to absurdalne dla wszystkich, którzy znają twórczość muzyka, jednak zadziwiająco jest to połączenie idealne. Wyrazisty rap Janka idealnie łączy się z jazzowym beatem, który idealnie podkreśla tekst. Już od boję się, poprzeczka została powieszona bardzo wysoko i szkoda, że cały album nie jest utrzymany w tej stylistyce. Po poprzednich albumach, ten jest trochę mniej spójny, jednak dzięki temu Jan daje się poznać jako wszechstronny raper, zaskakuje i on jest tym elementem, który spaja cały album.
Co do zaskoczeń, chyba najbardziej niespodziewanym elementem był gościnny występ Misi Furtak. Artystka jest znana ze swojego unikatowego, delikatnego wokalu, który w tym wypadku pięknie dopełniają rap Janka i dodają lekkości, nowej wrażliwości w piosence anioły. Bez tego elementu, ten utwór nie miałby tak pięknego wydźwięku, a w tym przypadku zyskuje na tym przesłanie całości. Choć piosenkę można interpretować na wiele sposobów, to artysta na swoim Instagramie wyznał, że została ona stworzona z myślą o jego bracie, co tylko dodaje jej wyjątkowości. Od pierwszego przesłuchania wiedziałam, że będzie to moja ulubiona pozycja na płycie. Tutaj wszystko zagrało tak jak powinno: od beatu, przez tekst, wokale, po warstwę wizualną.
Przez cały Bufor można odnieść wrażenie, że na tej płycie biją się dwa rodzaje wrażliwości, które towarzyszą raperowi i łączą się całość. Jest to połączenie sprzeczności, zaczynając od tekstów, stylistyki, warstwy muzycznej, czy też treści, które zostają przekazywane. Można odnieść wrażenie, że młody muzyk rozlicza się na tej płycie ze swoją przeszłością, praktycznie od najmłodszych lat, ale też powraca do wypalenia, które można było mocno zauważyć na Uśmiechu, po raz kolejny porusza on również temat swojej rodziny, która jest ważnym elementem twórczości muzyka. Z drugiej strony ukazany jest muzyk, który jest pewny swojej wartości, ma pewną pozycję, czerpie z niej i w końcu pogodził się z rolą idola.
Niezwykle ciekawe jest obserwować zmiany w życiu Jana poprzez treści na kolejnych albumach. Od chłopaka z Krakowa, który pisał o swojej codzienności, po mężczyznę, który zwiedza świat, poznaje różne kultury, przeszedł długą drogę samorozwoju i nie boi się mówić o rzeczach ważnych. Bufor jest tylko potwierdzeniem, że jest to jeden z najbardziej wartościowych i niezwykłych raperów młodego pokolenia, a obserwowanie jego rozwoju to czysta przyjemność.
- Data premiery: 11 03 2022
- Single: TRYB SAMOLOTOWY, LAXJFK, anioły ft. Misia Furtak, POŻYJEMY ZOBACZYMY ft. Falcon1
boję się
b u f o r
Klucze do Miasta
