„Nie chcę trzymać się jednego stylu, bo wszystkie mają coś do zaoferowania” Wywiad z Krystianem Ochmanem

Niedawno swoją premierę miał wyczekiwany pierwszy, długogrający album Ochmana. W związku z tym sam artysta opowiedział mi trochę o tym jak powstawał i co na nim znajdziemy.
Przeczytajcie zapis wywiadu!

Adrianna Małolepszy: Bardzo serdecznie gratuluję płyty. Kiedy w Twojej głowie powstała myśl, żeby zebrać materiał z ostatnich 2 lat i stworzyć z niego album?

Takie plany istniały od momentu rozpoczęcia pracy z wytwórnią Universal. Nie chodziło tu tylko o formalności. Od kiedy zacząłem pisać swoje własne utwory będąc jeszcze w Stanach, moim marzeniem było wydanie ich na płycie i nareszcie mi się to udało.

AM: I to nawet świetnie się udało! Płyta jest fantastyczna. Genialnie tam łączysz mnóstwo różnych gatunków. Skąd taka mieszanka?

Nie chcę trzymać się jednego stylu, bo wszystkie mają coś do zaoferowania. Jest tam trap, drum & bass, pop, dużo współczesnych gatunków. Sam słucham naprawdę różnorodnej muzyki.

AM: Najlepsze w tym jest to, że nie zamknąłeś sobie żadnych drzwi. Możesz teraz pójść właściwie w każdą stronę.

Mam nadzieję, że ta różnorodność nie stanie się nudna. Bardzo dużo na tej płycie wychodzi prosto ode mnie i bardzo mocno utożsamiam się z tymi tekstami, ale mam wrażenie, że na kolejnych koncepcja może być inna, może troszkę węższa, bardziej konkretna gatunkowo. Zobaczymy. Teraz chciałem spróbować wielu rzeczy.

AM: Bardzo mnie zafascynował utwór Prometeusz. Opowiesz mi o nim coś więcej?

Gdy mieszkałem w Stanach często grałem w musicalach. Jest to gatunek, który uwielbiam. Pewnie gdybym nie tworzył, to chciałbym zawodowo grać w musicalach.
Zawsze chciałem napisać taki musicalowy numer. Z tekstu też jestem bardzo zadowolony. Nie spodziewałem się, że uda mi się coś takiego stworzyć. Pisaliśmy go wspólnie z producentem Juliuszem Kamilem, z którym zrozumieliśmy się od razu.

AM: A jest jeszcze jakaś dziedzina, w której chciałbyś się sprawdzić?

Jest trochę rzeczy, których chciałbym spróbować, ale czasem myślę, że nie warto próbować zbyt wielu rzeczy na raz, żeby nie stracić na jakości. Teraz myślę głównie o muzyce. Chciałbym na pewno kiedyś nagrać coś jazzowego. Może na kolejnej płycie, ale to wszystko musi do siebie pasować. Muzyka do mojego głosu i wszystkie inne elementy.

AM: Nie możemy zapomnieć o Avim, który pojawia się z Tobą na płycie. Jak doszło do tej współpracy?

Bardzo lubię rap i trap. Od dość niedawna słucham polskiej muzyki i jestem fanem tego co tworzy Avi. Ma świetne teksty i oldschoolowy flow, który dobrze się łączy z nowoczesną muzyką. Pomyślałem, że bardzo bym chciał zrobić coś wspólnie z nim, no i super, że się udało.

AM: A co w całym tym długim procesie tworzenia albumu jest Twoim ulubionym momentem?

Najbardziej lubię chyba siedzieć z producentami w studio pracując nad tekstami i produkcją.
Czasami nad tekstem siedzimy tak długo, że niekiedy boimy się, że nie zdążymy z muzyką!
Zawsze muszę wszystko dobrze przemyśleć, przesłuchać i upewnić się czy na pewno wszystko jest OK. Uwielbiam to.

AM: Wiem, że miałeś duży wpływ na produkcję.

Tak. Jestem w studio w trakcie całego procesu i zawsze mówię co chciałbym zmienić, albo gdy mam jakieś sugestie. Czasami wersji jednego utworu jest nawet 7, bo wciąż są jakieś drobne rzeczy, które mi “nie grają”.

AM: A chciałbyś kiedyś sam coś wyprodukować?

Cały czas siedząc w studio, podpatruję, uczę się, dowiaduję. Na pewno jest to coś co chciałbym w przyszłości potrafić robić oraz móc lepiej podpowiedzieć i wytłumaczyć producentom o co mi dokładnie chodzi.

AM: Na czym teraz skupiasz się najbardziej?

Teraz najważniejsze są dla mnie studia, koncerty i pewnie praca nad kolejną płytą.

AM: A jak dajesz sobie radę z tym nawałem obowiązków?

Nie jest łatwo, ale przecież nie jestem jedyny, więc nie narzekam. Zwłaszcza, że zajmuję się swoją pasją. 

AM: Bardzo serdecznie dziękuję za rozmowę!

Ja również!


Wywiad został przeprowadzony przed ogłoszeniem Krajowych Preselekcji do Eurowizji 2022.

Ostatnio opublikowane

Popularne