Tego Słuchamy: Utwory, których nie możecie przegapić (Tydzień 371)

Nadeszła wiosna. W nową porę roku wchodzimy z dźwiękami najnowszego Tego Słuchamy.

Dariusz Kozera

Hyolyn feat. Jooyoung – ‘Layin’ Low

Nie będę ukrywał jak bardzo czekałem na nową muzykę od Hyolyn. Gdy wokalistka ogłosiła, że wydaje nowy singiel byłem bardzo podekscytowany i chciałem przyśpieszyć czas, tak aby już przeskoczyć do dnia premiery. Na Layin’ Low naprawdę warto było czekać. Piosenka jest moim zdaniem doskonała. Jest to w 100%, a może i nawet w 200% to czego spodziewałem się i czego oczekiwałem od mojej ulubionej Koreańskiej artystki. Utwór jest nieziemsko seksowny, a wokal Hyolyn jak zwykle jest na naprawdę wysokim poziomie. Layin’ Low z pewnością będzie mi towarzyszył przez cały 2022r.

Viviz – Bop Bop

Taki redebiut to ja rozumiem ! SinB, Umji i Eunha z GFriend po rozpadzie zespołu postanowiły postawić na występy i tworzenie muzyki jako trio. Wyszło rewelacyjnie. Zarówno singiel przewodni Bop Bop jak i cała płyta Beam of Prism są wspaniałe. Dostałem dokładnie to czego oczekiwałem.

Camila Cabello feat. Ed Sheeran – Bam Bam

Pomimo iż uwielbiam Cabello i śledzę jej karierę jeszcze od czasów Fifth Harmony, to na efekt współpracy z Sheeranem nie czekałem w jakiś szczególny sposób. Chyba nadal czułem się nieco rozczarowany po Don’t Go Yet. Okazało się jednak, że na ten duet naprawdę warto było czekać. Piosenka choć bardzo prosta, to błyskawicznie podbiła moje serce. Dla mnie ten utwór ma w sobie po prostu to coś, co sprawia, że chcę go słuchać godzinami.

Keiino – Unbreakable

Keiino to dla mnie najwięksi zwycięzcy Eurowizji. Do twórczości żadnego artysty który tam występował, no może poza Dami Im, nie wracam aż tak często. Ostatnio non stop odtwarzałem ich debiutancki album w najnowszej, rozszerzonej edycji i kompletnie przepadłem w utworze Unbreakable. Nie bardzo potrafię wyjaśnić co dokładnie aż tak bardzo mnie do niego przyciąga, ale mogę śmiało słuchać go kilkanaście razy w ciągu dnia i wciąż nie mam dość.

Inna – Baby

Wielu Inna kojarzy się tylko i wyłącznie z radiowymi hitami, których swoją drogą ma dość sporo, oraz muzyką niezbyt wysokich lotów. Trzeba przyznać, że tworzy lekką i typowo klubową czy też po prostu do pobujania się muzykę, jednak od czasu do czasu lubię do niej wrócić. Wydany przez nią na początku roku album o dziwno bardzo mocno mnie zaskoczył i póki co dość często leci w całości w moich słuchawkach.

Tomasz Ochota

Ania Leon – Łezki

Ania Leon to młoda debiutantka, która nie tak dawno zasiliła grono artystów Kayaxu. Pod koniec 2021 roku zaprezentowała cover utworu Miłość Miłość Krzysztofa Zalewskiego. Piosenka została wydana w ramach akcji Kayax XX Rework. 3 lutego do sieci trafił jej pierwszy singiel – Łezki, który jest zapowiedzią debiutanckiego albumu artystki.

Purple Disco Machine – Twisted Mind

Tino Piontek, czyli Purple Disco Machine, to niemiecki DJ i producent muzyczny. Artysta ma na swoim koncie takie hity jak DopamineIn The Dark czy Hypnotized, który w Polsce pokrył się podwójną platyną. W październiku 2021 roku światło dzienne ujrzał drugi album studyjny w dorobku artysty – Exotica. W piosence usłyszymy szwedzką artystkę Agnes, znaną z takich kawałków jak Release MeOn and On czy Fingers Crossed.

Go_A – Kalyna

Go_A powrócił z długo wyczekiwanym nowym utworem Kalyna. Zespół, pomimo niezwykle trudnej sytuacji w Ukrainie, postanowił nie wstrzymywać premiery. Wręcz przeciwnie – w tak ważnym momencie dla muzyków jeszcze istotniejsze stało się, by ich twórczość dotarła do jak największej grupy odbiorców. Charakterystyczne folkowe brzmienie i słowa wyśpiewywane w języku ukraińskim nabrały jeszcze większej mocy.

Joe Purdy – Wash Away

Utwór znalazłem podczas oglądania serialu Lost. Zagubieni i od razu przypadł mi do gustu. Uwielbiam takie melodie, które automatycznie przenoszą mnie do plażę, wymazują z mojej głowy troski i problemy, a wyzwalają uczucie błogości oraz chęci na wakacyjną przygodę oraz wyjazd w nieznane.

Beyonce – Sorry

Sorry to drugi singiel Beyonce promujący jeden z najlepszych jej albumów – Lemonade. Twórcami tekstu utworu są Diana Gordon, Sean Rhodan i sama artystka. Utwór pod względem muzycznym łączy w sobie muzykę electro-R&B. Piosenka porusza tematykę zdrady dokonanej przez mężczyznę z kobietą. W utworze dopatrzono odniesienia do prawdopodobnych zdrad męża piosenkarki. Teledysk do piosenki pojawił się 23 kwietnia 2016 roku na platformie GBO, gdzie został zaprezentowany 60-minutowy film, zatytułowany Lemonade, w którym zostały ujęte teledyski do wszystkich piosenek z albumu.

Miłosz Musiał

Placebo – Happy Birthday in the Sky

Powroty po długiej nieobecności bywają rozczarowujące… bynajmniej nie w przypadku Placebo. Ich nadchodzący album Never Let Me Go zapowiada się fantastycznie. W nowych, nieco spokojniejszych niż zazwyczaj dźwiękach duetowi jest bardzo do twarzy. Melancholijną stronę tej nie zawsze radosnej twórczości prezentuje choćby ostatni singiel – Happy Birthday in the Sky. Ta rozpaczliwa piosenka o stracie towarzyszy mi nieprzerwanie od momentu premiery. Świadczy to o niesamowitej mocy jaką dysponują muzycy Placebo i jakiej dają upust w nowych nagraniach.

Fontaines D.C. – I Love You

To już pewne! Fontaines D.C. szykują najciekawszy materiał w dotychczasowej karierze. Dwa ostatnie single grupy, czyli Jackie Down the Line (o którym miałem okazję opowiedzieć wam już jakiś czas temu) i I Love You jawią się jako najjaśniejsze punkty na muzycznej drodze tego młodego zespołu z Dublina. Tym razem więcej uwagi poświęcimy bardziej monumentalnemu singlowi – I Love You. Ten utwór jest jak podróż przez najmroczniejsze zakamarki umysłu młodego Irlandczyka. Człowieka rozdartego między miłością do swojego kraju, a rozczarowaniem płynącym z kondycji jego rodaków. Swoiste Nie Pytaj O Polskę w wersji Irlandia, a.d. 2022.

Yard Act – The Incident

Mimo, że od premiery debiutanckiego albumu Yard Act mijają kolejne miesiące, ten krążek wciąż do mnie wraca i to zawsze z innym utworem na czele. W ostatnim czasie najprzyjemniej słucha mi się The Incident z charakterystyczną partią gitary. Świadczy to o tym, że chłopakom z Yard Act udało się stworzyć album wyjątkowy, który intryguje i wraca jak bumerang… I to już przy okazji debiutu! Strach pomyśleć, jakie kroki podejmą muzycy w przyszłości.

Róża – Oczy

Polska scena niezależna ma się znakomicie! Gdyby było inaczej, pewnie nie usłyszelibyśmy albumu Bu! od warszawskiej Róży. Ta drobna, 29 minutowa płyta ma papiery na bycie najciekawszym objawieniem roku 2022 w polskiej muzyce. Najbardziej reprezentatywnym dla całości fragmentem zdaje się być singiel Oczy, który krążył po sieci i alternatywnych rozgłośniach już od dłuższego czasu. Czy tak brzmi przyszłość muzyki po polsku?

Nirvana – Something in the Way

Każda okazja jest dobra, aby przypomnieć sobie dyskografię ukochanego zespołu, a na częstotliwość takich okazji nie mogą narzekać fani Nirvany. Niedawno świętowaliśmy trzydzieste urodziny mojego absolutnie ulubionego albumu w historii muzyki, czyli kultowego Nevermind. Teraz jeden z utworów grupy znalazł się na ścieżce dźwiękowej znakomitej adaptacji historii o Batmanie. Rzeczonym utworem jest emocjonalny Something in the Way zamykający najcudowniejszą płytę w historii. To jeden z tych nielicznych przypadków, kiedy piosenka odgrywa rolę w filmie i wzbogaca historię. Nie dziwię się, że po premierze Batmana tak liczne rzesze słuchaczy rzuciły się do odtwarzaczy, aby raz jeszcze posłuchać Something in the Way.

Czytaj również