Sprawdźcie, czego słuchamy w ostatnim tygodniu przed świętami.
Karolina Karkowska
Szymon Komasa & Vito Bambino, Santander Orchestra – Jeżeli kochać, to nie indywidualnie
Myślę, że Starsi Panowie oglądając wersję 2021 z pewnością uśmiechnęliby się. Przyjemny teledysk, z pewnością nieprzekombinowany.
Męskie Granie Orkiestra – Nikt tak pięknie nie mówił, że się boi miłości
Niewątpliwie jestem fanką Gutka, ale całkowicie kupuję wersję MGO! Już po pierwszym odsłuchaniu miałam ciary i łzy!
Julia Rocka – Oficjalna wersja zdarzeń
Julkę kojarzę z Tik-Toka. Uwielbiam jej opowieści o szkole, ale nie tylko! Okazuje się, że ma kawał głosu i tworzy naprawdę miłe dźwięki!
Marie – Zero Calorie Cookie
Przypadkowo puściłam proponowaną przez Spotify playlistę i właśnie nią niej pojawiło się Zero Calorie Cookie. W pierwszej chwili pomyślałam: ale kicz. Jednak nie mogłam uwolnić się od dźwięków i po ponownym odsłuchaniu stwierdziłam, że to całkiem fajny utwór! Jeśli nie spodoba się od razu, dajcie mu szansę, serio!
Daria Zawiałow, Dawid Podsiadło & Vito Bambino – I Ciebie też, bardzo
Jedna z moich ukochanych piosenek Męskiego Grania. Myślę, że nie ma osoby, która nie słyszałaby jej. Wzrusza i porusza najdalsze zakątki mojej wrażliwości.
Daria Radomska
mehro – hideous
Pogoda za oknem zdecydowanie sprzyja tego typu dźwiękom. Chociaż większość z nas zatraca się w przedświątecznym wirze przygotowań, warto przysiąść na chwilę z kubkiem herbaty i zatopić się w anielskim głosie tego 21letniego Amerykanina. Przez jego twórczość, pomimo młodego wieku, przemawia niezwykła wrażliwość i dojrzałość. Dociera w najciemniejsze zakamarki duszy.
FKA twigs – Tears In The Club (feat. The Weeknd)
FKA twigs była moją ogromną fascynacją, kiedy debiutowała w 2014 roku. Dziwny twór nie przypominający niczego innego w tamtych czasach wzbudził moje wielkie zainteresowanie. Pamiętam jej występ rok później na Orange Warsaw Festival – choć nie pod samą sceną, ale wręcz dość z oddali, oglądałam jej koncert jak „wryta”. Po latach wracam do niej już nie tak często, jednak wciąż z pewnego rodzaju sentymentem. Najnowsza propozycja w duecie z The Weekndem to kawałek iście sylwestrowy, ale.. nie życzę nikomu uronienia chociażby jednej łzy podczas tegorocznej zabawy!
Daria Zawiałow – Nie Dobiję Się Do Ciebie
Koncertowy sezon pożegnałam fenomenalnym występem Darii na Torwarze. Z cudowną setlistą, ze wspaniałymi gośćmi, z niezapomnianymi wykonaniami. Jednak to Nie Dobiję Się Do Ciebie nie mogę przestać nucić. W wersji live to po prostu ogień.
BAD OMENS – What do you want from me?
Ta propozycja od BAD OMENS to dla mnie samej małe zaskoczenie. Jestem przyzwyczajona do zupełnie innego brzmienia grupy, a tu elektroniczny początek i wokal brzmi niemalże jak w HEALTH, których uwielbiam. Gdy wjechała cała „mocna reszta” musiałam zbierać szczękę z podłogi. To jest tak dobre. Polecam sprawdzić, jeśli jesteście fanami mocniejszych doznań.
Duncan Laurence – Arcade
Wstyd się przyznać, bo znam tę piosenkę od dawna, ale dopiero połączyłam fakty, kto, co i z czym i jak w ogóle do tego doszło. Jednak, jak to mówią, lepiej późno niż wcale, nie? Od tych kilku dni Arcade siedzi mi nieprzerwanie w głowie i nie mogę się uwolnić. No więc ten tego, mea culpa.
Łukasz Jaćkiewicz
Jagoda Kret – Jak to jest
Debiut na który długo czekałem w końcu się ziścił. Bogactwo dzięków, piękny melodyjny wokal i niezwykły muzyczny temperament. Polecam nie tylko ten utwór, ale i całą płytę.
Montmartre – Dernier domicile connu
Czasem zdarza mi się słuchać też ścieżek dźwiękowych lub po prostu utworów instrumentalnych. Ten zachwycił mnie w ostatnim czasie.
Fishback – Masque d’or
Pozostając w klimatach muzyki francuskiej ostatnio we francuskich playlistach napotkałem Fishback. Masque d’or skradlo moje serce od pierwszego dźwięku i tak już ze mną zostało.
Mapa – Dowiedz się, co jest Twoją bestią
Mapa to dla mnie jeden z najlepszych odkryć tego roku. Płyta bardzo przypadła mi do gustu za swoją złożoność tematyczną i muzyczną. Bogactwo dźwięków jest tu niezwykle wyróżniające.
Sevdaliza – The Great Hope Design
Na koniec piosenka bez której ostatnio nie mogę sobie wyobrazić swojej playlisty.

