W wywiadzie dla magazynu Bustle piosenkarka opowiedziała o kulisach tworzenia swojego pierwszego solowego krążka.
Jej kariera muzyczna rozpoczęła się w 2012 roku, kiedy jako piętnastolatka wzięła udział w castingach do drugiej edycji amerykańskiego show The X Factor. Przez kolejnych sześć lat była jedną z wokalistek stworzonej w programie grupy Fifth Harmony. Razem z pozostałymi członkiniami zespołu wydała trzy albumy. Teraz, jako solowa, niezależna artystka, Lauren Jauregui zapowiada swoją pierwszą solową EP-kę.
Od momentu zawieszenia działalności Fifth Harmony minęły już trzy lata, jednak dopiero teraz Lauren zdecydowała się na wydanie swojego pierwszego solowego minialbumu, choć w międzyczasie nagrała kilka singli: Expectations, More Than That, Lento czy 50ft.
Wszystkie te piosenki opowiadają konkretne historie z mojej podróży. Bardzo kocham każdy z tych utworów, ale były one częścią rzeczywistości, w której ktoś inny decydował o tym, czy mogę, czy nie mogę się czymś podzielić.
zdradziła wokalistka w wywiadzie dla magazynu Bustle.
Jak wspomina piosenkarka, członkinie grupy rzadko miały wpływ na kształt swojej twórczości, a kiedy już o nim decydowały, kierowano się wolą większości – nie zawsze jednak pokrywała się ona z wizją Lauren – dlatego teraz piosenkarka ceni sobie swobodę twórczą.
Kiedy poddajesz swoją działalność kontroli innych, tracisz związek z tym, dlaczego w ogóle tworzysz. Zaczyna chodzić o to, ile sprzedajesz, nie o to, z iloma osobami się łączysz.
powiedziała artystka.
Od początku swojej kariery solowej Lauren była związana z Sony Music. Mimo że piosenkarka wspomina ten okres pozytywnie, to jednak nie widziała dla siebie przyszłości pod skrzydłami wytwórni:
Kiedy jesteś młody i w coś się angażujesz, kształtuje cię to na wiele sposobów. Myślę, że zostałam uformowana w inny kształt niż ten, w jakim się urodziłem i do jakiego dążyłam. (…) Jedyną rzeczą, która ma dla mnie teraz sens, jest bycie całkowicie niezależną i posiadanie praw do mojej muzyki. To własność intelektualna – wierzę, że artyści powinni być właścicielami swoich piosenek.

Lauren Jauregui rozpoczęła nową erę w swojej twórczości wydaniem pierwszego singla, zapowiadającego jej solową EP-kę – 8 października miał premierę utwór Colors. Minialbum, zatytułowany Prelude ukaże się jeszcze w tym roku pod szyldem własnego labelu wokalistki – Attunement Records – we współpracy z wytwórnią AWAL, która zajmie się dystrybucją krążka. Zanim jednak płyta trafi do sprzedaży, artystka planuje zaprezentować nowy materiał w formie wirtualnego występu, który będzie można obejrzeć już 15 października. Dyrektorem kreatywnym przedsięwzięcia został Matthew Daniel Siskin, znany ze współprac z takimi gwiazdami jak Kelly Clarkson, Florence Welch czy Beyoncé.
W mojej głowie to wszystko rozgrywa się jak film. Każda piosenka musiała mieć swoje pięć minut, swoją własną choreografię, każda piosenka musiała zostać ożywiona.
Bilety na to wirtualne wydarzenie znajdziecie pod tym adresem.

